Forum
 

Sport: Fart po zabrzańsku

Nie ma w lidze klubu, który tak często jak Górnik, cudem unikał gry w barażach.
O mnogości scenariuszy zakończenia obecnego sezonu - szczególnie na dole ligowej tabeli - nie ma już nawet sensu przypominać. Wariantów jest kilkanaście, zagrożonych spadkiem sześć klubów, w tym realnie pięć. Górnik zajmuje w tym gronie miejsce bardzo mocne, bowiem może spaść nawet wygrywając ostatni mecz z Polonią Warszawa. I utrzymać się w lidze, jeżeli z „Czarnymi koszulami” przegra. Równie dobrze mogą górnicy awansować tylko o jedną pozycję, co i tak byłoby sporym sukcesem, bo dałoby prawo gry w barażu. To w końcu przedłużenie szans na pozostanie w ekstraklasie i perspektywa gry z zespołem - przynajmniej na papierze - słabszym. Choć akurat takie myślenie w wypadku zabrzan nie ma przełożenia na konkretne wyniki.

Tymczasem Górnik to w polskiej lidze przypadek szczególny. Tylko w obecnej dekadzie trzy razy niemal cudem unikał gry w barażach. Działo się to w dramatycznych okolicznościach, na finiszu ligi. Ważne mecze zabrzanie wygrywali. Czasem pomogli sąsiedzi, często regulamin rozgrywek i pozaboiskowe wydarzenia w innych klubach.

2000/01 - 13 miejsce

Górnik wygrał niezwykle ważny mecz ze Stomilem Olsztyn w 29. kolejce. Gdyby przegrał, mógłby spaść nawet bezpośrednio. Było 2-0 (Wiśniewski, Olszar) i przed ostatnią kolejką Stomil (13 w tabeli) miał nad Górnikiem (14) tylko punkt przewagi. Olsztynianie grali u siebie z wicemistrzem Polski, Pogonią, a Górnik jechał na derby do Katowic.

Po tej kolejce zabrzanie powinni iść pieszo do Częstochowy. Zremisowali 1-1, a Piotr Gierczak zdobył gola na wagę punktu w 89 min z „jedenastki”. Katowiczanie dużo robili, by faulować zabrzanina w polu karnym. W końcu sędzia gwizdnął. Trener GKS Bogusław Kaczmarek na mecz profilaktycznie nie przyszedł. Był chory. Nic by ten remis jednak nie dał, gdyby Stomil wygrał lub zremisował. Tymczasem Pogoń na boisku w Olsztynie była lepsza i gospodarze zamienili się z Górnikiem miejscem.

2005/06 - 14 miejsce

Czternaste, czyli barażowe, jednak po tym sezonie miało dojść do fuzji Amiki Wronki z Lechem Poznań, więc przed finiszem ligi było wiadomo, że ta pozycja będzie oznaczała utrzymanie. Wyżej Górnik nie miał prawa być. Najważniejszy mecz, w walce o pozostanie w lidze, zagrał w 27. kolejce. Wygrał w Zabrzu 2-0 z Arką (Radler i Bukowiec). Gdyby przegrał, spadłby do II ligi, bowiem kolejne spotkania grał z Wisłą i Legią. Oba, zgodnie z planem, przegrał, a Legia w Zabrzu wywalczyła mistrzostwo Polski. Akurat po bardzo dobrym meczu zabrzan. W ostatnim spotkaniu grał Górnik w Łęcznej. Do szczęścia wystarczył remis, ale zespół zawiódł i przegrał 0-1. Tym razem pomogła zabrzanom już zdegradowana Polonia Warszawa, która pojechała do Gdyni i sensacyjnie wygrała 1-0! Niemal pewna i wydawało się, oczywista wygrana gospodarzy spowodowałaby, że Górnik grałby w barażu. Nie grał i tym razem.

2006/07 - 14 miejsce

Czyli ponownie dające teoretycznie tylko prawo gry z drugoligowcem o pozostanie w gronie najlepszych. Tylko, że tym razem PZPN degradował już za korupcję i z barażu zrezygnowano. Padło na karny spadek Arki i Łęcznej, więc czternaste miejsce i tym razem oznaczało spokój. Jak Górnik uniknął pozycji piętnastej, czyli oznaczającej spadek? Wygrał mecz najważniejszy, bo z bezpośrednim rywalem w walce o utrzymanie. W 29. kolejce, przy 12-tysięcznej frekwencji (to wtedy zaczynała się moda na chodzenie na Górnika), pokonał Wisłę Płock 2-0 (Gubiec samobójcza, Socha). Ostatni mecz mógł nawet przegrać z Koroną. Zremisował 0-0. Na trybunach siedzieli już ludzie z Allianz Polska, przejmujący wkrótce klub. Taka sytuacja już nigdy miała nie mieć miejsca. Minęły dwa lata i...

2008/09 - ?

Górnik może być ostatni, może też być piętnasty, a więc spadnie z ligi. Zresztą piętnasty w tabeli jest na ten moment. Baraż? Bardzo realny! Powiedzmy, że zremisuje z Polonią, Lechia wygra w Gliwicach, a Cracovia przegra w Poznaniu. Będzie wtedy pierwszy baraż zabrzan. Jak go uniknąć? Osiągnąć lepsze wyniki niż Cracovia i Lechia. Jeżeli one przegrają to Górnikowi wystarczy do bezpośredniego utrzymania nawet remis. W sobotę przed 19.00 wszystko będzie już jasne. A za rok? Baraży już nie będzie...

źródło: Sport



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2018 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online