Forum
 

Na Roosvelta idą w ruch weksle

9,4 mln złotych wynosi dług Górnika Zabrze. 4,2 mln zł z tego klub zalega piłkarzom. Górnik nie ma jednak możliwości uregulowania długu przez wyprzedaż piłkarzy.
Na Roosevelta przekonują, że chodzi wyłącznie o odsetki. W każdym razie suma musi być pokaźna, gdyż kierownictwo klubu nie jest pewne, czy uda się uregulować dług w terminie zapisanym w umowie. 
- Bardzo byśmy chcieli wykonać plan, ale nie wszystko od nas zależy - mówi jeden z działaczy.
Jak udało się ustalić, Allianz udzielił Górnikowi w dwóch ostatnich latach już kilku pożyczek: łącznie na sumę 5 mln zł. Wygląda to dziwnie, bo sprowadza się do tego, że właściciel pożycza pieniądze samemu sobie. Jednak to operacje wymuszone przez przepisy podatkowe. Na podobnych zasadach działają inne kluby. Janusz Filipiak, prezes Cracovii, w tym roku pożyczył swojemu klubowi milion złotych. Właściciel Wisły Kraków Bogusław Cupiał także regularnie pożycza kasę piłkarskiej spółce, którą zarządza. W szczytowym momencie dług Białej Gwiazdy względem właściciela wynosił blisko 30 mln zł. Z informacji wynika, że teraz zadłużenie zmalało i nieznacznie przekracza 15 mln zł. Można domniemywać, że wpływ na to miały transfery Dariusza Dudki (za 2,2 mln euro sprzedany do Auxerre), Marcelo (3 mln euro, PSV Eindhoven), Arkadiusza Głowackiego (0,9 mln euro, Trabzonspor) i Juniora Diaza (0,9 mln euro, Club Brugge).
Górnik nie ma jednak możliwości uregulowania długu przez wyprzedaż piłkarzy. W lecie kilka klubów interesowało się obrońcą Michałem Pazdanem. Został on wyceniony na milion złotych, ale wkrótce doznał kontuzji. Dopiero wraca do formy i nie ma dla niego ofert. Teraz najbardziej łakomym kąskiem wydaje się Grzegorz Bonin. W jego przypadku trudno jednak będzie o duży zarobek, gdyż latem 2011 roku wygasa kontrakt Bonina. Zwrot pożyczki firmie Allianz odbije się więc na terminowości wypłat. Już teraz jest miesięczny poślizg, jeśli chodzi o pensje.
- Allianz nie chce, ale musi mieć tę kasę. To zagraniczna korporacja, tam porządek w papierach musi być - wyjaśniają nam w klubie.
W związku z niespodziewanymi wydatkami Górnika, ślimaczą się rozmowy dotyczące przedłużenia kontraktów z Adamem Danchem, Mariuszem Magierą i Boninem. Nie mają co liczyć na wielkie podwyżki. W Zabrzu nie chcą podpisywać umów przekraczających 360 tys. zł rocznie.

źródło: Przegląd Sportowy



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2019 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online