Zahorski zostaje w Górniku

Kibice Górnika mogą się cieszyć, że ani Śląsk Wrocław, ani Zagłębie Lubin nie wyłożyły 1,5 miliona złotych na transfer Tomasza Zahorskiego. Dla trenera Adama Nawałki były reprezentant Polski jest obecnie niekwestionowanym numerem 1 na szpicy.
- Tomek ma świetnie ułożoną nogę, dobrze gra tyłem do bramki, a przy tym jest bardzo ruchliwy i stwarza kolegom z linii pomocy okazje do zagrania piłki - mówi Nawałka. 
Sposób grania Zahorskiego idealnie pasuje również do taktyki drużyny. Ofensywna siła Górnika to przede wszystkim skrzydła. Na zajęciach szkoleniowiec wpaja bocznym pomocnikom i obrońcom, by ćwiczyli precyzję dośrodkowań. Od każdego z nich wymaga czterech dokładnych wrzutek w okolice pola karnego w ciągu całego spotkania. Wie, co mówi. Najlepiej było to widać w meczu z Hutnikiem Kraków (4:1). Cztery centry Zahorski zamienił na cztery gole.
Jego skuteczność raduje i ratuje Nawałkę, który ma ból głowy z atakiem. Górnik strzelił 14 goli w pięciu sparingach, ale rywale byli słabi. Reszta napastników ma na razie słabszą formę. Adrian Świątek strzelił gola w jednym spotkaniu, a Mateusz Zachara i Sebastian Leszczak na razie mogą tylko marzyć o miejscu w składzie. Jedynym zagrożeniem dla Zahorskiego mógłby być Daniel Sikorski, jednak on nie sprawdza się jako wysunięty napastnik. Wiosną będzie mógł liczyć na rolę łącznika między drugą linią a Zahorskim.

źródło: Przegląd Sportowy



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2020 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online