Forum
 

Pazdan za 700-800 tysięcy złotych?

Jak już wiadomo, Michał Pazdan rozpoczął wczoraj treningi w Wiśle Kraków. Mistrzowie Polski bardzo chcą pozyskać 22-letniego piłkarza Górnika, który ma kontrakt w Zabrzu do połowy 2012 roku. - Potrenuję tu do czwartku - relacjonował Pazdan. Początek wczorajszego treningu był dla niego ciężki, bo przez 10 dni nie ćwiczył. - To fajnie, że interesuje się mną najlepszy polski klub. Nie boję się rywalizacji z nikim - dodał bez wahania.

Wisła chce go wziąć, a Górnik sprzedać. Z zarobkami nie byłoby problemu, bo w Krakowie mógłby dostać więcej niż w Zabrzu (rocznie 300 tysięcy zł brutto). Nierealna jest, ustalona kiedyś przez Górnika kwota odstępnego - na poziomie 2 mln zł. W przyszłym tygodniu dojdzie jednak do rozmów między klubami i można przypuszczać, że rekompensata dla zabrzan wyniesie 700-800 tysięcy złoych.

Trener Maciej Skorża, który równocześnie prowadzi sprawy transferowe „Białej gwiazdy”, dostrzegł w nim sporo zalet. Pazdan jest młodym piłkarzem, ale już nie nowicjuszem (48 meczów w ekstraklasie). Do tego silnym i zdrowym, bo z 18 jesiennych meczach Górnika opuścił zaledwie pół godziny gry. A także wszechstronnym.

- Gra w środku obrony lub jako defensywny pomocnik i tylko te dwie pozycje wchodzą w rachubę. Musimy pamiętać, że kontrakt Mauro Cantoro wygaśnie za niecały miesiąc i nie wiemy, co dalej z nim. Mariuszowi Jopowi umowa kończy się w czerwcu. Nawet gdyby obaj zostali, to zawodników na tych pozycjach mamy za mało i ktoś nowy by się przydał - wyjaśnił drugi trener Rafał Janas. Ostatni atut Pazdana to ten, że jest z Krakowa. Wychował się przecież w Hutniku. - Każdy piłkarz chciałby grać w swoim mieście - podkreślił 5-krotny reprezentant Polski.

Ostatnie półtora roku to wzloty i upadki Pazdana. Najpierw pojechał na mistrzostwa Europy do Austrii. Nie wszedł tam na boisko, lecz dla takiego młokosa już udział w EURO 2008 był wielką sprawą. - Skoro były selekcjoner wypowiadał się o nim w samych superlatywach, to należy szanować jego zdanie. Kto jak kto, ale Leo Beenhakker ma dobre pojęcie o piłce - nawiązał do tamtego okresu Janas.

Jednak później Pazdan wypadł z reprezentacji i spadł z Górnikiem do I ligi. Krótkie chwile euforii to obiecujący początek jesieni, bo końcówka była dla zabrzan fatalna. - Szkoda tego spadku. Mieliśmy niezłą ekipę, ale zabrakło 2 punktów. Potem wszystko w Górniku poprzewracało się do góry nogami. Jeśli jest szansa przejść wyżej, to trzeba z niej skorzystać - przyznał piłkarz.

Po zakończeniu rundy prezes Górnika Jędrzej Jędrych dał zielone światło chcącym odejść piłkarzom. - Prezes powiedział, że możemy sobie szukać klubu, bo są duże zaległości finansowe i Górnika nie stać na utrzymanie drużyny w takim kształcie. Czekałem więc na wiadomość od mojego menedżera Ryszarda Szustera. I poinformował mnie, że mam się stawić w Wiśle - dodał Pazdan.

źródło: Sport



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2018 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online