Forum
 

Cisza nieco dłuższa

Mariusz Magiera jeszcze nie jest gotowy do gry o ligowe punkty, ale w weekend wyszedł po sześciu tygodniach na boisko.
Adam Nawałka jeszcze w piątek zapowiedział „ciszę medialną” w Górniku Zabrze. - Mamy na boisku pokazać jaka faktycznie jest wartość Górnika. To nie jest bojkot mediów i żaden protest. Chcemy się przed dwoma bardzo ważnymi meczami wyciszyć... - dwa dni po tych słowach zabrzanie mieli grać mecz ligowy z Kluczborkiem. Górnik miał milczeć do czasu zakończenia spotkania z Pogonią Szczecin, czyli dwie kolejki. Zmiana terminarza pierwszej ligi oznacza, że ten czas się przedłuży. Mecz z MKS Górnik zagra w połowie przyszłego tygodnia.

Magiera już gra

Oficjalnie nie wiadomo jeszcze, kiedy zabrzanie zagrają w Szczecinie, ale wszystko wskazuje na niedzielny termin meczu dwóch drużyn, które teoretycznie walczą jeszcze o awans. Po tym meczu jedna z nich pewnie na dobre z tej walki wypadnie, a przy remisie... Prawdopodobnie obie.
Górnik pojedzie na Pomorze Zachodnie w sobotę. Pierwotnie urodził się plan, by zmienić otoczenie dwa dni przed meczem, ale w Zabrzu przypomniano sobie jak rok temu Henryk Kasperczak przed meczem z Piastem Gliwice na dwa dni zamknął piłkarzy, by nic nie przeszkadzało piłkarzom. Potem oni sami przeszkadzali sobie na boisku.
Dobra wiadomość dla Adama Nawałki? Trenuje już na pełnych obrotach Grzegorz Bonin, którego gra w niedzielę była poważnie zagrożona. Nie wyjdzie na boisko Mariusz Przybylski, pauzujący za kartki.
Od soboty trenuje z zespołem Mariusz Magiera. Zagrał nawet w wewnętrznej gierce. Czy Nawałka będzie brał go pod uwagę na mecz w Szczecinie? Może na ławkę rezerwowych. Trudno przypuszczać, że piłkarz, który sześć tygodni miał problem z kręgosłupem zagrał w tak ważnym meczu. W każdym razie zabrzan czeka - prawdopodobnie jutro - jeszcze jedna gra kontrolna. Raczej dla piłkarzy, którzy szansę na grę w Szczecinie od pierwszej minuty mają niewielkie.

Bez trzech

Szkoleniowiec zabrzan do końca sezonu nie skorzysta prawdopodobnie już z trójki piłkarzy. Michał Karwan co prawda trenuje indywidualnie, ale nikt na razie nie potrafi określić kiedy będzie gotowy do gry. Przemysław Kulig, który jest po rekonstrukcji więzadeł, jeszcze czuje się dobrze, ale w jego wypadku optymistyczny wariant mówi o pięciu miesiącach przerwy w grze. Trzeci na tej liście jest Alesz Besta. Czech, który zaczynał grać w piłkę w Baniku Ostrawa, od dłuższego czasu ma problem ze stale odnawiającą się kontuzją. Obecnie dostał zgodę na leczenie w swoim kraju. Biorąc pod uwagę, że sezon nie trwa długo, Czech pewnie już powoli żegna się z Górnikiem. Jego wypożyczenie na Roosevelta kończy się w czerwcu. Podobnie jest zresztą ze wspomnianym Kuligiem. Decyzja, czy obaj piłkarze mieliby spędzić w Zabrzu kolejny sezon będzie zależała dwóch czynników. Tego, czy Górnik wróci do ekstraklasy i osoby dyrektora sportowego, który za niespełna tydzień powinien już pojawić się w klubie.

źródło: Sport



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2018 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online