Forum
 

Michał Chałbiński lubi sportowe auta

Kibice Górnika Zabrze mieli już okazję zobaczyć jak nowy napastnik drużyny Waldemara Fornalika strzela gole. Od razu w pierwszym sparingu Michał Chałbiński, dwa dni po złożeniu podpisu pod kontraktem na półtora roku, strzelił dwa gole bramkarzowi Przyszłości Ciochowice. - Najbardziej pamiętny mecz na stadionie Górnika w Zabrzu rozegrałem do tej pory 28 września 2001 roku - wspomina Michał Chałbiński. - Nie tylko dlatego, że Odra Wodzisław, w której wtedy grałem, wygrała 3:1, a ja strzeliłem trzeciego gola dla mojej drużyny. Ale także dlatego, że po tym spotkaniu wpadła mi w oko Agnieszka, która jest moją żoną.
Nie była to co prawda miłość od pierwszego wejrzenia, bo już wcześniej Michał Chałbiński widywał siostrę Sebastiana Piechoty, czyli kolegi z czasów wspólnej gry we Włókniarzu Kietrz. Ale właśnie po tym zabrzańskim meczu "zaiskrzyło".

W czerwcu będzie wesele
- Termin ślubu zaplanowaliśmy na czerwiec 2004 roku - dodaje nowy napastnik Górnika. - Ponieważ jednak latem 2003 roku otrzymałem ofertę z drugoligowego klubu Jahn Regensburg i chciałem tam jechać razem z Agnieszką, przyspieszyliśmy termin załatwienia papierowych formalności i 26 czerwca powiedzieliśmy sobie "tak" w Urzędzie Stanu Cywilnego. Termin ślubu kościelnego nie uległ jednak zmianie. W czerwcu tego roku, po sezonie, staniemy przed ołtarzem, a potem będzie wesele.
Żeby zakończyć już wątek rodzinny dodajmy tylko, że Agnieszka Chałbińska jest siostrą Sebastiana Piechoty, który jest zięciem Edwarda Sochy. Mówiąc krótko Michał Chałbiński wżenił się w piłkarską rodzinę, a w Górniku najpierw była teściowa, która jest księgową zabrzańskiego klubu.

Musi kupić zmywarkę,
- Moją pierwszą miłością... były sportowe samochody - zdradza Michał Chałbiński. - Zaczęło się od opla tigry, a od trzech lat jeżdżę toyotą celicą. Coraz częściej oglądam się jednak za większymi autami i chyba niebawem dojdzie do zdrady. Najbardziej podoba mi się teraz terenówka BMW X5, na którą mógłbym sobie pozwolić wydając wszystko co zarobiłem grając pół roku w Niemczech. Ale ponieważ wróciłem do Polski i podpisałem kontrakt z Górnikiem Zabrze, o takich samochodowych szaleństwach muszę na razie zapomnieć.
Wiemy już w kim i w czym kocha się Michał Chałbiński. Czas więc najwyższy dowiedzieć się, czego nienawidzi.
- Nie mógłbym być kucharzem - wyjaśnia wychowanek GKS Jastrzębie. - A zmywanie naczyń to dla mnie największa kara. Muszę jak najszybciej kupić zmywarkę, żeby nawet o tym nie myśleć.
Nowy napastnik Górnika Zabrze chce się skoncentrować na grze w piłkę. Przymiarka do zagranicznej piłki okazała się co prawda niewypałem, ale Michał Chałbiński już udowodnił na krajowym podwórku, że niepowodzenia na początku drogi wcale go nie załamują.
- Pierwszym pierwszoligowym klubem, do którego się przymierzałem, był ŁKS Łódź - wspomina Michał Chałbiński. - Ponieważ jednak tata nie chciał zapłacić łapówki, skończyło się odesłaniem mnie do Piotrcovii. Wróciłem do GKS Jastrzębie, a po trzech sezonach znalazłem się w GKS Katowice. Trener Piotr Piekarczyk miał do wyboru albo mnie, albo Marcina Polarza. Podobno poszło o kwotę transferową i nie zadomowiłem się w Katowicach. Zagrałem jednak cztery spotkania w barwach GKS, a w meczu z Polonią Warszawa strzeliłem swojego pierwszego gola w ekstraklasie. Wszedłem na ostatnie 20 minut i na 4 minuty przed końcem gry pokonałem Piotra Wojdygę, ustalając wynik na 1:1. Potem przez Górnik Pszów i Włókniarz Kietrz doszedłem do Odry, w której wypłynąłem. O klubie Jahn Regensburg, w którym poznałem smak zagranicznej piłki, mogę powiedzieć tylko tyle, że drużyna przyjęła mnie znakomicie. Ale trener nie dawał mi okazji grać i zdecydowałem się na opuszczenie pięknego, historycznego miasteczka.
27-letni napastnik legitymujący się 95. występami w polskiej ekstraklasie i 30 zdobytymi w niej golami, w Górniku chce grać i strzelać kolejne bramki. I wierzy, że zagraniczny rozdział w jego karierze jeszcze się nie skończył.

źródło: Dziennik Zachodni



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2018 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online