Forum
 

Zahorski po znakiem zapytania

Rywalizacja na prawej stronie pomocy Górnika zapowiada się wyjątkowo ciekawie nie tylko w perspektywie derbów, ale całej rundy wiosennej.
- Znajomi zamówili na mecz trzy bilety. Niewiele, ale najważniejsze, że rodzice będą - przyznaje pochodzący z Rudy Śląskiej Damian Gorawski, na którego jutro będą zwrócone oczy niemal wszystkich kibiców na Stadionie Ślaskim. Nie dość, że wraca do polskiej ligi po kilku sezonach pobytu w Rosji, to jeszcze trafia na mecz z klubem, w którym spędził wiele lat swojej kariery i w barwach którego debiutował w lidze. - Może nawet dobrze, że zaczynamy od mocnego uderzenia. W naszej sytuacji trzeba być skoncentrowanym od pierwszej minuty pierwszego meczu, a w sobotę inaczej się nie da - przyznaje Gorawski.
Czy wyjdzie na boisko? Prawdopodobnie tak, choć jego rywalem na prawej stronie pomocy jest dziś Tomasz Zahorski, było nie było reprezentant Górnika na podczas ubiegłorocznych finałów ME. Rywalizacja tej dwójki zapowiada się wiosną naprawdę frapująco. W końcu od dawna w Górniku nie pretendowało do gry na jednej pozycji dwóch reprezentantów Polski. W ostatnich dniach na gierkach trudno było „wyczuć”, na jaki wariant zdecyduje się Henryk Kasperczak. Pewniakiem wydawał się Gorawski, jednak w ostatnim sparingu z GKS Tychy lepiej wypadł skład grający po przerwie, a "Zahor" strzelił jedną z bramek. Sam Kasperczak o składzie nie mówi wcale, jednak na konferencji prasowej przyznał: - Pewniakiem w składzie jest Sebastian Nowak, czego nie mogę powiedzieć o żadnym innym piłkarzu. Także o Damianie Gorawski.
Kasperczak chce mieć po dwóch równorzędnych zawodników na każdą pozycję, więc świadomie pobudza rywalizację między piłkarzami. Pytany o wariant gry w ofensywie trener zabrzan mówi krótko: - Mam sześciu zawodników, którzy w różnych wariantach mogą decydować o naszej grze w przodzie. Dlatego tak ważne jest, że wszyscy są zdrowi.
Tomasz Zahorski w sparingach był regularnie próbowany na prawej pomocy. Pytany o mecz z Ruchem mówi krótko. - Mam nadzieję, że poziom będzie wyższy niż rok temu. Oba zespoły są silniejsze. Pewnie gorsza będzie pogoda, a podobna frekwencja. Wynik? Oczywiście, że wierzę w naszą wygraną. Bardzo jej potrzebujemy.
Jednocześnie nie jest jednak w stanie przewidzieć czy wyjdzie w sobotę na boisko. - Generalnie byłem próbowany głównie na prawej stronie, a tam jest Damian. Nie wiem... Forma jest dobra, zdrowie też. Po meczach kadry byłem z siebie nawet zadowolony, choć zabrakło wisienki, czyli gola - wzdycha.
Na zgrupowaniu kadry w Portugalii było trzech piłkarzy Górnika. Nie można wykluczyć, że jutro dwóch z nich nie wybiegnie na boisko. O Zahorskim już było, Adam Danch na pozycji defensywnego pomocnika rywalizuje z „nowymi”, czyli Mariuszem Przybylskim i Pawłem Strąkiem. Po ostatnich sparingach zbierał z tej grupy najwyższe noty... Trzeci "Portugalczyk" to Michał Pazdan. Akurat on swojego występu może być pewny.
Wspomniany Zahorski to jeden z graczy, którzy rok temu wpisali się na listę strzelców. Wtedy grał jako nominalny napastnik, a gola strzelił w samej końcówce meczu, kiedy wygrana Ruchu była już praktycznie przesądzona. Drugiego strzelca bramki dla zabrzan, czyli Jerzego Brzęczka na Roosevelta już nie ma.

To już historia
Zdecydowana większość graczy Górnika, którzy grali w derbach przed rokiem nie ma dziś na Roosevelta. Co robią dziś bohaterowie sprzed 12 miesięcy?
Boris Pesković (90 minut) - latem ubiegłego roku wyjechał do portugalskiego klubu Academica de Coimbra.
Patrik Pavlenda (78 minut) - w końcówce jesieni przesunięty do rezerw, dziś gracz Vionu Zlate Moravce.
Tomasz Moskal (12 minut) - latem odszedł do Odry Wodzisław. Rezerwowy.
Mariusz Pawelec (90 minut) - latem odszedł do Śląska Wrocław. Gracz pierwszej jedenastki.
Michał Pazdan (90 minut) - zagra jutro od pierwszej minuty.
Mariusz Magiera (90 minut) - zagra jutro od pierwszej minuty.
Konrad Gołoś (90 minut) - chorował na boreliozę, latem wrócił do Krakowa, cały czas się leczy.
Jerzy Brzęczek (90 minut) - zimą rozwiązał kontrakt, trafił do Polonii Bytom.
Marko Bajić (88 minut, czer. kartka) - jesienią przesunięty do rezerw, trafił zimą do Lechii Gdańsk.
Piotr Madejski (78 minut) - 50 procent szans, że zagra od początku meczu. Rywalizuje o miejsce z Przemysławem Pitrym.
Marius Kiżys (12 minut) - raczej rezerwowy, zmiennik Dariusza Kołodzieja.
Piotr Malinowski (63 minuty) - wypożyczony zimą do Podbeskidzia Bielsko-Biała.
Dawid Jarka (27 minut) - latem 2008 wypożyczony do Łodzi, wrócił w styczniu. Raczej rezerwowy.
Tomasz Zahorski (90 minut) - dziś przekwalifikowany na prawego, ofensywnego pomocnika. Raczej rezerwowy, zmiennik Damiana Gorawskiego.

źródło: Sport



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2018 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online