Forum
 

Zagadki w ataku

Od dziś do 21 lutego na zgrupowaniu w Turcji piłkarze Górnika będą szlifować formę przed inauguracją rozgrywek w pierwszej lidze.
Pierwotnie, kiedy jeszcze trenerem drużyny był Ryszard Komornicki, zgrupowanie miało być nieco krótsze. – Najdroższe są koszty podróży. Uznałem więc, że skoro już lecimy, to warto być tam kilka dni więcej. Zagrać dodatkowo jeden, może dwa mecze i potrenować w normalnych warunkach. Kiedy dziś patrzę przez okno, to myślę, że decyzja była słuszna – przyznaje trener Adam Nawałka.

Raz słabszy raz mocniejszy

Wiadomo, że Górnik wyjdzie na boisko pięć razy. Głównie w cyklu środa – sobota. Być może dojdzie też do rozegrania szóstego spotkania. – To wszystko okaże się na miejscu – dodaje Nawałka. Co ciekawe, Górnik jadąc do Turcji nie miał jeszcze pojęcia z jakimi rywalami przyjdzie mu zmierzyć się na zielonej trawie. Trener drużyny nie robi z tego wielkiego problemu. - Jadę w to miejsce po raz kolejny i mam ogromne zaufanie do ludzi, którzy przygotowują nam gry kontrolne. Zasada jest prosta. Raz rywal nieco słabszy, raz zdecydowanie silniejszy. Człowiek, który załatwia mecze, doskonale o tym wie i jeszcze nigdy mnie nie zawiódł – tłumaczy trener, który zabrał 27 piłkarzy.

Nie ma w tym gronie Dawida Jarki, który prawdopodobnie na dobre rozstanie się z Górnikiem. Nie przekonał do siebie Ryszarda Komornickiego, nie przekonał też Adama Nawałki, który po ostatnim sparingu ze Śląskiem ogłosił, że Jarka może szukać nowego klubu. Jest za to w ekipie postać absolutnie dla kibiców anonimowa. Michał Bedronka ma siedemnaście lat i pochodzi z Raciborza. Podczas jednej z gier juniorskich wypatrzył go Marcin Bochynek i polecił trenerowi Nawałce. Ostatecznie zapadła decyzja, by junior do Turcji poleciał.

Sprawdzian Zahorskiego

Pozostałe nazwiska? Żadnej niespodzianki. Z kadry pierwszego zespołu nie ma tylko Michała Karwana (wczoraj skończył 31 lat) który przechodzi rehabilitację po operacji. Na jego szybki powrót do gry trudno w tej chwili liczyć. Z kolei Damian Gorawski jest jedynym zawodnikiem, który na pewno nie zagra w Turcji w żadnym meczu. „Gora” przez dwa tygodnie będzie przechodził rehabilitację. – Pan Spałek będzie się nim zajmował. Wariant optymistyczny mówi o powrocie do gry na początku kwietnia – przyznaje prezes Górnika, Jędrzej Jędrych.

Pozostali piłkarze będą do dyspozycji trenera. Także Alesz Besta, który tydzień nie trenował i leczył „narośl” na stopie. – To rzecz nieprzyjemna i nie ułatwia zajęć, ale na zgrupowaniu powinien trenować i grać na pełnych obciążeniach – twierdzi Adam Nawałka.

Beszta będzie walczył o miejsce w ataku Górnika. Zresztą obsada tej pozycji wydaje się dziś największą zagadką w perspektywie rozpoczynającej się niemal dokładnie za miesiąc ligi.

- Nie ukrywam, że wszyscy czekamy na to, z jakiej strony pokaże się w Turcji Tomasz Zahorski. Miał bardzo długą przerwę w treningu i grze. Trener świadomie nie wystawiał go w meczach sparingowych granych w Polsce, na trudnych boiskach. Piłkarz w tym czasie tylko trenował. Najbliższy miesiąc będzie także dla niego niezwykle ważny – przyznaje prezes Jędrych. – Osobiście chciałbym, by wrócił na boisko tak mocny – fizycznie i psychicznie – jak Adam Banaś. Wtedy piłkarz i Górnik będą mieli wielkie powody do satysfakcji – dodaje prezes klubu z Zabrza.

Zaległości wciąż są

Górnik wylatuje do Turcji z nie do końca uregulowanymi finansami wobec piłkarzy. Władze klubu nie robią z tego tajemnicy i nie obiecują, że do czasu rozpoczęcia pierwszego meczu wszystkie zaległości wpłyną na konta piłkarzy. – Płaciliśmy ostatnio część zaległych pieniędzy. Nie ukrywam jednak, że zaległości wciąż są. Różne wobec różnych graczy. Nie chcę mówić, że do czasu meczu z GKS Katowice będziemy „na zero”, bo jest to mało prawdopodobne. Oczywiście wiosną piłkarze będą dostawać pieniądze. Na miarę naszych możliwości. Myślę jednak, że wszyscy wiemy o co gramy i jak diametralnie na korzyść sytuację Górnika i samych piłkarzy może zmienić awans do ligi – nie kryje prezes klubu z Roosevelta.

Wracając do spraw kadrowych, nie poleci na zgrupowanie Adrian Świątek. Wydział Gier ostatecznie rozstrzygnie, czy ten bramkostrzelny napastnik będzie mógł rozwiązać kontrakt z ŁKS z winy klubu. Jeżeli tak, to być może zaraz po powrocie Górnika z Turcji dołączy do drużyny. Świątek to kolejny piłkarz, który miałby wzmocnić siłę ofensywną zabrzan. Zespół Adama Nawałki wiosną musi wygrywać, by odrabiać straty do drużyn, które dziś są przez nim bezpośrednio w tabeli. Jesień pokazała, że bez skutecznego napastnika jest to zadanie trudne.

Na razie na Roosevelta wszyscy są w doskonałych nastrojach. Pomijając już dotychczasowe wyniki sparingów, w których Górnik trzy razy grał z zespołami ekstraklasy i dwa razy wygrał (Odra i Śląsk) oraz raz zremisował (Korona), podkreślana jest zmiana atmosfery w zespole. – Gorzej niż w końcówce roku pewnie już być nie mogło, ale dla mnie najważniejsza jest pozytywna energia i wiara, że z tą grupą ludzi można zrealizować cel, jakim jest awans, którą potrafił przelać na piłkarzy trener Nawałka. Dwa miesiące temu tego nie było – kończy prezes Jędrych. Górnik wraca do kraju 21 lutego.

źródło: Sport



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2018 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online