Forum
 

Sport: Koko pa, pa

Tak naprawdę najważniejszy w pracy trenera jest wynik, a ten na pewno nie jest satysfakcjonujący - mówi prezes klubu, Jędrzej Jędrych. Ta roszada była nieunikniona i do przewidzenia. Kiedy Górnik Zabrze zwlekał z jednoznaczną deklaracją o dalszej współpracy z Ryszardem Komornickim, można było przypuszczać, że ogłoszenie rozstania jest kwestią czasu. Stało się to wczoraj w godzinach popołudniowych. 

Rada nadzorcza spotkała się w poniedziałek. Drugi raz w ciągu kilkunastu dni, jednak podczas jej obrad temat stanowiska trenera w ogóle nie był poruszany. Rozmawiano bardziej o marketingu i budżecie na najbliższe trzy lata. Tak naprawdę decyzja o rozstaniu z Komornickim zapadła wcześniej, czekano tylko z jej oficjalnym ogłoszeniem.

- Dzwonił do mnie prezes Jędrych w poniedziałek rano i krótko poinformował, że się rozstajemy. Oczywiście jest niedosyt, bo ambicją każdego trenera jest coś zacząć i skończyć, a mnie się to nie udało. Nawet nie dane było mi prowadzić zespół, z którym chciałbym współpracować, ale przyjmuję takie stanowisko klubu i je rozumiem – powiedział kilkanaście minut po oficjalnej informacji o rozstaniu z klubem trener Komornicki, wciąż przebywający w Szwajcarii. – Na razie nie rozmawialiśmy o szczegółach mojego odejścia. Przyjadę w sobotę do Zabrza, odwiedzę klub i wtedy wszystko ustalimy – dodał trener Komornicki.

- To akurat jeden z tych trenerów, z którymi na pewno szybko dojdziemy do porozumienia – dodaje prezes Jędrzej Jędrych. - Tak naprawdę najważniejszy w pracy trenera jest wynik, a ten na pewno nie jest satysfakcjonujący. Sytuacja była trudna, trener nie przejął zespołu w łatwym momencie i doskonale zdajemy sobie z tego sprawę. Długo wyniki nie były zresztą złe, byliśmy nawet liderem ligi. Ale w końcówce trudno było nie dostrzec, że sytuacja staje się coraz gorsza – dodaje prezes klubu.

- Nie wiem co zrobi mój następca. Ja na pewno nie poszedłbym na kompromis, bo wiem co piłkarz w takim klubie musi z siebie dać, by spełnić oczekiwania Górnika. Mój następca? Nie wiem co zrobi? Ważne, że będzie miał do dyspozycji Banasia, Zahorskiego czy Wodeckiego. Tylko ci piłkarze powinni znacząco podnieść jakość gry i dobrze wpłynąć na szatnię. Ja ich nie miałem – kończy Komornicki. Jego kontrakt był ważny do czerwca i miał zostać automatycznie przedłużony o kolejny rok w wypadku awansu.

źródło: Sport



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2018 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online