Forum
 

Drużyna kontra zbieranina

Krzysztof Bukalski i Jerzy Brzęczek oceniają pierwszą po jedenastu latach wygraną zabrzan.
Czy pokonanie przez zabrzan krakowskiej Wisły można dziś traktować w kategoriach sensacji? Dla gości był to piąty mecz bez wygranej. Od kiedy w klubie zaczął pracować holenderski szkoleniowiec, Robert Maaskant, "Biała Gwiazda" pokonała Polonię Bytom, by potem nie wygrać meczu. Górnik co prawda dwa wcześniejsze mecze przegrał, ale do spotkania z Wisłą przystępował z jednego miejsca w tabeli wyżej niż rywal. Na Roosevelta pojawiło się w niedzielę wielu byłych piłkarzy i trenerów związanych z obydwoma klubami. Między innymi Krzysztof Bukalski, były piłkarz Wisły i Górnika, oraz Jerzy Brzęczek, związany z Górnikiem. Co byli reprezentanci mówią o spotkaniu na Roosevelta?

Co panów bardziej zaskoczyło. Wynik czy przebieg meczu?
Krzysztof Bukalski: - Generalnie był to przeciętny mecze na remis, do 30 minuty wręcz słaby i przyzwoity po przerwie. Skoro jedną bramkę strzelił Górnik, to trzeba uznać, że wygrał zasłużenie. Wisła zagrała nieco lepiej niż w poprzednich meczach. Powtarzam, nieco lepiej, co nie znaczy, że dobrze. Przynajmniej nie na tyle, by poradzić sobie z walczącym Górnikiem.
Jerzy Brzęczek: - Dla mnie gra Wisły to duży minus. Zastanawiam się, jak jest budowany tez zespół i czy naprawdę w kilku wypadkach nie można znaleźć w polskiej lidze piłkarzy lepszych od tych, których sprowadzono do Krakowa. Taki Branco na prawej obronie to nieporozumienie. Czy ten Boukhari... Nie wiem, czy to są piłkarze, na których Wisła może zbudować zespół na miarę aspiracji i marzeń. Górnik wygrał absolutnie zasłużenie. Był drużyną, walczył i bardziej chciał.

Jaka jest Wisła Roberta Maaskanta?
K. Bukalski: - Nie wiem, czy można użyć tego stwierdzenia, Tam był za duży odpływ piłkarzy, by w trzy miesiące poukładać klocki od nowa. Bardziej mnie zastanawia, czy to w ogóle jest ludzki materiał na silną drużynę, bo jedynym obrońcą z jakością jest dziś Piotr Brożek. Piłkarsko coś ci ludzie pewnie potrafią, ale tam nie ma nerwu, jedności, charakteru. Grają jednostajnie, nie widzę, by jeden pomagał drugiemu, jest kłopot z komunikacją. Taki Paljić macha rękami po nieudanym zagraniu kolegi. Więc niech sam pokaże klasę. W Górniku ja ktoś źle zagrał, to drugi mu pomógł. Mieli cel i z różnym efektem, ale go realizowali. Wracając do pytania, nie wiemy jak długo cierpliwy będzie właściciel. Z każdym meczem coś Wiśle ucieka. Matematycznie mogą być nawet mistrzem, ale dziś na pewno nie ma w tej drużynie mocy, by wygrać ligę.
J. Brzęczek: - Z taką defensywą trudno będzie Wiśle zacząć "rządzić" w lidze. Kiedy Górnik przed przerwą zostawił im więcej miejsca to jeszcze grali piłką. Do 30 metra od bramki. Wystarczyło, by Górnik podjął walkę, zagrał bardziej agresywnie i Wisła sobie z tym nie radziła. Zabrzanie pokazali jak grać z jednostajną i przewidywalną Wisłą. Inni też z tego skorzystają. Dobrze, że gra już Łukasz Garguła, choć jeszcze potrzebuje czasu. Podnosi poziom Wisły, ale czy ma cechy charakteru, by zostać liderem i przywódcą tej, trochę międzynarodowej zbieraniny? Mam wątpliwości.

