Forum
 

Sport: Południe, czyli kolejne zakupy

Dwaj nowi piłkarze zostali wczoraj o 12:00 zaprezentowani na Roosevelta. Dziś w południe poznamy kolejne nazwiska.
Maciej Bębenek, były już gracz Sandecji Nowy Sącz, dobrze znany przede wszystkim kibicom Polonii Bytom, oraz Michał Jonczyk, osiemnastolatek, także grający w poprzednim sezonie w Sandecji, zostali wczoraj nowymi piłkarzami Górnika. Obaj podpisali trzyletnie kontrakty. Górnik zakontraktował już siedmiu nowych zawodników na sezon 20010/11, a na tym nie koniec. Dziś kolejna prezentacja, dwóch kolejnych nowych piłkarzy. – Chcemy, by 30 czerwca, kiedy zespół zacznie przygotowania do nowego sezonu, trener Adam Nawałka miał do dyspozycji, cała kadrę – tłumaczy prezes Łukasz Mazur.

Chciał do Schalke

Zgodnie z przypuszczeniami, wczoraj piłkarzem Górnika został Michał Jonczyk, jedno z objawień pierwszej ligi. Sezon zaczynał jako rezerwowy, ale kończył jako jeden z ważniejszych piłkarzy Sandecji i reprezentant Polski do lat 18. Tomasz Wałdoch zdradził nawet, że chciał sprowadzić Jonczyka już dwa lata temu do Schalke 04. - Wtedy nic z tego nie wyszło, ale skorzystał na tym Górnik. Myślę, że będziemy mieli z tego chłopaka dużo pociechy – przyznał Wałdoch. Jonczyk do Zabrza przyjechał wczoraj ze swoim ojcem. Sam nie krył satysfakcji i zdradził, że miał jeszcze kilka ofert z ligi. Między innymi z drużyny mistrza Polski, Lecha Poznań. – Górnik to klub-legenda. Strona finansowa nie była najważniejsza. Myślę, że będę miał w Zabrzu świetne warunki do rozwoju – przyznał Michał Jonczyk, a jego tata dodał: - Wiem, że nazwa Lecha działa na wyobraźnię, ale mój ojciec i ja jesteśmy wychowani na sukcesach Górnika. Kiedy przyjechałem do klubu i pan Oślizło oprowadził mnie po salach z pucharami, wróciły wspomnienia. Michał za rok ma maturę, pochodzimy z Piotrkowa Trybunalskiego. Myślę, że Zabrze będzie dziś dla niego lepszym miejscem niż Poznań.

Numer po Szczocie

Jonczyk, który w minionym sezonie strzelił siedem goli, dostał numer dziewięć, należący poprzednio do Przemysława Pitrego. Przyznał, że w kontrakcie nie ma punktu uzależniającego wypłaty od... ocen w szkole. – Wiem, że ma taki punkt Sebastian Leszczak, ale on faktycznie przez dwa lata miał pewne problemy z nauką. U mnie ten problem nie istnieje – nieco żartem dodał piłkarz, który liceum od kilku lat zalicza zaocznie. Podobnie będzie w klasie maturalnej. – Wracam teraz do domu po świadectwo. Wakacji w tym roku już nie będzie – przyznał „młodziak”, który jest przymierzany do gry na lewej stronie pomocy. Niewykluczone, że będzie walczył o miejsce w wyjściowej jedenastce już od pierwszej kolejki, bowiem akurat na tej pozycji wielkiej konkurencji w Zabrzu dziś nie ma.

Co innego prawa strona, gdzie ma walczyć o miejsce w składzie Maciej Bębenek, najważniejszy piłkarz Sandecji w minionym sezonie. Dodajmy, że oba transfery są gotówkowe. Bębenkiem interesował się Ruch Chorzów, ale do konkretnych rozmów nie doszło. Piłkarz jest zresztą na Śląsku dobrze znany, bowiem swego czasu do Polonii Bytom sprowadził go Marek Motyka. Kiedy odszedł i zespół przejął Jurij Szatałow, Bębenek stracił miejsce w wyjściowej jedenastce. – Z trenerem miałem świetne kontakty, ale co zrobię, że nie widział mnie w zespole… Odszedłem do Sandecji i naprawdę odżyłem. Miałem dobry sezon, ale mogę jeszcze więcej – przyznał piłkarz, którego nowosądeczanie bardzo chcieli zatrzymać. W pewnym momencie ponownie zainteresowała się Bębenkiem Polonia. – Wybrałem Zabrze. Tradycja, kibice, Allianz, poukładany klub z pewną wizją – wylicza Bębenek powody transferu do Górnika, gdzie jednak będzie musiał rywalizować o miejsce z Grzegorzem Boninem, najlepszym w poprzednim sezonie graczem drużyny. – Wiem, to świetny piłkarz, ale sezon jest długi, a rywalizacja służy klubowi i każdemu z graczy.

Bębenek może grać na obu bokach boiska, ale został sprowadzony przede wszystkim jako prawy pomocnik. Co nie znaczy, że Górnik bierze pod uwagę odejście Bonina. – Mamy kilku graczy nie do sprzedania, z zaporową ceną, bo chcemy, by u nas grali. Bonin w tej grupie oczywiście jest – twierdzi prezes Górnika. Bębenek przejął numer „7”, z którym grał Robert Szczot. Piłkarz pochodzi z Krakowa, jednak niebawem ma przenieść się do Zabrza. – Dyrektor Wałdoch chce, by piłkarze mieszkali bliżej klubu. Pewnie więc się przeprowadzę – mówi 26-letni zawodnik.

Sikorski następny?

Kto następny? Na pewno Piotr Gierczak, który dziś wraca z urlopu. Czy podpisze kontrakt w środę, czy dzień później, jest sprawą drugorzędną. W każdym razie na pewno będzie graczem Górnika. Poszukiwany jest wciąż bramkarz. Kolejnym zawodnikiem, który może trafić do Zabrza, jest Daniel Sikorski, syn byłego gracza Legii, testowany w maju przez Śląsk Wrocław. Sikorski ma 22 lata, także austriacki paszport i na niektórych zgrupowaniach Bayernu mieszkał w pokoju z Lukasem Podolskim. Do pierwszej drużyny się nie przebił, za to kilka lat grał w rezerwach mistrza Niemiec. W 135 meczach strzelił dla nich 33 gole. Jest napastnikiem i szuka klubu w Polsce. Być może dziś, lub w ciągu kilku następnych dni, zostanie piłkarzem Górnika.

źródło: Sport



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2018 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online