Forum
 

Każdy musi wierzyć

- Mecz z mistrzem Polski zawsze wyzwala dodatkowe emocje. Mobilizacja w drużynie jest podwójna - podkreśla defensywny pomocnik Górnika, Adam Marciniak, który półtora roku temu strzelił "Kolejorzowi" kapitalnego gola.
Wiosna 2009, druga połowa meczu Górnik Zabrze - Lech Poznań. Na strzał z dystansu decyduje się lewy defensor zabrzan Adam Marciniak. Potężnie uderzona piłka wpada w same "widły" bramki "Kolejorza", który ostatecznie - w doliczonym czasie gry - zdołał uratować remis. Górnik ma zatem do wyrównania pewne rachunki z ekipą z Poznania...
- Wiadomo, że mecz z mistrzem Polski zawsze wyzwala dodatkowe emocje - mówi Marciniak. - Dlatego też mobilizacja w drużynie jest podwójna. Musimy pójść za ciosem po zwycięstwie z Wisłą. Każdy z nas powinien tylko uwierzyć, że może zagrać dużo ponad swe możliwości! - podkreśla piłkarz, który zamienił ostatnio lewą flankę na pozycję defensywnego pomocnika (na której wbrew opinii "ekspertów" miał sobie nie dać rady). Korzysta zatem z niedyspozycji swoich kolegów...
Gdyby dziś w optymalnej dyspozycji był Michał Pazdan bądź Piotr Gierczak, dla Marciniaka zapewne znalazłoby się miejsce tylko na ławce rezerwowych. Na "wygryzienie" z lewej obrony dobrze spisującego się Mariusza Magiery na razie nie ma co liczyć... Ale podkreśla, że już sama możliwość regularnych występów (co w poprzednich sezonach nie było regułą) jest dla niego sporą nobilitacją. - Zgadza się. Długo przyszło mi czekać na swoją szanse - dopowiada Adam Marciniak. - Teraz cieszę się, że trener mi zaufał. W ostatnich dniach nabyłem sporą taktyczną wiedzę i od strony teoretycznej jestem przygotowany do pełnienia roli defensywnego pomocnika. Sporo podpowiedzi słyszę również na treningach. Szkoleniowcy pomagają mi na treningach i to procentuje - podkreśla Marciniak, który zebrał sporo pochlebnych recenzji po wygranym meczu z Wisłą Kraków. - A jeśli dalej trener Nawałka będzie na mnie stawiał, to będę wyglądał coraz lepiej! - mówi zawodnik i liczy zarazem na powtórkę wydarzeń sprzed półtora roku. - Co prawda wciąż mam znacznie więcej zadań defensywnych, ale i częściej jestem przed polem karnym rywala. Okazja na uderzenie zatem jest... Ale tak naprawdę na boku miałem więcej miejsca - śmieje się Marciniak. I zaznacza, że od ostatniego starcia z Lechem wiele w Górnik się zmieniło... - Jesteśmy teraz solidniejszą drużyną. Pokazuje to zresztą tabela - zauważa. - Jesteśmy w niej całkiem wysoko i nikt nie patrzy w dół. W końcu gramy stabilnie w obronie. Nasza gra wygląda coraz lepiej. A przy tym popełniamy niewiele taktycznych błędów - analizuje Adam Marciniak.
Defensywny pomocnik Górnika - podobnie jak reszta zabrzan - zasiadł wczoraj przed telewizorem, by obejrzeć mecz Lecha z Manchesterem City. - I oczywiście trzymałem kciuki za Polaków - przekonuje Marciniak. A Tomasz Wałdoch dopowiada: - Wczoraj kibicowaliśmy Lechowi, ale w niedzielę nie będzie zmiłuj! - podkreśla z uśmiechem dyrektor sportowy "Trójkolorowych", który ma dość mieszane "zawodnicze" wspomnienia związane ze swymi meczami z Lechem. - Raz na wyjeździe dostaliśmy solidne lanie. Ale zazwyczaj wyniki osiągaliśmy dobre. Zwłaszcza u siebie! - akcentuje Tomasz Wałdoch.
Jego drużyna do kolejnego ligowego starcia przystąpi w niepełnym składzie. - Na szczęście do meczowej "18" wraca Daniel Sikorski - oznajmia II trener Górnika, Bogdan Zając. - Coraz lepiej czuje się również Maciej Bębenek, ale musi jeszcze "poczuć" boisko, dlatego na razie przy ustalaniu kadry na mecz z Lechem nie będzie brany pod uwagę. Natomiast Mariusz Jop trenuje indywidualnie i nie można wykluczyć, że w niedzielę wybiegnie na boisko. Podobnie sprawy się mają z Michałem Pazdanem, dla którego każdy tydzień to krok do przodu - informuje Bogdan Zając.

źródło: Sport



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2018 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online