Forum
 

Piłkarz Widzewa: Szykuje się prawdziwa bitwa

- Kibice krzyczeli do nas, żebyśmy w Zabrzu wygrali tak samo jak ze Zniczem. Ale to jest raczej niemożliwe - śmieje się Jarosław Bieniuk, kapitan łódzkiej drużyny
Niedzielna wygrana 7:0 ze Zniczem Pruszków była super i na wszystkich zrobiła wielkie wrażenie, ale to już przeszłość. Teraz najważniejsze jest piątkowe spotkanie z Górnikiem w Zabrzu. To bez wątpienia mecz rundy w pierwszej lidze. - Szykuje się prawdziwa bitwa - przewiduje Darvydas Sernas, najskuteczniejszy ostatnio piłkarz Widzewa. - W Zabrzu postaram się strzelić kolejne gole, ale to będzie zdecydowanie trudniejszy mecz od tego ze Zniczem.

W Widzewie operacja "Górnik" rozpoczęła się dzisiaj, ale tak naprawdę piątkowy mecz był w głowach piłkarzy zaraz po ostatnim gwizdku sędziego w spotkaniu z drużyną z Pruszkowa. - Już tylko o nim myślimy - Sernas przyznał to kwadrans po meczu, w którym zdobył trzy gole.

- Od wtorku spotkanie z Górnikiem na pewno będzie tematem numer jeden w szatni. To bez wątpienia mecz rundy - przyznaje Sebastian Madera.

Stoper Widzewa czuje się znakomicie i nic mu nie dolega, tak samo jak większości jego kolegów z drużyny. Trener Paweł Janas będzie miał więc w kim wybierać, tym bardziej że do treningów wrócili już Wojciech Szymanek, Velibor Durić i Daniel Bożkow, a w coraz lepszej kondycji jest Łukasz Broź, który nie wystąpił przeciwko Zniczowi. Wszystko wskazuje na to, że w Zabrzu zagra. Pod znakiem zapytania stoi występ Przemysława Oziębały, który leczy skręcony staw skokowy. - Mam nadzieję, że do meczu na szczycie zdążymy wypocząć - mówi Janas, który często kręci nosem, że jego piłkarze muszą grać co kilka dni.

W poniedziałek widzewiacy moczyli kości w basenie, we wtorek trenowali na boisku i tak samo będzie w kolejne dni. W czwartek ruszą na Śląsk, a w piątek wieczorem przy niemal 20 tys. kibiców zagrają z 14-krotnym mistrzem Polski. Tak łatwo jak ze Zniczem z pewnością nie będzie i to mimo faktu, że w ostatniej kolejce Górnik przegrał u siebie z Dolcanem Ząbki. - Kibice krzyczeli do nas, żebyśmy w Zabrzu wygrali tak samo jak ze Zniczem. Ale to jest raczej niemożliwe - śmiał się Jarosław Bieniuk. - Chociaż to dopiero byłoby coś! A tak na poważnie, to na pewno czeka nas bardzo ciężka przeprawa. Po porażce z Dolcanem zabrzanie są w dołku i teraz zrobią wszystko, by się odgryźć i nie stracić kolejnych punktów na własnym boisku.

źródło: Gazeta Wyborcza Łódź



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2018 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online