Forum
 

Trzecia droga

Jesień pokazała, że zabrzanie nie spadli z ligi przypadkiem, a prowadzona polityka personalna jest gigantyczną i kosztowną porażką, z której Górnik nie wie jak wyjść.
Skąd ten smutek? Przecież już mamy zapewnione utrzymanie! – można było usłyszeć po meczu z Widzewem. 30 punktów powinno wystarczyć. 

Kiedy Górnik spadł z ekstraklasy, w Zabrzu brano pod uwagę dwa scenariusze wydarzeń. Optymistyczny, według którego ściągnięci przez Henryka Kasperczaka piłkarze bez problemu poradzą sobie na zapleczu ekstraklasy i ten bardziej stąpający po ziemi, czyli powolne oswajanie się z pierwszą ligą. Nic z tego. Górnik poszedł trzecią drogą. Dobrze rundę zaczął i beznadziejnie skończył. Potrafił wygrać trzy pierwsze mecze, by trzy ostatnie przegrać. Jeszcze po trzynastej kolejce prowadził w lidze, by po siedemnastej spaść na czwarte miejsce. Większość fachowców przewidywała, że nawet grając przeciętną piłkę, Górnik „musi” sobie na zapleczu najlepszych poradzić. Choćby indywidualnymi umiejętnościami poszczególnych piłkarzy. Pora jednak zejść na ziemię.

W czterech ostatnich meczach zabrzanie zdobyli jeden punkt, choć trzy raz grali na Roosevelta. Przypadkowe porażki to nie były. Więcej, Górnik szczęśliwie wywalczył remis z ŁKS-em, strzelając gola w ostatniej minucie. Rzeczywistość okazała się brutalna. Nie pomaga zabrzanom doping 15000 kibiców, mitem była wiara, że tacy piłkarze, jak Damian Gorawski czy Robert Szczot będą w tej lidze grać piłkę z innej bajki. Nie grają oni i nie gra nikt.

– Październik pokaże wartość tej drużyny. Gramy trudne mecze, zobaczymy jakie jest nasze miejsce – mówił miesiąc temu prezes Górnika, Jędrzej Jędrych. Teraz zostaje wiara w… listopad i dwa pozostałe spotkania. – Dobrze, że jeszcze jest okazja odrobić ostatnie straty, choć z drugiej strony… - mówił po ostatnim meczu Grzegorz Bonin. W Górniku już trzy tygodnie temu pojawiły się głosy, że byłoby najlepiej, gdyby runda dobiegła końca.

Wspomniany Szczot został przez Ryszarda Komornickiego zmieniony w przerwie. Gorawski nie znalazł się w meczowej osiemnaste. Kiedy trener zapytał go, czy jest na mecz z Widzewem gotowy na sto procent i usłyszał, że na sto to raczej nie, powiedział, by „Gora” nie przychodził na trening.

Komornicki na konferencji: - Stylu gry niektórych piłkarzy nie można tolerować. Frustrację kibiców rozumiem. Siedząc na trybunach, też miałbym odczucie, że trener nic nie robi z zespołem na treningach, ale my pracujemy. Nie każę popełniać prostych błędów i grać do tyłu. W tym tygodniu musi się wiele rzeczy wyjaśnić. Jeżeli jest już szykowany trener na moje miejsce, to chciałbym to usłyszeć. Piłkarze też czytają gazety – dodał Komornicki. W każdym razie władze klubu muszą podjąć jedną z dwóch decyzji. Zmienić trenera lub „wyczyścić” szatnię. Trwanie w obecnym układzie jest skazane na porażkę, czyli kolejny rok w pierwszej lidze. - Myślałem, że kapelusz przyniesie Górnikowi szczęście, ale jak tak się gra, to pojęcie szczęścia nie istnieje – twierdzi Zygfryd Wawrzynek, honorowy prezes Górnika. Atmosfera w zespole jest zła. Na boisku zawodzą wszyscy. Jeszcze niedawno wydawało się, że kto jak kto, ale Michał Pazdan jest gwarantem przyzwoitej gry. Był, ale dziś nie jest.

Cała jesień pokazała, że zabrzanie nie spadli przypadkiem z ligi, a prowadzona polityka personalna jest gigantyczną i kosztowną porażką, z której Górnik nie wie jak wyjść. Kolejne porażki mogą spowodować, że wiosną straty (pozostanie 13 meczów) będą bardzo trudne do odrobienia. Inna rzecz, że mówienie dziś o awansie przypomina nieco herezję. Tylko w pierwszej lidze jest obecnie 5-6 klubów prezentujących się obecnie pod każdym względem lepiej od Górnika.. Michael Mueller, przewodniczący rady nadzorczej Górnika, pytany o to, kto będzie wiosną trenerem, powiedział: - Dziś jest trener Komornicki. Postawiliśmy na niego i mu ufamy, ale mamy jeszcze dwa mecze… Runda? Ogromne rozczarowanie. Przecież graliśmy aż dziesięć meczów u siebie.

To dziesiąte zostanie rozegrane za dwa tygodnie z Wisłą Płock. Po nim jedno Górnikowi na pewno nie grozi. Spokojna zima. Z drugiej strony akurat ten klub do takiego scenariusza powinien być wyjątkowo przyzwyczajony.

źródło: Sport



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2019 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online