Forum
 

Zębatki na poziomie

- Roosevelta pod pewnymi względami to miejsce szczególne. Ten region zawsze żył futbolem, co może nam tylko pomóc - mówi Mariusz Jop, nowy stoper Górnika Zabrze.
Sprowadzenie Mariusza Jopa to chyba najbardziej spektakularny ruch transferowy, jaki wykonali tego lata działacze z Roosevelta. Były stoper kadry ma być absolutnym liderem linii defensywnej, przy którym swój poziom mogą podnieść Adam Banaś i Michał Pazdan. Były stoper krakowskiej Wisły i FK Moskwa we wtorek - a więc dzień prezentacji beniaminka ekstraklasy - obchodził 32. urodziny. Co prawda otrzymał tort i usłyszał chóralne „sto lat”, ale najlepszym prezentem byłyby trzy punkty w jutrzejszym starciu z Polonią Warszawa...

- Na co tak naprawdę będzie was stać w tym sezonie?
- Wszyscy dobrze wiemy, że bardzo ciężko odpowiedzieć na takie pytanie. W zespole jest przecież bardzo wiele nowych twarzy, w tym kilku chłopaków, którzy pewnie będą grali w podstawowej jedenastce. Podpisuję się pod tym, co mówił na prezentacji trener Nawałka - wciąż potrzeba nam czasu. Kibice muszą zdać sobie sprawę, że nasza gra nie będzie od razu płynna, a wszystkie zębatki nie będą pracowały na odpowiednim poziomie, wzajemne zrozumienie również przyjdzie z czasem. Z drugiej jednak strony dobrze wiemy, że... tego czasu nie ma. Przecież już w piątek mamy ligę. Wierzę, że już wtedy uda się pokazać odrobinę dobrej gry.

- Wielu właśnie w panu widzi lidera defensywy na nadchodzące miesiące...
- Trzeba sobie powiedzieć jedno: że obrona nie opiera się tylko na jednym człowieku czy też parze stoperów! Odpowiedzialność defensywna spoczywa na wszystkich graczach z pola, na tym kolektywie. Dlatego ciężko tu mówić o jakimś liderowaniu. Obok mnie jest przecież Adam Banaś, który od dłuższego czasu jest przecież kapitanem tej drużyny.

- Ale to o panu mówi się najczęściej w kontekście hitu transferowego lata w Zabrzu...
- Spokojnie. Jest przecież kilku doświadczonych chłopaków. Michał Bemben, Piotrek Gierczak. Mam nadzieję, że ta mieszanka rutyny z młodością, wokół której buduje się ten zespół, wypali. Atmosfera jest naprawdę super, moja aklimatyzacja przebiegła bez kłopotów. Mówię to już w czasie przeszłym, bo czuję się pełnoprawnym „górnikiem”.

- Różnica między Wisłą a Górnikiem jest spora?
- Na pewno...

- W czym szczególnie?
- Ostatnie dziesięć lat upłynęło pod znakiem dominacji „Białej gwiazdy” na krajowym podwórku. Ciśnienie było zawsze ogromne, zatem trudno w zasadzie porównywać te dwie drużyny.

- W Zabrzu jednak też będzie spora presja.
- A gdzie jej nie ma? Tak naprawdę w każdym klubie są spore oczekiwania. Choć Górnik pod pewnym względem to miejsce szczególne. Ten region od zawsze cały żył piłką nożną, na stadionie jest ogromna frekwencja...

- To tylko może pomóc.
- Na to też liczymy. Wierzę, że kibice nawet w najtrudniejszym momencie nas nie opuszczą i będą zapełniać stadion. Z tego miejsca mogę ich tylko już na pierwszy mecz zaprosić...

- Starcie z Polonią może już rozwiać pierwsze niewiadome.
- Pierwsza kolejka nowego sezonu to zawsze niewiadoma. Dla Polonii również, bo i tam - tak jak w Górniku - doszło do sporych kadrowych rotacji. Ten klub jest - jak na polskie warunki - budowany z naprawdę sporym rozmachem. Ciężki rywal, ale to może tylko zwiększyć atrakcyjność tego starcia.

- Kto jest faworytem?
- Gramy u siebie, a w takich meczach trzeba zawsze walczyć o trzy punkty. Fajnie by było...

- ...rozpocząć ten sezon z wysokiego „C”?
- Nawet niekoniecznie! Wystarczy skromne 1-0 (śmiech).

źródło: Sport



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2018 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online