Forum
 

Pomeczowe wypowiedzi piłkarzy

Adam Banaś (obrońca Górnika): W sparingach zdobyłem podobnego gola. To był przedsmak. Z Damianem Gorawskim zastanawialiśmy się kto ma uderzać. "Gora" powiedział, że czuje się na siłach, ale ja wiedziałem, że to moja pozycja. Zagraliśmy naszą kombinację. Uderzyłem. Piłka w siatce. Wielka radość! Gola dedykuję moim wspaniałym rodzicom, bratu i dziewczynie. Atmosfera była wspaniała. Przy takiej publiczności można byłoby rozegrać jeszcze jeden mecz.

Wojciech Grzyb (obrońca Ruchu): Mecz był na remis. Zdecydowała jedna sytuacja. To my wypracowaliśmy Górnikowi wszystkie okazje, bo popełnialiśmy błędy. W porównaniu z ubiegłym rokiem aura, jak również oprawa przygotowana przez kibiców były znacznie lepsze. Zabrakło tylko wyniku.

Damian Gorawski (pomocnik Górnika): Przed meczem mówiliśmy, że musimy dobrze wystartować i to się nam udało. Nie zagraliśmy jakiegoś wielkiego spotkania, ale wygraliśmy i to jest najważniejsze. Bardzo duże brawa należą się postawie defensywy. Były pojedyncze błędy, ale wyeliminujemy je w następnych spotkaniach i nasza gra będzie wyglądała jeszcze lepiej. Przy rzucie rożnym w pierwszej połowie kibice Ruchu zaczęli we mnie rzucać śnieżkami. Sędzia powiedział mi, żebym wykonał ten róg wtedy jak będę się czuł bezpiecznie. Gdy przestali rzucać, wtedy wykonałem rzut rożny. To nie było w porządku ze strony kibiców Ruchu. Gram teraz dla Górnika i nie mam żadnych sentymentów. To nie miało żadnego znaczenia, że grałem kiedyś w Ruchu. Moje serce bije teraz dla Górnika.

Krzysztof Nykiel (obrońca Ruchu): Przez pierwszy kwadrans naciskał Górnik, potem my doszliśmy do głosu. Zaraz po przerwie dostaliśmy zimny prysznic. Szkoda, bo nie zasłużyliśmy na porażkę w tym meczu. Ten strzał po którym wpadł gol, był jak "szczur". Nie wiem jak ta piłka się prześlizgnęła?!

Sebastian Nowak (bramkarz Górnika): Zagraliśmy bardzo konsekwentnie i przede wszystkim na zero z tyłu. Tak jak przypuszczałem, o zwycięstwie zadecydowała jedna bramka. Te trzy punkty są dla nas bardzo ważne, ale już teraz myślimy o kolejnym komplecie. Jako kapitan w szatni powiedziałem kolegom, że Ruch jest jak najbardziej do ogrania.

Krzysztof Pilarz (bramkarz Ruchu): Bramka? Było sporo osób w murze. Starałem się zareagować, ale piłka po drodze kogoś dotknęła, zmieniła kierunek, co sprawiło, że wpadła do bramki.

Ariel Jakubowski (Ruch): - Straciliśmy gola, którego nie powinniśmy stracić. Sami na pewno zasługiwaliśmy na co najmniej jedno trafienie. Poszlibyśmy wtedy za ciosem i pewnie Górnik zostałby z niczym. Szkoda pierwszej połowy, zaczęliśmy zbyt spięci.

Marcin Nowacki (Ruch): - Zagraliśmy słabo i nawet nie potrafię wytłumaczyć dlaczego. Górnik niczym nas nie zaskoczył. Zmienili znacznie skład, ale to wciąż ten sam zespół - byli do ogrania. Od następnej kolejki musimy zacząć zdobywać punkty, bo zacznie się robić nerwowo.

Przemysław Pitry (Górnik): - Nie chcę mi się wierzyć, że to był nasz pierwszy wyjazdowy gol w tym sezonie! Teraz może być tylko lepiej. Atmosfera, nasi kibice, to było niepowtarzalne. Chciałbym grać takie spotkania co tydzień!

Robert Szczot (Górnik): - Po takim meczu wiem, że dobrze zrobiłem zamieniając Jagiellonie na Górnika. Jestem pewny, że szybko zapewnimy sobie utrzymanie w lidze, a w przyszłym sezonie powalczymy o wyższe lokaty. Super pracować z takim fachowcem jak trener Kasperczak.

źródło: SportSlaski.pl / gornikzabrze.pl / Gazeta Wyborcza



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2018 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online