Banaś: Liczy się tylko Arka

- Bezwzględnie jedziemy do Gdyni po trzy punkty. Na pewno nie będzie z naszej strony żadnej kalkulacji - zapewnia kapitan Górnika Zabrze, Adam Banaś, dodając, że sukces w Lubinie bardzo mocno podbudował drużynę.
Dziś o piątej rano zabrzańscy piłkarze wyruszyli na mecz ligowy do Gdyni. Po drodze „górnicy” zatrzymają się we Włocławku, gdzie przeprowadzony zostanie trening. W ekipie zabrakło Michała Pazdana – leczy kontuzję od dawna i Adama Dancha, który urazu naderwania więzadła podeszwowego doznał podczas spotkania reprezentacji Polski do lat 23 z Irlandią. Ponadto po meczu w Lubinie kilku innych zawodników było porozbijanych, a najbardziej oberwał strzelec drugiej bramki Adrian Świątek. Na szczęście uraz „ Świętego” nie okazał się zbyt groźny. – Adrian normalnie trenował w tym tygodniu, pozostali też zgłosili trenerowi Adamowi Nawałce gotowość do gry – mówi kapitan zabrzańskiej jedenastki, Adama Banaś, którego poprosiliśmy o komentarz do pierwszych występów zabrzańskiego beniaminka. - Inauguracja sezonu nie była udana, bo nie zdobyliśmy punktów w spotkaniu z warszawską Polonią, ale już nasza gra nie wyglądała źle, a nawet mogła napawać lekkim optymizmem – ocenia Adam Banaś. – Przeżyliśmy tę pierwszą porażkę bardzo mocno, więc na jej dogłębną analizę poświęciliśmy potem sporo czasu. Wyciągnęliśmy jednak właściwe wnioski z lekcji udzielonej przez „Czarne koszule”, bo tydzień później na ciężkim terenie w Lubinie poradziliśmy już sobie zdecydowanie lepiej niż na Roosevelta. Zagraliśmy dobrze i pokazaliśmy, że jesteśmy drużyną.

- Zmiany w składzie w stosunku do pierwszego meczu miały zbawienny wpływ na waszą grę?
- Należy się cieszyć przede wszystkim z tego, że kto wchodzi na boisko daje z siebie wszystko, a zmiany nie powodują obniżenia poziomu naszej gry. Piotrek Gierczak potrafi przytrzymać piłkę, dobrze ją rozegrać, poukładał naszą grę w środku. Adrian Świątek na lewej pomocy też spisał się bez zarzutu. Było więc nieźle, ten występ nas mocno podbudował.

- Pokazaliście charakter w Lubinie i teraz podobnie walecznie będzie się starać o punkty w Gdyni, gdzie nie wygraliście od prawie 30 lat?
- Bezwzględnie jedziemy do Gdyni po trzy punkty. Na pewno nie będzie z naszej strony żadnej kalkulacji. Każda seria musi mieć swój kres, wierzę, że ta zła passa skończy się w sobotę.

- Sztuczna nawierzchnia Narodowego Stadionu Rugby niepokoi was?
- Nie przeszkadza nam to, bo wielokrotnie rozgrywaliśmy spotkania sparingowe na sztucznej murawie, aczkolwiek działo się to głównie w okresie późno jesiennym i zimowym. Ale gra w środku lata na takiej nawierzchni nie przytrafiała nam się zbyt często. Dlatego w tym tygodniu dwukrotnie trenowaliśmy na sztucznej murawie na stadionie Walki Zabrze. Jeśli jednak będzie w sobotę upał, to warunki do gry w Gdyni będą bardzo trudne, choć jednakowe dla obu zespołów.

- Na środku obrony Arki gra Maciej Szmatiuk, z którym grał pan kiedyś w jednej drużynie.
- Z Maćkiem graliśmy w Piaście Gliwice, więc znamy się doskonale. To bardzo solidny defensor, ale znam też jego... słabe strony. Nie omieszkam o tym poinformować naszych napastników. Mam nadzieje, że uda nam się tę wiedzę wykorzystać i zaskoczyć przeciwników.

- Mecz z Arką będzie uwerturą do Wielkich Derbów Śląska?
- To jak zawsze będzie wielkie święto śląskiej piłki. Zapowiada się zatem interesujące widowisko. Wszyscy w Zabrzu liczymy na dobry wynik, ale poważnie zaczniemy myśleć o tym spotkaniu dopiero w przyszłym tygodniu. Teraz liczy się tylko mecz z Arką.

- Prasa ostatnio wiele pisała o tym, że Canal + nie pokaże meczu z Ruchem. Listy otwarte do prezesa Canal + Emanuela Florenta wystosowali wiceprezes Allianz Polska i szef Rady Nadzorczej Górnik Zabrze SSA Michael Mueller oraz prezydent Zabrza Małgorzata Mańka-Szulik. Wszystko w stolicy pozostało bez echa.
- Wielkie tradycje, najbardziej utytułowane kluby w Polsce, obecnie dwa najlepsze kluby na Śląsku, wspaniali, liczni kibice... – tylko w Polsce możliwa jest taka historia. Dlatego w szatni w ogóle nie rozmawiamy o decyzji Canal +, zostawiamy ten temat na boku. To nie ma sensu, szkoda słów...

- Patrząc na grę reprezentacji Polski nie kołaczą się panu myśli – nie byłbym gorszy od tych kadrowiczów?
- Każdy normalny piłkarz, który ma ambicje, marzy zapewne o grze w reprezentacji Polski. Po to się trenuje, chce się rozwijać. Ze mną nie jest inaczej i mam nadzieję, że dobrą grą zgłoszę akces do kadry. Zresztą w Górniku jest kilku zawodników, których nazwiska powinny znaleźć się w notesie selekcjonera.

- O co Górnik będzie walczył w tym sezonie? Szczytem marzeń jest utrzymanie?
- Na pewno nie. Plany są ambitne, myślimy o miejscu w górnej połówce tabeli. Na pewno nie możemy dopuścić do sytuacji, jaka miała miejsce całkiem niedawno, gdy spadaliśmy z ekstraklasy.

źródło: Sport



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2020 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online