Górnik musi szukać nowego lidera

Swoją deklaracją o chęci przejścia do Lecha Adam Banaś zawiódł śląskich kibiców, trenera i działaczy Górnika Zabrze - pisze "Przegląd Sportowy".
Gdy zimą Górnik kupował Adama Banasia, w klubie rzucono hasło, że to jest „Ślązak z krwi i kości", który ma szansę stać się liderem i kimś w rodzaju przywódcy zespołu. Wiosną zawodnik spełnił pokładane w nim nadzieje. Nie tylko kierował obroną, ale strzelił cztery ważne bramki. Kibice wreszcie mieli piłkarza, z którym mogli się identyfikować, bo Banaś na każdym kroku podkreślał, jak ważne miejsce zajmuje w jego sercu Górnik.

Działacze też zacierali ręce, bo realnych kształtów zaczęła nabierać wizja budowania drużyny w oparciu o człowieka związanego z regionem. Wydarzenia kilku ostatnich dni sprawiły jednak, że mit runął. Wystarczyła oferta z Lecha i kilka słów Banasia o chęci przeniesienia się do Kolejorza, by na Roosevelta stracono do zawodnika zaufanie.

- Jestem rozczarowany postawą Adama - przyznaje Stanisław Oślizło, legendarny obrońca, a obecnie rzecznik prasowy zabrzańskiego klubu. - Mówiąc głośno o chęci przeniesienia się do Lecha pokazał, ile naprawdę znaczy dla niego Górnik. Trochę mnie to dziwi, bo jednak pieniądze w Lechu nie są znacząco większe od tych, jakie zarabia tutaj. Poza tym wciąż mam w pamięci te wszystkie dobre opinie Adama o naszych wspaniałych kibicach i kapitalnej atmosferze panującej w Zabrzu. Nie wiem, czy on ostatecznie od nas odejdzie. Na pewno jednak teraz trudno będzie traktować go jak kogoś wyjątkowego i najważniejszego w tym zespole - podkreśla Oślizło.

źródło: Przegląd Sportowy



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2021 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera]