Forum
 

Mecz prawdy?

Najpierw było KSZO i wygrana w Zabrzu. Górnik był faworytem, ale szczególnie przed przerwą nie zachwycił. Drugie spotkanie w Płocku miało dać odpowiedź jaka jest wartość zabrzan w meczach wyjazdowych, gdzie w ekstraklasie grał katastrofalnie. Zabrzanie ten egzamin zdali. Trzecie spotkanie z GKS-em wygrali stosunkowo pewnie. Dlaczego więc mecz z Gorzowem może być spotkaniem prawdy? - Zagrają ze stosunkowo silnym rywalem na wyjeździe. Kolejne potwierdzenie dominacji w lidze spowoduje, że jeszcze bardziej uwierzą w siebie, a rywale powoli zaczną tracić wiarę, że Górnika można pokonać - uważa Andrzej Orzeszek, dziś trener, w przeszłości piłkarz zabrzańskiej jedenastki. - Raz na wyjeździe mogło się udać, drugi sukces z rzędu będzie oznaką siły.
- Górnik i Widzew to zdecydowani faworyci do awansu. Nawet trudno wskazać trzeci zespół, który mógłby włączyć się do tej rywalizacji - twierdzi Adam Topolski, trener dzisiejszego przeciwnika zabrzan, który pokonując wysoko rywala mógłby się znaleźć w tabeli przed Górnikiem. - Proszę nie żartować - ucina krótko takie dywagacje. Tylko przez asekurację?
Dziś trzy zespoły w lidze mają na koncie po trzy wygrane. To Widzew, Flota i Górnik. - Nawet w tym wypadku sytuacja jest dla Górnika pomyślna. Widzew zaczął ligę „na minusie”, a Flota to tylko solidność. Zespół dobry, świetnie przygotowany, ale nie wierzę, by mógł awansować. Trochę przypomina mi Podbeskidzie. Solidne, ale chyba jednak nie na miarę ekstraklasy - dodaje Orzeszek. Nie wiem jak Górnik wygląda na tle Widzewa, musimy poczekać do bezpośredniej konfrontacji, ale tylko łodzianie mogą personalnie z nimi rywalizować. Kto jeszcze może włączyć się do walki o awans? Sezon jest bardzo długi, ale jeżeli Podbeskidzie na starcie traci do Górnika sześć punktów to trudno uwierzyć, że będzie lepiej. Szansą konkurencji był właśnie start rozgrywek. Dla zabrzan pierwsza liga to nowość, przewidywano, że mogą mieć problemy z „nauczeniem” się gry w tej klasie rozgrywkowej, może zaczną od jakiejś wpadki - zastanawia się inny, były gracz Górnika, Henryk Bałuszyński. - I faktycznie początek meczu z KSZO był bardzo słaby. A jednak Górnik wyraźnie wygrał. Miał słabsze fragmenty w Płocku i meczu z GKS-em, ale rywale nie potrafili tego wykorzystać. To tylko świadczy o sile Górnika w tej lidze. W każdym spotkaniu do tej pory granym wystarczyło 25-35 minut gry na wyższych obrotach i rywale nie mieli większych szans.
Orzeszek patrząc na kalendarz gier Górnika, twierdzi, że nie tyle mecz w Gorzowie, ile dwa najbliższe spotkania mogą być dla układu czołówki decydujące. - Jeżeli „odjadą” teraz GKS, a potem wygrają z Podbeskidziem, co może oznaczać minimum dziewięć punktów przewagi, to tabela na długie tygodnie będzie „ustawiona”. Akurat te dwie jedenastki mają potencjał, by przynajmniej spróbować z Górnikiem powalczyć - uważa pracujący dziś w Zamościu Orzeszek. - Nie ma takiej możliwości, by wygrywali wszystko. Będą słabsze dni, zdarzy się pewnie wpadka, ale trzeba pamiętać, że czas pracuje na korzyść Górnika i Ryśka Komornickiego. Poza tym w takich momentach decydują indywidualności, a kto ma ich więcej niż Górnik?

źródło: Sport



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2018 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online