Cichy bohater meczu?
K. Bukalski: - Stawiam na Adama Marciniaka. Praktycznie pozbawiony zadać ofensywnych, w tyłach wykonał tytaniczną pracę, a miał przeciwko sobie Sobolewskiego, Gargułę i Boukhariego. Pamiętam go z czasów, kiedy odchodziłem z Zabrza. Słucha co się do niego mówi i jest bardzo zdyscyplinowany taktycznie. Trenerzy potrzebują takich piłkarzy. Dostaną na boisku konkretne zadanie do wykonania i jest duże prawdopodobieństwo, że zrobią to skutecznie. Jak w niedzielę Marciniak. To jest lewy obrońca, ale może być w meczach z silnymi w ofensywie zespołami, ważną kartą w talii Adama Nawałki na pozycji defensywnego pomocnika. Trener na tej pozycji ma duże pole manewru. Marciniak, Danch, który dla mnie jest przede wszystkim właśnie defensywnym pomocnikiem, czy Pazdan, świetnie "czytający" grę. Jest w czym wybierać.
J. Brzęczek: - Jednego nie wskażę. Naprawdę każdy miał swój udział w tej wygranej. Mogę ocenić piłkarzy, którzy byli w Zabrzu, kiedy ja z klubu odchodziłem. Danch, Marciniak, Pazdan, Zahorski, Magiera... Indywidualnie grają na podobnym poziomie, nie zaryzykowałbym twierdzenia, że któryś z nich zrobił wielki postęp. Może poza Wodecki, który rozwinął się od czasu wypożyczenia do Odry i powrotu do Zabrza. Za to każdy z nich świetnie został wpasowany w zespół. Bez fajerwerków, ale solidnie robią swoje. Są dobrze przygotowani fizycznie i mentalnie. Górnik to drużyna, czego dziś na pewno nie powiem o Wiśle. Przecież w Zabrzu nawet trudno wskazać jednoznacznie lidera. Kwiek? Nie do końca, bo bardzo ważne zadania ma też w środku pola Przybylski. Ciężar gry bierze na siebie Bonin. I tak można wymieniać dłużej.

Piąte miejsce to w wypadku Górnika...?
K. Bukalski: - Mają zespół na miejsca 5-10. Piąte będzie wielkim sukcesem, bo przecież sezon trwa jeszcze długo, a za Górnikiem jest kilka teoretycznie silniejszych klubów z większymi rezerwami w kadrach. Poza meczem z Lechią, grają jakby cały czas ten sam mecz. Podobnie, raz nieco lepiej, raz nieco gorzej, ale konsekwentnie starają się robić to samo. Widać w tym wspólną pracę oraz pomysł.
J. Brzęczek: - Zawsze są jakieś rezerwy w zespole, ale wydaje mi się, że Górnik z meczów z Jagiellonią czy z drugiej połowy spotkania z Wisłą obraca się na granicy możliwości tej grupy ludzi. Dlatego można mówić o sukcesie trenera, piłkarzy, ale też odwadze działaczy, którzy po awansie podjęli kilka trudnych i kontrowersyjnych decyzji. Dziś mogą mówić, że mieli rację, bo w piłce każdą decyzję determinuje wynik.

Górnik ma 15 punktów grając jednym napastnikiem.
K. Bukalski: - Wiem, że Zahorskiemu gra się bardzo ciężko, bo to jest bardzo trudne. Przychodzi jednak taka akcja jak z Kwiekiem i pada gol. Wygrali bardzo prestiżowy mecz i na pewno jeszcze bardziej uwierzą, że mogą wygrywać. Mądrym piłkarzom może to tylko pomóc. Nie jestem na treningach Górnika, więc trudno mi powiedzieć czy trener Nawałka tak chce, czy nie ma innej możliwości. W pierwszej lidze dobrze grał Świątek, teraz rzadko pojawia się na boisku. Ciekaw jestem Jonczyka, ale nie spodziewam się, by szybko decydował o obliczu Górnika. Ma wielkie umiejętności, ale w moich oczach brakuje mu przebojowości i pewności siebie. Te cechy są dziś w piłce niezbędne.
J. Brzęczek: - Można tak grać, jeżeli Zahorski nie będzie z przodu osamotniony. Nic by nie wyszło z jego świetnego zastawiania się i odegrania piłki, gdyby Kwiek nie poszedł za akcją i nie szukał podania blisko "Zahora". To jest dla piłkarzy Górnika lekcja na kolejne mecze, bo często grają piłki na Tomka. Jeżeli nikt nie będzie podchodził, by z nim grać, to efekt będzie marny.

W następnej kolejce Wisła gra z Lechią, a Górnik gości Lecha. Będą kolejne niespodzianki?
K. Bukalski: - A co dziś jest niespodzianką? Lechia gra teraz lepszy futbol niż Wisła i jeżeli krakowianie nie zrobią w tydzień dużego skoku jakościowego, to mogą mieć problem. Zagrają pod wielką presją, jaka na Lechii nie ciąży. To samo można powiedzieć o Górniku. Ma pewien komfort, którego nie znajdziemy dziś w Poznaniu. Powinien wrócić Mariusz Jop, dający obronie większą klasę sportową. Wszyscy są podbudowani i na fali. Lech o tym może zapomnieć.
J. Brzęczek: - W Krakowie faworytem będzie Lechia. W Zabrzu? Górnik ma większe szanse niż w spotkaniu z Wisłą. Lech kompletnie nie potrafi sobie poradzić z połączeniem ligi i pucharów, a do Zabrza przyjedzie niemal prosto z Manchesteru. Jeżeli Górnik będzie do bólu konsekwentny i jego zawodnikom nie zagotują się głowy, to mają ogromną szansę, by mieć za tydzień 18 punktów. Dla beniaminka, który nie ma nadmiaru kasy i klasowych piłkarzy, byłby to wynik naprawdę fantastyczny.

źródło: Sport



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2018 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online