Forum
 

Sport: Ubiegł Podolskiego

Górnik Zabrze pozyskał aż jedenastu nowych graczy, ale na tym koniec. Działacze Górnika zapewniają, że to już koniec zakupów. Ostatnimi, którzy wzmocnili Górnik są więc Piotr Gierczak i Daniel Sikorski.
Takiego natężenia konferencji prasowych, podczas których byli prezentowani nowi piłkarze Górnika, w historii klubu jeszcze nie było. - Koniec z hurtowymi konferencjami. Cel osiągnęliśmy, więcej zakupów nie będzie - przyznał wczoraj Łukasz Mazur, prezes zabrzańskiego klubu, by po chwili przedstawić dwóch kolejnych piłkarzy. Niespodzianki nie było. Zgodnie z tym, co pisaliśmy od kilku dni, umowy z Górnikiem podpisali Piotr Gierczak i Daniel Sikorski.

Gierczak po raz trzeci

Gierczak trafił do Zabrza trzeci raz w swojej karierze. Pierwszy raz przed trzynastu laty, jako młody-zdolny. Pochodzący z Ostrowca Świętokrzyskiego piłkarz grał wcześniej w Gwarku Zabrze i Polonii Bytom. - Drugi raz? To był rok 2007. Pobyt był o wiele krótszy, ale wspominam go bardzo dobrze. Trener Wieczorek nie widział mnie jednak w zespole i odszedłem - wspomina Gierczak, który ostatnio grał w Ruchu Radzionków, z którym awansował do pierwszej ligi. - Kiedy Górnik wyraził zainteresowanie moją osobą nie miałem cienia wątpliwości, nie wahałem się sekundę. I wierzę, że ten pobyt będzie najbardziej udany - uważa Gierczak, który w tym roku skończył 34 lata. Jest więc rówieśnikiem innego piłkarza, który latem trafił na Roosevelta, Michała Bembna, grającego wcześniej w Bochum. - Rola takich piłkarzy jest dwojaka. Wciąż oczekujemy, że na boisku będą bardzo ważnymi ogniwami zespołu. Mają wielkie umiejętności, zdrowie i ogromne doświadczenie - wylicza Tomasz Wałdoch. - Poza tym ich rola w budowie zespołu na przyszłość jest równie ważna. To oni mają pokazać młodzieży profesjonalne podejście do piłki. Wybraliśmy do tego dobrych ludzi - dodaje Wałdoch.
Gierczak będzie grał z numerem ósmym, czyli tym samym, który nosił na koszulce wcześniej. O miejsce w pierwszym składzie będzie rywalizował przede wszystkim z Aleksandrem Kwiekiem. Strony podpisały roczny kontrakt z opcją przedłużenia o kolejny sezon.

Z austriackim paszportem

O ile "Gierek" to piłkarz doskonale na Śląsku i w ekstraklasie znany - w lidze zagrał 214 meczów i strzelił 42 bramki - to anonimową postacią w polskiej lidze jest Daniel Sikorski. Poza nazwiskiem. Jego ojciec, Witold, w latach osiemdziesiątych grał z powodzeniem w warszawskiej Legii, rywalizując między innymi z Górnikiem o mistrzostwo Polski.
Sikorski większość życia spędził jednak za granicą, ma zresztą austriackie pochodzenie. - Rozmawialiśmy o tym i założyliśmy, że Daniel wystąpi wkrótce o polski paszport - zdradza Wałdoch. Sikorski to napastnik, który grał w austriackiej młodzieżówce. Jako nastolatek trafił do drużyny juniorów Bayernu Monachium. Potem przez kilka lat grał w rezerwach mistrza Niemiec. Z całkiem niezłym bilansem. W 135 meczach strzelił 33 gole. Świetnie zna się zresztą z Lukasem Podolskim, zadeklarowanym kibicem Górnika. Na wielu zgrupowaniach obaj piłkarze mieszkali zresztą w jednym pokoju, a "Poldi" zdradza, że często rywalizowali na PlayStation. - Ja byłem Górnikiem i zawsze wygrywałem - żartował Podolski.
Sikorski z uśmiechem mówi, że ?Poldi? zawsze chciał grać w Górniku z dziesiątką, a teraz on założy tę koszulkę. - Okazałem się szybszy od Łukasza i mam nadzieję, że nie zawiodę jego i przede wszystkim kibiców Górnika. Wiem, że wymagania w tym klubie są ogromne, ale cieszę się, że w końcu trafiłem do polskiej ligi - przyznał 23-letni Sikorski.

źródło: Sport



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2018 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online