Forum
 

Kasperczak nie ma w Górniku szczęścia i... odwagi?

Remis ze Śląskiem Wrocław był dla Górnika Zabrze porażką. Strata dwóch kolejnych punktów oznacza, że na ostatniej prostej rozgrywek ekipa z Roosevelta traci już do bezpiecznej trefy sześć punktów. 

Czwartkowe spotkanie stanowiło znakomite odzwierciedlenie wiosennej gry zespołu Henryka Kasperczaka i preferowanej przez szkoleniowca taktyki. Znakomite występy przeciwko Lechowi Poznań i Legii Warszawa, w których remisy słusznie uznano za sukces, odcisnęły mocne piętno na kolejnych ligowych meczach Górnika. Asekuracyjna gra oparta na jednym - i to nominalnym, bo przecież Robert Szczot spełniał się głównie jako pomocnik - napastniku oraz defensywnym zagęszczeniu środka boiska najlepsze rezultaty przynosi właśnie tam, gdzie szczytem marzeń jest podział punktów. W starciach z Arką Gdynia, Piastem Gliwice czy Śląskiem były już kosztownym błędem.

- Troszkę za bardzo się cofnęliśmy - mówił sam Kasperczak we Wrocławiu, jakby zapominając, że to on zmienił ofensywnego Dariusza Kołodzieja na Adama Dancha i Przemysława Pitrego na Mariusza Magierę, co pozwoliło wrocławianom na nabranie impetu i stłamszenie zabrzan na ich przedpolu.
Szkoleniowiec Górnika przyznał za to, że jego drużynie jak zwykle na wyjazdach brakowało siły ognia, nie dodając, że to on nie sprowadził zimą rasowego napastnika.

- Wynik był sprawiedliwy, można się cieszyć z postawy i walki - ocenił w końcu mecz Kasperczak.
- Nie powiem o wyniku, bo za bardzo szanuję Górnika i jego trenera - z przekąsem zaripostował opiekun Śląska, Ryszard Tarasiewicz.

Czerwona latarnia na Roosevelta świeci już jaskrawą czerwienią, w dodatku zabrzanom brakuje szczęścia. Straty goli w doliczonym czasie gry z Lechem i w końcówce ze Śląskiem czy niepodyktowanie rzutu karnego w meczu z Legią to koszmary wciąż na nowo przeżywane na jawie przez kibiców Górnika.
Cztery remisy w ostatnich pięciu meczach, a także złośliwie przewidywana wcześniej kontuzja Damiana Gorawskiego, wzbudziły już zresztą wśród nich gorące dyskusje.

Na forach internetowych pojawiają się propozycje gromadnego obserwowania treningów, a także zaopatrzenia się na najbliższe spotkanie z Polonią Bytom w białe chusteczki, służące do symbolicznego pożegnania trenera Kasperczaka. Z drugiej jednak strony daje o sobie znać także mocna grupa wspierająca szkoleniowca, chociaż już głównie na zasadzie niewiary, że jego następca zdąży dokonać cudu.

- Trener sporo czasu spędził w Afryce. Niech wezwie jakiegoś czarownika, niech zakopią głowy kogutów pana Stasia (Sętkowskiego, znanego kibica Górnika - przyp. red.) na polu karnym, bo normalnie polecimy z ligi - radzą natomiast wypośrodkowani dyskutanci...

źródło: Dziennik Zachodni



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2018 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online