Forum
 

Co wynika ze "Śląskiego Klasyka"?

Derby Górnika Zabrze z GKS Katowice, zwane ostatnio "Śląskim Klasykiem", nie mogły przejść bez echa w piłkarskiej Polsce. Wniosków nasuwa się wiele, ale najważniejszy jest taki, że miejscem obydwu klubów jest Ekstraklasa! 

Wniosek pierwszy - I liga nie jest dla nich

Pierwszoligowe derby Górnego Śląska, oprócz ogromnej rzeszy rozśpiewanych kibiców (w tym fanów z Czech), ściągnęły na trybuny stadionu im. E. Pohla w Zabrzu także pokaźną grupę „ciekawskich”. Nie zabrakło dziennikarzy z całej Polski. Korespondent „Futbol News” miał akurat okazję obserwować to spotkanie w towarzystwie kolegów po fachu przybyłych z Wrocławia - zapewniali, że przyjechali zobaczyć wyjątkowe derby - i pochodzącego z Krakowa korespondenta włoskiego dziennika "La Gazetta dello Sport". Wspólne rozmowy na temat meczu i jego oprawy, mimo licznych wątków, ostatecznie sprowadzały się do najważniejszego wniosku - takie spotkanie powinno odbywać się w Ekstraklasie! A jeśli ktoś ma jeszcze w tym temacie jakieś wątpliwości, szybko zmieniłby zdanie, gdyby chciało mu się wybrać do Zabrza.

Wniosek drugi - niereformowalna policja

Atmosfera, która 16 sierpnia panowała na trybunach obiektu przy ul. Roosevelta, to rzecz niespotykana nawet w Ekstraklasie. Niestety, do najwyższego poziomu nie potrafiła dostosować się policja. Nie zaskakuje to, iż stróżów prawa dziwi fakt, że kibice kiedyś będący wrogami, nagle zaczynają żyć w zgodzie. Jednak ciężko zrozumieć, czemu policja - przez lata doświadczana przecież pracą z kibicami - nie nauczyła się jeszcze, że fani piłki nożnej to ludzie nie tylko żywiołowi, ale i honorowi. I jak mówią, że będą siedzieć grzecznie we wspólnych sektorach, to najprawdopodobniej (chociaż zawsze i wszędzie może znaleźć się jakiś szaleniec) właśnie tak będzie. Brak edukacji w tym temacie, kończy się niestety prowokacją. Niepotrzebne w tym dniu sektory buforowe w końcu i tak zniknęły z zabrzańskiego stadionu. Szkoda tylko, że dopiero wtedy, gdy przedostali się do nich pierwsi kibice (niemieszczący się już w innych sektorach) i dalsze interwencje służb porządkowych mogły zakończyć się pokaźną rozróbą. Na szczęście tak się nie stało, a sympatycy obydwu drużyn do końca spotkania wzorowo przeżywali piłkarskie święto. Czyli tak, jak obiecywali przed meczem. Prawda jest taka, że jeśli chcemy w Polsce nowych, pięknych i bezpiecznych stadionów, piłki nożnej na najwyższym poziomie, to trzeba nam też odnowionych schematów działania służb odpowiedzialnych za bezpieczeństwo uczestników imprez masowych.

Wniosek trzeci - władze Górnika uczą się na błędach

Przed meczem dziennikarz „Futbol News” miał też okazję uciąć sobie miłą pogawędkę z prezesem Górnika, Jędrzejem Jędrychem. Podczas jej trwania można było odnieść wrażenie, że w Zabrzu uczą się na błędach. Sternik śląskiego klubu przyznał, że kontrakty zawodników pierwotnie zostały źle skonstruowane, bo piłkarzy najlepiej motywuje ta „kasa”, którą rozdaje się dopiero jako nagrodę za osiągnięte wyniki. Nie ukrywał też, że Górnik tak późno zakontraktował nowych piłkarzy, bo pod koniec okienka transferowego negocjacje z zawodnikami są łatwiejsze, przez co można trochę zaoszczędzić. A dla kibiców Górnika zmartwionych tym, że prawym obrońcą w ich klubie nadal jest tylko Mariusz Gancarczyk, zdobyliśmy pocieszającą wiadomość. Istnieje spora szansa, że zimą w Zabrzu ponownie pojawi się reprezentant Luksemburga - Mario Mutsch, a wcześniej defensywę zespołu Ryszarda Komornickiego może wzmocnić Tomasz Bajko.

źródło: FutbolNews.pl



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2018 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online