Forum
 

Zaskakujące "zdziwienie"

Po lekturze artykułu pt. „Górnik chce grać na Śląskim. Niebiescy są zdziwieni”, który ukazał się w czwartkowym wydaniu "Gazety Wyborczej" zaskoczenie działacza Ruchu Chorzów ustępuje cichemu rechotowi sympatyków zabrzańskiego Górnika. 

Rechot ten wywołują słowa Dariusza Smagorowicza, który uzurpuje sobie i swojemu klubowi prawo do zarządzania Stadionem Śląskim, który po modernizacji ma stać się areną spotkań nie tylko klubu z Chorzowa, ale także Górnika czy też Polonii Bytom.

„Wypadałoby najpierw zapytać, czy takie rozwiązanie jest możliwe” - Te słowa Pana Smagorowicza brzmią jak rozmowa ojczyma z obcym dzieckiem. Ojczyma, nie ojca, bowiem gospodarzem i zarządcą „Kotła Czarownic” jest dyrektor Stadionu Śląskiego Pan Marek Szczerbowski, który długo przed pojawieniem się w mediach informacji o grze Górnika na Stadionie prowadził rozmowy z działaczami klubu z Roosevelta. To nie działacze Ruchu, ale Pan Szczerbowski działa dla dobra „Kotła Czarownic”, na którym im więcej imprez, tym lepiej dla samego Stadionu.

Mówiąc, że „Pierwszą śląską drużyną, która zagra na odnowionym Śląskim na pewno będzie Ruch”, Pan Smagorowicz wprowadza podział na lepszych i gorszych w naszym regionie. Jednak to nie od działaczy z Zabrza, Chorzowa, czy też Bytomia, ale od terminarza rozgrywek sezonu 2011/12 uzależnione jest, kto zagra pierwsze ligowe spotkanie na nowym Śląskim. W słowach tych można także wyczuć żal, że to działacze klubu z Roosevelta pierwsi wpadli na pomysł rozmów z dyrekcją Stadionu Śląskiego i obwieszczenia opinii publicznej, że Górnik będzie grał w Chorzowie.
Jak dobrze wiadomo, jest to rozwiązanie tymczasowe, na okres budowy nowego stadionu im. Ernesta Pohla, dlatego prosimy się nie bać, nikt nie przeniesie Stadionu Śląskiego do Zabrza!

Największy śmiech wywołuje stwierdzenie, że „Prezes Górnika wyszedł przed orkiestrę”. Niestety, mimo usilnych prób nie jesteśmy w stanie określić, o jakiej orkiestrze mowa. Jednak warto zauważyć, że na początku stycznia Ruch z Górnikiem zagrały wspólnie dla Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy i wspólne działanie dla szczytnego celu także nie było zbyt gorąco przyjęte przez „niebieską rodzinę”.

Po jesiennym meczu Górnika i Ruchu działacze klubu z ul. Cichej oburzali się na słowa prezesa Górnika Łukasza Mazura, który określił grę „Niebieskich” „antyfutbolem” i oskarżali o szerzenie waśni pomiędzy fanami obydwu drużyn. W takim razie, jak potraktować wypowiedzi Pana Dariusza Smagorowicza?

Wydaje się, że sztuczne podsycanie przez działacza Ruchu tematu rozgrywania spotkań ligowych na Stadionie Śląskim na kilka dni przed pojedynkiem derbowym ma tylko podsycić antagonizmy między fanami obydwu klubów – a w krótkiej perspektywie poprawić frekwencję podczas najbliższego meczu z Górnikiem przy Cichej.

Na zakończenie naszych rozważań przypominamy, że nie tak dawno swoje spotkania na Stadionie Śląskim rozgrywał klub Pana Smagorowicza, i poza Wielkimi Derbami Śląska obiekt ten straszył pustymi trybunami.

źródło: stowarzyszenie.net



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2019 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online