Sport: Kolejne powroty

Mieczysław Agafon i Józef Dankowski kiedyś zagrali wspólnie kwadrans w lidze. Wczoraj zaczęli po latach pracę na Roosevelta.
Czterech byłych piłkarzy Górnika zasiadło wczoraj wspólnie przy stole, gdzie oficjalnie przedstawiono dwóch nowych pracowników klubu. Józefa Dankowskiego, nowego trenera Młodej Ekstraklasy, a jednocześnie koordynatora ds. młodzieży oraz Mieczysława Agafona, który będzie odpowiedzialny w Górniku za skauting. Przy stole siedzieli też Stanisław Oślizło i Andrzej Orzeszek.

Piętnaście wspólnych minut

Te nominacje to żadna niespodzianka. Pisaliśmy o tym już kilkakrotnie, a Andrzej Orzeszek, dyrektor sportowy Górnika przyznał, że nie miał większych wątpliwości. - Józek Dankowski nie miał żadnej konkurencji. Był jedynym kandydatem i nie mogliśmy znaleźć na to stanowisko lepszego człowieka. Ma doświadczenie, wieloletnią, trenerską praktykę, podejście do młodzieży i jest super-facetem - chwalił Dankowskiego jego młodszy kolega z drużyny. Kiedy w drugiej połowie lat 80-tych Górnik seryjnie sięgał po mistrzostwo Polski, Dankowski był kapitanem drużyny, a Orzeszek do niej wchodził. Wtedy jeszcze jako napastnik.
Dankowski jako piłkarz spędził na Roosevelta osiem lat. Przyszedł do klubu latem 1982 roku z Górnika Knurów. Zresztą w tym klubie, już pod nazwą Concordii grał po latach u jego boku młody Jerzy Dudek. W ostatnim sezonie spędzonym w Zabrzu jako piłkarz, Dankowski zagrał wszystkie mecze od pierwszej do ostatniej minuty. Co ciekawe, sezon wcześniej pierwszy mecz zagrał w Zabrzu siedemnastoletni wtedy Mieczysław Agafon. - Na piętnaście minut zmieniłem w meczu Ryśka Komornickiego. Kilka minut wcześniej Józek strzelił gola, a w wygraliśmy z Widzewem 4-2. Ta to się zaczęło... - Był to jedyny kwadrans spędzony przez obu piłkarzy razem w lidze. - Dziś częściej gramy w oldbojach - dodaje Agafon.

Powrót po dziewięciu latach

W latach 90-tych spotykali się ponownie w klubie, ale już w innych rolach. Agafon grał (do 1999 roku), a Dankowski był trenerem. Kilka razy asystentem, a kilka razy samodzielnie prowadził zespół. Żegnał się z Zabrzem w trakcie burzliwej wiosny 2001 roku, kiedy przejął zespół po Antonim Piechniczku. Zdążył jeszcze wygrać półfinał Pucharu Polski, by odejść po przegranej z Widzewem w Zabrzu 0-2. Od tego czasu omijał Zabrze. Kilka lat pracował w Piaście, a ostatnio w Katowicach, jako asystent Dariusza Fornalaka. Obaj rozstali się z pracą kilka miesięcy temu.
Teraz Dankowski i Agafon podejmują się nowej roli. Ten drugi, kilka tygodni temu trener Krasiejowa, rezygnuje z pracy trenerskiej. - Mój przypadek jest inny niż Artura Płatka. On ma „papiery" do prowadzenia klubów ekstraklasy i doświadczenie w lidze. Dostał ciekawą propozycję, więc odszedł. Ja mam nadzieję pracować na stanowisku długo, a przede wszystkim skutecznie. Tak naprawdę to czas i piłkarze, których uda nam się znaleźć i przekonać, by trafili do Zabrza zweryfikuje nasze wysiłki - przyznał Agafon, który za skauting będzie odpowiadał wspólnie z Marcinem Prasołem.

źródło: Sport



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2022 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera]