Wygrali z ministrem

Koparki na stadion przy Roosevelta wjadą za rok. Przynajmniej tak wynika z harmonogramu prac nad modernizacją obiektu.
- To był naprawdę ciężki bój. Czuliśmy po jego wygraniu ogromną satysfakcję - powiedział wiceprezydent Zabrza, Krzysztof Lewandowski, odnosząc się do wygranego postępowania odwoławczego przed Krajowa Izbą Odwoławczą w Warszawie. Chodziło o postępowanie przetargowe na modernizację Stadionu im. Ernesta Pohla.

Dwóch zaprotestowało
- Druga strona wytoczyła ciężkie działa. Są to duże firmy, mające świetnych prawników. Interesów drugiej strony bronił między innymi były minister sprawiedliwości. Byliśmy dobrze przygotowani i okazało się, że podjęliśmy wcześniej słuszne decyzje. Z drugiej strony pamiętam jak straciliśmy, ze względów odwoławczych, 1,5 roku na budowę odcinka zabrzańskiej DTŚ. Werdykty w takich sprawach to zawsze wielka niewiadoma. Teraz czas na kolejny krok - dodaje Lewandowski.
Otwarcie ofert dokumentacji projektowej przebudowy stadionu Górnika nastąpiło 12 stycznia. Oferty złożyło wtedy 6 firm, w tym cztery konsorcja projektowe. "Po procedurze wyjaśnień i uzupełnień dokumentów złożonych w ofertach komisja przetargowa uznała, że tylko jedna oferta spełnia wymogi postawione w specyfikacji istotnych warunków zamówienia.
29 stycznia wybrano ofertę Konsorcjum: GMT Sp. z o.o. z siedzibą w Mysłowicach - lider Konsorcjum oraz partnerzy Konsorcjum: Karpla Konsulting Sp. z o.o. z siedzibą w Krakowie i Z.R.B. Sarbud s.c. ze Szczawnicy na kwotę brutto: 5.087.400,00 PLN.
Na wynik postępowania i wybór oferty najkorzystniejszej zaprotestowało dwóch wykonawców. W wyniku oddalenia i odrzucenia przez Zamawiającego protestów wykonawcy ci złożyli odwołania do Prezesa Urzędu Zamówień Publicznych.
Łączne rozpatrzenie odwołań odbyło się w czwartek, 5 marca, wyrok zaś ogłoszono w piątek. Izba oddaliła oba odwołania" - czytamy na oficjalnej stronie zabrzańskiego Urzędu Miasta.

Stal coraz tańsza
- Istniało ryzyko, że przetarg zostanie unieważniony, więc stracilibyśmy trzy miesiące. Co teraz? Mniej więcej do tygodnia powinniśmy podpisać umowę, a za trzy miesiące ma być przygotowana koncepcja budowy stadionu wraz z kosztorysem. Wtedy poznamy mocno przybliżoną kwotę, za którą miałaby się odbyć modernizacja naszego stadionu. Mielibyśmy kolejny miesiąc na jej weryfikację, czyli na przykład "odchudzenie" projektu, gdyby kosztorys przerósł nasze możliwości - wyjaśnia wiceprezydent Zabrza.
Szacowany koszt wybudowania nowego stadionu przy Roosevelta wynosi 200 milionów złotych. Paradoksalnie obecna sytuacja gospodarcza powinna być... sprzymierzeńcem inwestora. - Ceny materiałów budowlanych spadają, szczególnie stali. Tańsza powinna być też robocizna. Na projekt przeznaczyliśmy 10 milionów, a wydaliśmy blisko dwa razy mniej. Oby jak najwięcej takich informacji... - K. Lewandowski spodziewa się, że wszelkie procedury poprzedzające rozpoczęcie prac mogą potrwać około 10 miesięcy. - Projekt wykonawczy, czas oczekiwania na pozwolenie na budowę, wybór wykonawcy... Gdyby nie wydarzyło się nic nieoczekiwanego to mniej więcej w kwietniu przyszłego roku moglibyśmy zacząć modernizację stadionu. Podkreślam, modernizację, bo w naszym wypadku - w przeciwieństwie do stadionów budowanych na przykład w Gdańsku czy Wrocławiu - nie budujemy nowego obiektu.
To oznacza, że odchodzą koszty dróg dojazdowych, dodatkowych parkingów czy przyłączy sieci wodno-kanalizacyjnych czy elektrycznych. To wszystko na Roosevelta już jest. Gmina wniesie aportem do spółki "Stadion" obecnie stojący obiekt, wyceniony na 50 milionów złotych. Poza tym ma poręczyć kredyt.

Miliony czekają
W Zabrzu wciąż pamiętają o deklaracji przedstawiciela ministra sportu podczas obchodów 60-lecia istnienia klubu, czyli z grudnia ubiegłego roku. Padło wtedy zapewnienie, że inwestycja może zostać dofinansowana przez rząd nawet w 50 procentach. - Czy ta deklaracja jest aktualna? Mam nadzieję, że tak. Oczywiście dziś to my musimy odpowiednio się przygotować, by o dofinansowanie wystąpić. To znaczy, że trzeba zamknąć wszelkie procedury i mieć pozwolenie na budowę. Wtedy będziemy mieli argumenty, żeby starać się o pomoc finansową. Ważną i pewnie niezbędną. Zdajemy sobie sprawę, że czasy są ciężkie i liczona jest każda złotówka, ale skoro coraz większe są wymagania rządu dotyczące bezpieczeństwa na masowych imprezach to gminy nie powinny zostać zostawione z wszelkimi problemami same. Pomoc rządu dla tych, którzy mają pomysł i sami zrobią pierwszy krok na pewno jest wskazana - kończy K. Lewandowski.
Gdyby faktycznie udało się zacząć prace na stadionie wiosną przyszłego roku, wówczas sezon 2010/2011 Górnik teoretycznie mógłby rozpocząć z nową trybuną krytą, która zmieściłaby około 8000 widzów. - Zrobimy wszystko co w naszej mocy, by latem 2012 roku stadion był gotowy - deklaruje prezydent Zabrza, Małgorzata Mańka-Szulik. Zostały więc nieco ponad trzy lata.

źródło: Sport



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2021 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera]