Postrzelali

Zmiennicy pierwszej jedenastki urządzili sobie festiwal strzelecki w meczu z Gwarkiem Ornontowice.
Trener Ryszard Komornicki już na początku sezonu przyjął zasadę, by w przerwie między meczami ligowymi grać sparingi z drużynami niższych lig. Górnik po spadku z ekstraklasy nie ma drużyny w Młodej Ekstraklasie, nie wystawił też rezerw w Bklasie. Uznano w klubie, że lepiej grać mecze kontrolne z zespołami z 3-4 ligi. W ostatnich tygodniach nie było na to czasu. Unibet 1. liga grała systemem sobota- środa, więc spotkania kontrolne trzeba było odłożyć.

Trzy razy Trznadel

Wczoraj był w końcu czas, by piłkarze, którzy rzadko grają w lidze mogli pokazać się trenerowi Komornickiemu. Zabrzanie spotkali się z Gwarkiem Ornontowice, czwartą drużyną IV ligi śląskiej. Pierwsza bramka w tym spotkaniu padła już w czwartej minucie. W sumie zabrzanie trafiali do bramki rywala aż osiem razy.

Nie zawiedli napastnicy. Robert Trznadel zdobył trzy gole, dwa Ensar Arifović, a jednego Dawid Jarka, grający w roli skrzydłowego. Pytanie, czy taka skuteczność wpłynie na ich większą szansę gry w pierwszym zespole, pozostaje jednak bez pozytywnej odpowiedzi. Arifović czeka na pozwolenie na pracę (jeszcze więcej okazji zmarnował niż strzelił goli), a Jarka do tej pory nie znalazł uznania w oczach trenerów. Stosunkowo najbliżej drużyny jest najmłodszy w tym gronie Trznadel, który kilka razy w roli zmiennika pojawiał się ostatnio na boisku. Na dziś atak Górnika to przede wszystkim duet Pitry-Besta i nic nie wskazuje na to, by coś mogło się wkrótce zmienić. Ewentualnie zimą, kiedy Górnik planuje wzmocnić kadrę skutecznym napastnikiem.

Besta zdrowy

Z kolei dla takich graczy jak Papeczkys i Kiżys, którzy są w Zabrzu trzeci sezon, jest to jedyna szansa założenia koszulki Górnika w meczu. Górnik faktycznie przestał wiązać z nimi jakąkolwiek przyszłość i obaj Litwini są w Zabrzu tylko z powodu ważnego i bardzo korzystnego dla nich kontraktu. Obaj nie kryją, że chętnie by odeszli, ale takie pieniądze, jakie swego czasu zaoferowano im na Roosevelta, w innym klubie są nieosiągalne. Klubowi wypada więc czekać do końca kontraktów, ewentualnie liczyć, że zimą jednak ktoś się po Litwinów zgłosi.

W składzie trzy nazwiska to juniorzy - Rafał Otwinowski (17 lat), Adrian Olszowski (17 lat) i Joshua Gross (18 lat).

Zdrowy jest już Alesz Besta, którego zabrakło w Stalowej Woli. Czech zresztą rwał się do wyjazdu na mecz, twierdząc, że nic mu nie dolega, ale trenerzy postanowili dać mu tydzień wolnego w grze o stawkę.

Z kolei dziś rusza sprzedaż biletów na spotkanie z ŁKS Łódź. Ostatnie mecze zabrzan oglądało nieco mniej widzów, choć 10 i 8 tysięcy fanów to wynik jakby z innego świata dla większości klubów, nie tylko pierwszej ligi, ale też ekstraklasy. W sobotę o 15:00 na Roosevelta ponownie spodziewanych jest 14-15 tysięcy widzów. Trzy wygrane z rzędu i fotel lidera na pewno kibiców na stadion przyciągną.

źródło: Sport



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2021 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera]