Co zmieni Nawałka?

Kontuzje bocznych obrońców zmuszają trenera Adama Nawałkę do szukania alternatywnych rozwiązań. Na prawą obrońe Górnika może wrócić Grzegorz Bonin.
W meczu na Bukowej zabrzanie stracili nie tylko dwa punkty, ale też prawego obrońcę. Przemysław Kulig nie zagra blisko miesiąc. Dodając do tego uraz Mariusza Magiery, trener Adam Nawałka stracił na 4-5 spotkań dwóch skrajnych obrońców. 

Teraz Marciniak

Jak ważną rolę miał pełnić w zespole Magiera? Nawałka mówi wprost: - Oczywiście nie zremisowaliśmy z Katowicami przez nieobecność jednego piłkarza, ale Mariusz w całym okresie przygotowawczym był bardzo silnym punktem zespołu. Co więcej, świetnie funkcjonowała jego współpraca z Robertem Szczotem. Na Bukowej bardzo nam tego brakowało - przyznaje trener zabrzan.

Za Magierę wyszedł wtedy na boisko Dawid Gajewski. Decyzja była o tyle zaskakująca, że ten młody piłkarz praktycznie nie grał wcześniej na lewej obronie. Poza jednym czy dwoma mało znaczącymi sparingami. A jednak wygrał w oczach Nawałki rywalizację z Adamem Marciniakiem, w końcu lewym obrońcą polskiej młodzieżówki. - Na niedzielę wystawiłem najlepszy zespół, na jaki nas było tego dnia stać. Gajewski, o dziwo, gorzej wypadł w grze ofensywnej, stąd decyzja o zmianie - przyznaje trener zabrzan.

Czy na podobny manewr zdecyduje się w niedzielę? Mało prawdopodobne. Zdecydowanym faworytem do wyjścia na boisko jest mimo wszystko Marciniak, w końcu sprowadzony ponad dwa lata temu do Zabrza za bardzo duże pieniądze.

Małe pole manewru

Lewa strona defensywny może być jednak w perspektywie najbliższego meczu mniejszym problemem niż prawa. Kulig był „pewniakiem”, a kiedy jego brakuje, naturalnym kandydatem do gry pozostaje Mariusz Gancarczyk. Tymczasem wcale nie można wykluczyć, że trener Górnika wybierze jeszcze inny wariant, kilka razy na Roosevelta już przerabiany. Czyli występ na bocznej obronie Grzegorza Bonina. Zwolennikami takiego rozwiązania byli wcześniej Marcin Bochynek i Henryk Kasperczak. Ryszard Komornicki uznał, że stawianie „Bońka” w obronie mija się z celem.

Górnik gra jednak z Gorzowem, który raczej będzie bronił bramki niż atakował. Dlatego ważniejsze będzie wsparcie siły ognia. Bonin nawet w roli obrońcy może grać ofensywnie, a przed nim Nawałka mógłby ustawić na przykład Konrada Cebulę, sprowadzonego przed rundą rewanżową z Cracovii. W Katowicach nie było wątpliwości, że siła uderzeniowa Górnika jest bardzo mizerna. - Chcieliśmy wygrać, a na boisku widziałem bramkarza, czterech obrońców i dwóch defensywnych pomocników, czyli siedmiu graczy lepiej czujących się w grze do tyłu - zauważył prezes klubu, Łukasz Mazur.

Poza roszadami na skrajach obrony innych raczej w wyjściowej jedenastce nie będzie. Co prawda, na Bukowej cały zespół zawiódł, ale pole manewru nie jest zbyt duże. Trudno uznać za przypadek, że „drugi” skład przegrał przed tygodniem z amatorami Krupińskiego Suszec, a Adam Nawałka tylko trzech piłkarzy z tego spotkania włączył do meczowej „osiemnastki” na inaugurację ligi.

Zostało 300 biletów

Stawka niedzielnego meczu jest ogromna. Szczególnie po stracie punktów w Katowicach. Górnik chcąc walczyć o awans nie może sobie pozwolić na remisy i porażki przed własną publicznością. - Akurat pierwsza kolejka tak się ułożyła, że niewiele straciliśmy, a do ŁKS nawet zyskaliśmy punkt, ale nie można w ten sposób podchodzić do tematu. Musi nam się chcieć bardziej niż rywalom. Inaczej same, na pewno wyższe, umiejętności nie wystarczą - przekonuje Nawałka, który zadebiutuje w niedzielę przed zabrzańską publicznością. A już wiadomo, że na stadionie będzie komplet. W przedsprzedaży błyskawicznie rozeszły się wszystkie bilety, a w dniu meczu do kas trafi ich zaledwie trzysta. Na mecz zaproszony został Hubert Kostka, bardzo dawno niewidziany na Roosevelta. Prezes Mazur spotkał się z nim w środę.

Zmiany personalne to jedno, zmiana podejścia zabrzan do meczu to drugie, pewnie ważniejsze w kontekście walki o powrót do ligi. Dlatego niedzielny mecz odpowie na pytanie, czy mecz w Katowicach był tylko falstartem, czy też ciągiem dalszym roku 2009.

źródło: Sport



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2020 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online