Po spadku Górnika: Co teraz?

Jak wygląda krajobraz w Zabrzu po degradacji? Przyszłość Henryka Kasperczaka to niewiadoma. Budżet mniejszy, Allianz pozostaje, będzie nowy stadion.
Allianz zostaje właścicielem Górnika, choć budżet klubu może zmniejszyć się nawet o 50 procent, czyli do 12-14 milionów. Wiadomo, że kilku piłkarzy odejdzie z klubu. - Po prostu nie będzie nas na wszystkich stać. Poza tym, skoro Górnik spadł, to znaczy, że nie wszyscy zdali egzamin - przyznał blady jak ściana Michael Mueller, prezes Rady Nadzorczej Górnika. - Co teraz? Zostajemy, budujemy silny klub, choć wszystko się opóźni. Budżet zmniejszy się znacznie, a trener Kasperczak? Dajmy sobie kilka dni...

Strasznie smutny dzień

Jeżeli ktoś przypuszczał, że trener na konferencji prasowej odda się do dyspozycji właściciela, ewentualnie sam złoży rezygnację, ten takiej deklaracji nie usłyszał. - Dziś nic nie powiem na temat mojej dalszej pracy w Zabrzu - uciął krótko Kasperczak, choć słuchając komentarzy na trybunach, można było odnieść wrażenie, że wiara w jego moc mocno spadła. - Miał osiem miesięcy ten zespół, dostał wszystko, jak żaden trener w Górniku od 20 lat. I robotę zepsuł. To jego osobista, wielka porażka - przyznał jeden z byłych graczy Górnika.

- Dla mnie szok. Kiedy w klubie pojawił się możny właściciel nie przypuszczałem, że dożyję takiej chwili. Teraz trzeba myśleć co dalej, bo pracy jest mnóstwo. Trener? Piłkarze? Decyzje musi podjąć właściciel - przyznał załamany Stanisław Oślizło.

- Nie rozumiem, jak tak ważny mecz o wygraną można grać jednym napastnikiem. Poza tym po godzinie opadli z sił. Strasznie smutny dzień - w oczach Jana Banasia zakręciła się łza.

- Przyjechałem do Zabrza, bo w Gliwicach nie spodziewałem się wielkich emocji. I się nie pomyliłem. Górnik? Ogromna porażka, ale Górnik nie spadł w jednym meczu. To kumulacja wielu błędnych decyzji w tym klubie na przestrzeni kilku lat - powiedział Andrzej Szarmach.

Mueller dodał. - Oczywiście, że nie spadliśmy tym meczem, ale w Gliwicach i w Łodzi. Dziś walczyli, ale więcej nie potrafili...

Płakać się chce

Co ważne, władze Zabrza potwierdziły chęć budowy nowego stadionu. - Nic się oczywiście nie zmienia. Wybieramy wykonawcę, wszystko toczy się zgodnie z planem. Widząc te pełne trybuny nie ma innej możliwości - przyznał wiceprezydent, Krzysztof Lewandowski.

Jędrzej Jędrych powiedział dziennikarzom: - Musimy spokojnie przeanalizować sytuację, ale zapewniam, że właściciele, działacze i piłkarze są razem. Kiedyś Górnik z wielkimi piłkarzami spadł z ligi i wrócił po roku. Nie zmieniamy naszych planów. W Zabrzu powstanie silny klub, który będzie liczył się w Polsce. Czy z trenem Kasperczakiem? Będziemy rozmawiać i za kilka dni wszystko powinno być jasne. Wiosną zespół zrobił wielki wysiłek, by zostać w lidze. Pamiętajmy, że po jesieni mieliśmy dziewięć punktów. Zadecydowały inne mecze, nie ten ostatni - zakończył Jędrych.

- Co ja powiem? Płakać się chce, bo to 17 lat mojego życia. Dziś słyszę, że Górnik nie ma jakości na boisku. To co mają powiedzieć Odra, Piast czy Polonia? Ktoś wydał te miliony na konkretnych zawodników - stwierdził były graczu i działacz Górnika, Edward Socha. - Przede wszystkim zabrakło ludzi, którzy wiedzą jak się tymi klockami bawić. Spadek jest tragedią, ale może być też momentem, kiedy wyciągnie się z niego dobrą lekcję. I tego właścicielom Górnika życzę najbardziej - zakończył.

źródło: Sport



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2021 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera]