Forum
 

Górnik nie musi? Musi!

Kto wkrótce będzie pamiętać o stylu? Najważniejsze, że wygraliśmy - powiedział po meczu Michał Pazdan, strzelec jedynej bramki dla Górnika w dzisiejszym meczu z Sandecją Nowy Sącz. Spotkanie było takie sobie - w Zabrzu przede wszystkim są zadowoleni, że wreszcie KSG wdrapał się na na sam szczyt tabeli. 

Górnik powinien być liderem już kilka kolejek temu, bo ma potencjał, żeby I-ligowych rywali wciągać nozdrzami w pięć sekund. Ale jak się nie ma co się lubi, to się lubi co się ma... Trener Ryszard Komornicki zdiagnozował problem i wie skąd trudności z rozmiarem zwycięstw, z jakością gry. Stwierdził, że jego drużyna musi nauczyć się grać z ciśnieniem, dał do zrozumienia, że presja może wręcz zabić rozwój tej drużyny. - Piłkarze z każdej strony słyszą tylko "musicie, musicie". A my nic nie musimy. My chcemy - mówił Komornicki po meczu, próbując zmniejszyć ciężar odpowiedzialności.

Rozumiem trenera Komornickiego, ale mam całkowicie odmienne zdanie na ten temat. Otóż nie wystarczy, że Górnik chce - tym razem on rzeczywiście musi. W sezonie 2009/10 MUSI awansować do ekstraklasy. Brak awansu byłby dla zabrzańskiego klubu katastrofą. Piłkarze MUSZĄ sobie z tego zdawać sprawę bez żadnych niedomówień. Paradoksalnie ta niezwykła presja może Górnikowi tylko wyjść na dobre. Jeśli ta drastyczna lekcja zostanie dobrze odrobiona, jeśli zawodnicy wytrzymają presję to każdy z nich stanie się lepszym piłkarzem, a Górnik lepszą, mocno zyskującą na doświadczeniu drużyną.

Dlatego piłkarzom Górnika warto powtarzać wielokrotnie: musicie, musicie, musicie, musicie, musicie...

Jeszcze jedno. Cenię Komornickiego za bezkompromisowość i odważne wypowiedzi, ale czasem warto kalkulować co i kiedy można powiedzieć. Bardzo ostre słowa o sędziach meczu z Sandecją były moim zdaniem niepotrzebne. Arbitrzy rzeczywiście popełniali błędy, ale na szczęście nie wypaczyli przecież wyniku. Warto więc tak bezkompromisowe zdania o sędziach jakie użył Komornicki zostawić na moment, kiedy one rzeczywiście będą potrzebne, kiedy rzeczywiście Górnik zostanie skrzywdzony i straci przez sędziów punkty. Chodzi o to, żeby zrobiły wrażenie. Nadużywane, nie odniosą skutku, a do Komornickiego przylgnie łatka malkontenta próbującego wytłumaczyć słabości własnej drużyny.

PS Dobra wiadomość dla kibiców Górnika jest taka, że Damian Gorawski wraca do wysokiej formy. Już wkrótce powinien na stałe awansować do pierwszego składu. Zła jest taka, że Robert Szczot jest coraz słabszy i coraz bardziej chaotyczny. Niedługo może przyrosnąć do ławki na stałe...

PS1 Już wiadomo dlaczego reprezentacja Polski nie wygrała na Stadionie Śląskim. Całą magię zassał im właśnie... Górnik, który do meczu z Sandecją przygotowywał się w tyskiej "Piramidzie" (będącej własnością jednego z bioenergoterapeutów) tym samym ośrodku, w którym przed grą z Ulsterem przebywali kadrowicze Leo Beenhakkera. Polska i Górnik nie przeszkadzali sobie - mieszkali na innych piętrach.

źródło: czado.blox.pl



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2018 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online