Forum
 

Bemben: Żona dojedzie na derby

Grał w trampkarzach i juniorach Górnika, podawał piłki wspaniałej drużynie drugiej połowy lat osiemdziesiątych, jednak 21 lat temu wyjechał do Niemiec. Przez wiele lat grał w barwach Bochum w Bundeslidze. Między innymi u boku Tomasza Wałdocha. - Jestem przekonany, że pomoże i będzie ważnym ogniwem zespołu. Na boisku i w szatni - mówi Wałdoch. 

Mieszkanie pan już znalazł?
- Tak. Mieszkamy z Danielem Sikorskim na osiedlu Dębowe Tarasy w Katowicach. Mamy osobne mieszkania. Dojazd do Zabrza przy "średnicówce" jest doskonały, poza wykopami w samym Zabrzu. Może do jesieni skończą...

Sikorskiemu Śląsk się podoba?
- Mówi, że tak, a to szczery chłopak. Z tego co pamiętam sprzed lat, zmiany są ogromne. To zupełnie inny region niż 25 lat temu. Westfalia przeżyła też taką metamorfozę. Oby śladem Schalke i Dortmundu poszły śląskie kluby.

Mały Michał Bemben podaje na Roosevelta piłki... Co pan z tego czasu pamięta?
- Przede wszystkim doskonałych piłkarzy. Miałem wszystkie autografy i proszę nie pytać, kogo najbardziej lubiłem. Urban, Pałasz, Iwan, Cyroń, Komornicki... Jak nie podawałem piłkę, to chodziłem na mecze z ojcem i bratem. W przerwie zmienialiśmy miejsca, by zawsze siedzieć tam, gdzie Górnik atakuje. Bo zwykle atakował i wygrywał.

Obecnej drużynie to raczej nie grozi.
- Nie mam pojęcia. Proszę mnie nie pytać o porównania do Bochum czy Unionu, bo dziś na nie nie odpowiem. Sparingi to nic w porównaniu z grą o punkty. Nie wiem, czy jesteśmy lepsi czy gorsi od Ruchu, Polonii, Wisły. Na treningach wygląda to dobrze. Mamy piłkarzy, którzy potrafią grać, piłka im nie przeszkadza. Jestem optymistą.

Prawa obrona przed laty to...?
- Bogdan Gunia, a potem... Zapomniałem.

Jacek Grembocki.
- Tak! a lewa Marek Kostrzewa, w jej środku Marek Piotrowicz. Ich już poznałem.

Na te 21 lat Górnik zniknął z pańskiego życia?
- Oczywiście, że nie. Miałem Canal+, wiele meczów oglądałem, często odwiedzałem też Zabrze. Tomek Wałdoch, Heniek Bałuszyński, rodzina, znajomi... Naprawdę tysiące kibiców Górnika mieszka w Niemczech, a zwykle wszystko bardziej przeżywa się na odległość. Szczególnie spadku nie mogliśmy pojąć.

Wszystkich piłkarzy kadry pan już zna?
- Już tak.

Kto poradziłby sobie w Bundeslidze?
- Na pewno Grzesiek Bonin. Jest świetny w grze ofensywnej. Myślę, że powinien kiedyś spróbować. Na razie jest naszym silnym punktem.

Traciliście w sparingach mało goli. W lidze będzie podobnie?
- Chciałbym. To w Górniku doświadczona formacja. Każdy z nas ma za sobą lata grania, ale obrona na całym świecie zaczyna się od napastników. Idzie to w dobrą stronę. Tyle powiem dziś.

W piątek przyjedzie Smolarek i może sprowadzić was na ziemię.
- Albo my jego. Przeciwko Smolarkowi nigdy nie grałem, ale z ligi niemieckiej go pamiętam. W Dortmundzie grał naprawdę super i byłem przekonany, że na tym nie skończy. Potem o nim ucichło, teraz wybrał Warszawę. Pojęcia nie mam, jak dziś gra w piłkę.

Trenowaliście podobnie do standardów niemieckich?
- Podobnie. Dziś trudno cokolwiek oryginalnego wymyślić. Może w Niemczech zajęcia są krótsze, ale nieco intensywniejsze.

Słyszałem jednak, że na treningach gracie z Sikorskim nieco ostrzej niż robią to Polacy. Oni dostosowują się do was, czy odwrotnie?
- Ja się nie zmienię, bo inaczej nie potrafię. Trening w Niemczech zawsze jest twardy. Na gierkach są faule, oczywiście nigdy nie brutalne, czasami ktoś się na kogoś wścieknie. Nie da się tego uniknąć, jeżeli w kadrze jest 25 ludzi, a może grać jedenastu. Każdy ma jedną karierę, chce grać i zarabiać. Jak zdarzy się faul to przepraszam i gram dalej, bo to musi być namiastka meczu, a nie zabawa.

Rodzinę sprowadza pan na Śląsk?
- Teraz będą na meczu brat Janusz, kiedyś piłkarz Wawelu Wirek i mój chrześniak, Nikolas. Na derby z Ruchem przyjedzie już moja żona z dzieckiem.

Trema przed debiutem w Górniku?
- Zawsze jest, choć grało się z Bayernem, Schalke czy Dortmundem. Tutaj spełniam swoje dziecięce marzenia. Nie przypuszczałem, że doczekam takiej chwili.

źródło: Sport



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2018 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online