Forum
 

Sędzia Marciniak pozazdrościł Webbowi

Końcówka pierwszej połowy meczu Arka - Górnik (2:0). Po wrzutce z prawej strony żaden z piłkarzy walczących na środku pola karnego nie przejął piłki, ale arbiter Szymon Marciniak, niczym Howard Webb w pamiętnym meczu Austria - Polska (1:1), wskazał na wapno.
Jedenastkę na gola zamienił Filip Burkhardt i było 1:0. - Nawet nie protestowaliśmy, ale głównie dlatego, że byliśmy osłupieni. Nikt wiedział, za co jest ta jedenastka - komentuje Adam Banaś.
Sędzia uznał, że to właśnie on nieprzepisowo powstrzymywał usiłującego przejąć piłkę Mirko Ivanowskiego. - Przyznaję, że przez moment położyłem na nim rękę, ale gdyby sędziowie chcieli zawsze gwizdać takie sytuacje, to karne byłyby co kilka minut - broni się kapitan Górnika Zabrze. - Graliśmy dobrze, ale sędzia tym karnym podciął nam skrzydła - dodaje.
- Stałem cztery metry od tej sytuacji i nie miałem wątpliwości, że Banaś uniemożliwił Ivanowskiemu wyskok do piłki. To było takie zdarzenie, które łatwiej ocenić z poziomu boiska, niż w powtórce telewizyjnej - broni się sędzia Marciniak, który zgodził się, że takich przepychanek w polu karnym w czasie meczu jest wiele, ale jego zdaniem ta była wyjątkowa. - Też chciałbym gwizdać bardziej spektakularne jedenastki, ale w tym przypadku karny się należał - upiera się płocki arbiter.

źródło: Przegląd Sportowy



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2018 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online