Forum
 

W Górniku rośnie konkurencja

Rośnie konkurencja w Górniku Zabrze. Zdrowy jest już Michał Jonczyk, a do treningów wraca Michał Pazdan.
Trener Adam Nawałka musiał być zadowolony z poniedziałkowych zajęć. Na boisku pojawiło się bowiem dwóch piłkarzy, którzy mogą, a nawet powinni w drużynie Górnika pełnić bardzo istotne role, a w ostatnich tygodniach leczyli kontuzje. 

Pazdan poczeka dłużej

Zdecydowanie groźniejszy był uraz Michała Pazdana, który w połowie lipca, w sparingu z GKP Gorzów, naderwał więzadła poboczne. Już wówczas mówiło się nawet o kilku miesiącach przerwy w grze byłego reprezentanta Polski. Od czasu kontuzji minęły niespełna dwa miesiące, więc Pazdan szybko do gry na pewno nie wróci, jednak wczoraj po raz pierwszy wybiegł po okresie rehabilitacji na murawę. Na razie skończyło się na bieganiu i ćwiczeniach rozciągających.
Zdecydowanie bliżej gry jest Michał Jonczyk, 19-latek sprowadzony latem z Sandecji Nowy Sącz. Trener Nawałka na razie nie bardzo miał kiedy zobaczyć tego uzdolnionego pomocnika na boisku, bowiem Jonczyk też w okresie przygotowawczym nabawił się kontuzji. W sobotę zagrał jednak w meczu Młodej Ekstraklasy - na razie 45 minut - a w poniedziałek ćwiczył z pierwszym zespołem. Dziś nie ma już przeszkód, by zaczął walkę o miejsce w meczowej osiemnastce.

Ciekawa rywalizacja

Można zresztą spekulować, jak wyglądałaby wyjściowa jedenastka, gdyby obaj piłkarze byli zdrowi. Pazdan w minionych latach był jednym z najsolidniejszych piłkarzy Górnika. W pierwszej lidze grał przede wszystkim na środku defensywy, jednak właśnie w feralnym sparingu z GKP trener Nawałka wystawił go jako defensywnego pomocnika. To zrozumiałe, szczególnie po transferze do Zabrza Mariusza Jopa, którego pozycja z zespole wydaje się niepodważalna. Dla Pazdana to zresztą żadna nowość, bowiem wcześniej zawsze był przede wszystkim pomocnikiem o zadaniach destrukcyjnych. Można więc przypuszczać, że o miejsce w składzie walczyłby z Mariuszem Przybylskim i trudno nie zauważyć, że ta rywalizacja zapowiada się wyjątkowo ciekawie. A może Pazdan będzie alternatywą dla Banasia i Jopa w walce o środek obrony?
Jonczyk w Sandecji grał najczęściej na lewej pomocy i w Zabrzu miałby szansę walki nawet o wyjściową jedenastkę. Dlaczego? W czterech meczach ligowych trener Nawałka wystawił akurat na tej pozycji już trzech piłkarzy. Zaczął Daniel Sikorski, potem na lewo został przesunięty Adrian Świątek, w końcu przeciwko Ruchowi wyszedł Marcin Wodecki.

Wielkie nadzieje

Nigdzie nie ma w Górniku takiej rotacji jak właśnie na lewej pomocy, co może sugerować, że trener Nawałka nie znalazł jeszcze zawodnika, który mógłby w pełni zadowolić jego oczekiwania, a z transferem Jonczyka Górnik wiązał już latem ogromne nadzieje. Nie przypadkiem Tomasz Wałdoch już dwa lata temu namawiał go do gry w Schalke 04. Zresztą, nawet teraz, po przerwie spowodowanej kontuzją, Jonczyk w grach wewnętrznych prezentuje ponoć bardzo dobrą dyspozycję. Wiele osób mówi wprost, że to idealny kandydat właśnie do gry na pozycji lewego, ofensywnego pomocnika. Co prawda Jonczyk w ekstraklasie jeszcze nie grał, ale można przypuszczać, że zdrowy niebawem wyjdzie na boisko i będzie to jeden z bardziej oczekiwanych debiutów piłkarza Górnika w ostatnich miesiącach.
Dodajmy, że pod nieobecność czterech piłkarzy przebywających na zgrupowaniach reprezentacji młodzieżowych, szkoleniowiec Górnika zaprosił na trening trzech juniorów oraz będących wcześniej w kadrze drużyny, Mariusza Gancarczyka i Pawła Krzysztoporskiego.

źródło: Sport



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2018 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online