Forum
 

Kasprzik w Zabrzu?

Górnik wiosną zostanie z jednym doświadczonym bramkarzem, a jego wychowanek może liczyć tylko na rolę rezerwowego. Nie można więc wykluczyć, że Grzegorz Kasprzik w styczniu pojawi się na Roosevelta.
Gdyby latem ubiegłego roku Górnik nie spadł z ligi, Grzegorz Kasprzik prawdopodobnie trafiłby na Roosevelta. Jego odejście z Piasta było praktycznie przesądzone. Kasprzika chciał Lech Poznań, ale pewnie sam bramkarz zdecydowałby się na klub, którego jest wychowankiem. Górnik jednak spadł, kurek z kasą został zakręcony, o kolejnych transferach nie było mowy, więc "Kapel" trafił do Wielkopolski.

Burić pewniakiem
Czy po pół roku może jednak trafić do Zabrza? Nie można takiego scenariusza wykluczyć. Kasprzik po świetnym początku w barwach "Kolejorza" siadł na ławkę rezerwowych. Z numeru jeden został numerem dwa, a zdarzyły się mecze, kiedy poczynania kolegów oglądał z trybun. Jacek Zieliński postawił na Jasmina Buricia, a w roli rezerwowego występował Krzysztof Kotorowski. 22-letni Bośniak grał wybornie i trudno sobie wyobrazić, by wiosną to nie on był "jedynką" w Lechu. To z kolei może oznaczać, że mający sportowe ambicje Kasprzik chciałby zostać wypożyczony do innego klubu. Choćby dlatego, by bronić i wrócić do Poznania latem. Burić ma kontrakt ważny do 2013 roku i Lech na pewno będzie stawiał na bramkarza, który nie dość, że dobrze broni, to jeszcze można w niedalekiej perspektywie na nim zarobić. Kontrakt Kasprzika z Lechem obowiązuje jeszcze 3,5 roku.

Tymczasem zimą Górnik prawdopodobnie będzie szukał nie tylko rozgrywającego i bramkostrzelnego napastnika, ale także bramkarza. Jesienią niepodważalna była pozycja Sebastiana Nowaka. Jego zmiennikiem miał być Michal Vaclavik, ale 33-letni Czech niemal cały czas leczył kontuzje. W czerwcu odejdzie z Górnika, więc trudno liczyć, by był silnym punktem drużyny. Pozostaje Łukasz Skorupski, 18-letni wychowanek Górnika. Zdolny i perspektywiczny, ale bez ligowego doświadczenia. To między innymi dlatego jeszcze w trakcie jesiennej rundy Górnik wypożyczył słowackiego bramkarza Marka Galę. Jaka jest jego sportowa wartość? Nie bardzo wiadomo. Gala w lidze nie bronił i już w bramce Górnika nie stanie. Kończy się jego wypożyczenie do Zabrza i strony na pewno się rozstaną.

Takiego potrzebują
Tymczasem trudno sobie wyobrazić sytuację, by chcący walczyć o powrót do ekstraklasy Górnik miał wiosną tylko jednego doświadczonego gracza na tej pozycji. Szczególnie, kiedy zespół ma tak duże problemy ze strzelaniem bramek. Nawet biorąc pod uwagę wariant oszczędnościowy jaki przyjęto dziś na Roosevelta, sprowadzenia Kasprzika nie można wykluczyć. Pewnie Górnik nie musiałby płacić za przejęcie rezerwowego bramkarza Lecha wysokiej kwoty.
I rzecz najważniejsza. Kasprzik akurat w przypadku Górnika to coś więcej niż tylko sprowadzenie kolejnego zawodnika. Klub miał wizję, by opierać skład na graczach emocjonalnie związanych z Zabrzem i Górnikiem. Niewiele z tego wyszło. Dziś trudno w składzie znaleźć piłkarzy, którzy identyfikowaliby się z 14-krotnym mistrzem Polski. A Kasprzik to kandydat idealny. Wychował się na Roosevelta, z tego klubu trafił do reprezentacji Polski juniorów, a wcale nie tak dawno wspólnie z kibicami oglądał mecze jedenastki z Zabrza. Nigdy nie krył, że jest wielkim kibicem klubu z Zabrza. Głosy sugerujące, że to on jest najlepszym kandydatem, by w szatni Górnika spowodować, że klub stanie się ważniejszy od liczby zer na podpisanym kontrakcie, nie należą w Zabrzu do rzadkości.
Choćby jesienią, kiedy kontuzję leczył Adam Banaś, takiego piłkarza na pewno w drużynie Ryszarda Komornickiego brakowało.

Z Banasiem już awansował
Kasprzik nie tylko z racji lat spędzonych na Roosevelta jest w Zabrzu doskonale znany. Jego trenerem, także w Piaście Gliwice, był Jerzy Machnik, dziś szkolący bramkarzy w Górniku Zabrze. I zawsze wypowiadał się o nim bardzo pochlebnie. Poza tym wspólnie ze wspomnianym Banasiem, "Kapel" decydował o defensywnej grze Piasta w sezonie, w którym został wywalczony historyczny awans do ligi, a taki cel przyświeca dziś Górnikowi. Argumentów za przeprowadzą Kasprzika do Zabrza jest więc sporo. Teraz ważne, co po ostatniej kolejce powie na ten temat Lech i czy temat zostanie podjęty przez Górnika, choć na razie nie wiadomo z jakim trenerem na ławce. Być może to jest dziś największa przeszkoda, by ostatecznie podjąć rozmowy z "Kolejorzem" na temat powrotu Grzegorza Kasprzika do klubu, w którym stawiał pierwsze, piłkarskie kroki. Podobnie zresztą jak jego młodszy brat. Najbliższe dwa tygodnie powinny być decydujące.

źródło: Sport



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2018 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online