Forum
 

Przetarg w czwartek

Dzień przed meczem z Ruchem powinien zostać ogłoszony długo oczekiwany przetarg na budowę stadionu w Zabrzu.
Prawdopodobnie dobiega końca jeden z dłuższych seriali jakie w ostatnich miesiącach zafundowały fanom Górnika władze Zabrza. Z informacji "Sportu" wynika, że w czwartek na specjalnie zwołanej konferencji prasowej powinien zostać ogłoszony przetarg na budowę nowego stadionu przy Roosevelta. 

Dmuchali na zimne?
Spółka "Stadion", która od kilku tygodni ma swoją siedzibę na Roosevelta, oficjalnie milczy, pewnie mając w pamięci kilka wcześniejszych deklaracji o ogłoszeniu przetargu. Deklaracji, z których nic nie wynikało. Najbardziej optymistyczny wariant zakładał, że stanie się to na przełomie grudnia i stycznia, czyli mniej więcej osiemdziesiąt dni temu. Gdyby tamten termin był realny to prawdopodobnie w tych dniach cała procedura dobiegałaby końca. Opóźnienia były tłumaczone poprawkami, które trzeba było nanieść w projekcie. W Zabrzu przyjęto bowiem taką strategię, że każdy szczegół projektu wykonawczego opiniuje specjalnie do tego powołane grono fachowców. Prezydent Zabrza, Małgorzata Mańka-Szulik, tłumaczyła to w następujący sposób: - Wiem, że kibice mieli prawo być zniecierpliwieni, ale lepiej dmuchać na zimne. Lepiej dziś stracić nawet kilka tygodni, ale poprawić projekt, by w trakcie budowy nie mieć większych opóźnień i strat finansowych. Mam nadzieję, że uda nam się tego uniknąć - mówiła kilkanaście dni temu. Tymczasem na bieżąco pojawiły się wątpliwości i niejasności, które wymagały poprawek.
Więcej szczegółów zostanie ujawnionych zapewne za dwa dni. Łącznie z planem finansowania inwestycji. Udało się dowiedzieć, że dziś rozmowy - bardzo szczegółowe - toczą się już z jednym konkretnym bankiem. W każdym razie gmina zdaje sobie sprawę, że już na etapie ogłaszania przetargu straciła kilka tygodni. Wariant optymistyczny zakłada teraz około trzech miesięcy na wyłonienie wykonawcy, tak by latem zacząć prace budowlane. Choć oczywiście trudno przewidzieć, jak potoczy się procedura przetargowa.

Wirus jak... Arka
Trudno tymczasem powiedzieć z czym Górnik miał w miniony weekend większy problem - z Arką Gdynia czy tajemniczym... wirusem, który pod koniec ubiegłego tygodnia zaatakował zespół z Roosevelta. Przypomnijmy, że z tego powodu na boisko nie mogli wyjść Aleksander Kwiek oraz Michał Pazdan. Chorowało tez kilku piłkarzy ME. Zdrowi, prawdopodobnie obaj wymienieni pojawiliby się w piątek na boisku. Na tym nie koniec kłopotów. Zabrzanom udało się uniknąć kolejnych problemów w dni meczu z Arką, ale już w weekend swoje "odcierpieli" Robert Jeż i Mariusz Magiera.
Wczoraj Górnik trenował o 16:00 i wszyscy piłkarze wyszli już na boisko, choć ta grupa, która chorowała, miała zajęcia nieco krótsze. Już poniedziałkowe zajęcia były pierwszymi pod kątem derbów z Ruchem. Operacja Niebiescy na dobre zacznie się jednak dziś, między innymi od analizy wideo ostatnich meczów obu klubów. Piłkarze zobaczą więc, co robili dobrze, a co źle w zremisowanym 2:2 spotkaniu z Arką. Będą mogli też obejrzeć w akcji Ruch w meczu przeciwko Bełchatowowi. Co prawda dziś Niebiescy grają z Legią w Pucharze Polski, ale skład na mecz piątkowy, podobnie jak taktyka Ruchu, na pewno będą bardziej zbliżone do tego, co zespół Waldemara Fornalika zademonstrował w wygranym 2:1 meczu z Bełchatowem.
W każdym razie jedno z podstawowych życzeń trenera Nawałki na dziś dotyczy wspomnianego wirusa. Jeżeli "odpuści" to trener zabrzan będzie miał na derby - poza Michałem Jonczykiem i Maciejem Bębenkiem - do dyspozycji praktycznie całą jedenastkę.

źródło: Sport



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2018 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online