Forum
 

Mógł grać w Schalke, jest nadzieją Górnika

Michał Jonczyk mógł grać w Schalke 04, ale wolał skończyć szkołę w Polsce. Obecnie jest piłkarzem Górnika Zabrze i uchodzi za nadzieję polskiej piłki nożnej. Czy w przyszłości będzie stanowił o sile polskiej reprezentacji?
Kilka lat temu Tomasz Wałdoch próbował namówić młodego Jonczyka do gry w juniorskich zespołach Schalke 04. Po konsultacji z rodzicami piłkarz odmówił. 

- Wspólnie z rodzicami uznaliśmy, że muszę najpierw skończyć szkołę w Polsce. Przynajmniej zrobić maturę. Zresztą, wcześniej byłem na stażach w RC Lens, Sampdorii Genua i Fulham Londyn. Pojechałem tam, by osobiście dotknąć profesjonalnej piłki, zebrać nowe doświadczenia. Ale z góry wiedziałem, że tam nie zostanę. Powód? Ten sam co w przypadku Schalke - mówi Jonczyk w wywiadzie dla "Piłki Nożnej".

W sezonie 2009/10 Jonczyk był piłkarzem Sandecji Nowy Sącz. Zdobył dla niej siedem goli. Zainteresował się nim wówczas trener Franciszek Smuda, który przyznał, że ma na oku chłopaka z Nowego Sącza i pewnie da mu szansę w reprezentacji.

- Jednak nie było żadnego telefonu od selekcjonera. Zamiast powołania do pierwszej reprezentacji miałem okazję zbierać doświadczenia we wszystkich kadrach od U-15 do U-19.

Przed bieżącym sezonem Górnik Zabrze wykupił 18-letniego napastnika za 400 tys. złotych. Niestety nie mógł on normalnie przygotować się do sezonu, bo nabawił się urazu mięśnia dwugłowego. Gdy wreszcie doszedł do pełni sił zaczął grać w końcówkach meczów, by wreszcie w spotkaniu 12. kolejki z Polonią Bytom zadebiutować w pierwszym składzie zabrzan.

- No i zdobyłem bramkę. Myślałem, że to ten moment, moja chwila i teraz pójdę do przodu. Radość trwała jednak krótko - mówi piłkarz, który w 62. minucie musiał opuścić boisko z powodu urazu i nie zagra do końca rundy.

Nie ma jednak obaw co do tego, że Jonczyk nie podda się i zrobi wszystko, by znowu dojść do wysokiej formy. On wie jak walczyć z przeciwnościami. Gdy był jeszcze piłkarzem drużyn młodzieżowych GKS-u Bełchatów, po uderzeniu kolanem pękła mu nerka.

- Powiem w ten sposób - z działaczami z Bełchatowa miałem nieporozumienia związane z dalszym leczeniem. Rozwiązałem więc umowę z klubem. Zostałem trochę na lodzie. Leczyłem się w Krakowie na własną rękę. Teraz z nerką jest już w porządku, choć co pół roku muszę stawiać się na wizytach kontrolnych u urologa - wyjaśnia Michał Jonczyk w wywiadzie dla "Piłki Nożnej".

źródło: Piłka Nożna / WP



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2018 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online