Forum
 

Adrian Sikora dziękuje Górnikowi i jego kibicom

Rok temu niespełna 23-letni Adrian Sikora trafił z drugoligowego Podbeskidzia Bielsko-Biała do Górnika Zabrze. Ten utalentowany mierzący 170 m wzrostu napastnik miał zastąpić Andrzeja Niedzielana, który w glorii chwały (zdobył 15 bramek w jesiennej rundzie poprzedniego sezonu) przeszedł do Groclinu Dyskobolia Grodzisk Wielkopolski, z którym podpisał czteroletni kontrakt. 
Adrian pierwsze piłkarskie kroki stawiał w Beskidzie Skoczów. Potem trafił do BBTS Bielsko-Biała, a następnie Podbeskidzia. Szybko robił postępy. Nic więc dziwnego, że został zauważony przez trenera Waldemara Fornalika.

Pierwszoligowy debiut

Po dobrze przepracowanym okresie zimowym, Adrian krótko czekał na debiut w lidze. Nastąpiło to w drugiej kolejce wiosennej rundy w meczu z Zagłębiem w Lubinie. Do końca sezonu 2002/2003 zdobył sześć bramek. Zaskarbił sobie uznanie zabrzańskich kibiców, swoją niekonwencjonalną grą. Szybki, jak "żywe" srebro siał popłoch wśród obrońców rywali. Jesienią ubiegłego roku strzelił cztery gole, ma więc na swoim koncie na razie dziesięć celnych trafień.

Codzienne podróże

Przenosiny z Bielska do Zabrza nie miały wpływu na miejsce stałego pobytu Sikory. Podobnie jak wtedy, kiedy grał w Podbeskidziu, także i po przeprowadzce do Górnika pozostał wierny rodzicom, mieszkającym w Skoczowie. Prawie codziennie pokonywał samochodem trasę z tej miejscowości do Zabrza.
- Potrzebowałem na to około 55 minut. Wolałem być na wikcie mamy, która świetnie gotuje - wspomina Adrian. Na mecze do Zabrza przyjeżdżał zwykle jego ojciec, który nie tylko mocno mu kibicował, ale także kiedy trzeba było surowo oceniał.

Zdobył zaufanie Janasa

W jesiennej rundzie obecnego sezonu, kiedy do Górnika przyszli młodzi napastnicy Vlado Sladojević, Dimitar Makriew i Ace Stojkov trener Waldemar Fornalik próbował go ustawić w pomocy i trzeba przyznać, że spisywał się tam całkiem nieźle, choć nadal jego podstawową pozycją był atak. Spisywał się tam bardzo dobrze. Nic dziwnego, że właściciel Górnika Marek Koźmiński na konferencji prasowej po ostatnim meczu z Polonią Warszawa w Zabrzu zauważył, że Adrian zasłużył na powołanie do kadry narodowej.
Selekcjoner reprezentacji Paweł Janas akurat ogłosił kadrę na towarzyskie mecze z Maltą i Litwą w połowie grudnia ubiegłego roku na Malcie. "Janosik", który wciąż poszukuje zawodników przed eliminacjami mistrzostw świata 2003 dostrzegł Adriana i w ten sposób znalazł się on wśród jego wybrańców.

Ekspresowa bramka

W narodowej drużynie zadebiutował 11 grudnia 2003 roku w meczu z Maltą, wygranym przez Polaków 4: 0. Na boisku pojawił się w 81. minucie, zastępując Niedzielana. 120 sekund później zdobył bramkę i mógł w triumfalnym geście podnieść ręce do góry. Trzy dni później wyszedł w podstawowym składzie na spotkanie z Litwą. Grał całą pierwszą połowę. Od 46. minuty zastąpił go Ireneusz Jeleń. Trener Janas zadowolony był z występów Sikory i obiecał, że da mu jeszcze szansę pokazania się w biało-czerwonych barwach.

Niespodziewana przeprowadzka

Adrian miał podpisany kontrakt z Górnikiem do 31 grudnia 2005 roku. Jeszcze niedawno nic nie zapowiadało, że opuści Zabrze. Sprawy potoczyły się bardzo szybko. Na początku stycznia bieżącego roku Niedzielan podpisał kontrakt z zespołem holenderskiej ekstraklasy NEC Nijmegen i opuścił Grodzisk Wielkopolski. Wtedy prezes Groclinu Zbigniew Drzymała zaczął szukać następcę Andrzeja. Wybór padł na Sikorę. Zresztą Drzymała ma dobre układy z prezesem Górnika Zbigniewem Koźmińskim. Dogadali się szybko i w ten sposób Adrian zmienił klub. - Ze zdumieniem przeczytałem w jednej z gazet wypowiedź prezesa Koźmińskiego, że jakoby na kolanach błagałem go, aby puścił mnie do Groclinu. Nie przypominam sobie, aby takie wydarzenie miało miejsce.
Wcale nie chciałem odchodzić z Górnika. Było mi tu dobrze. Jednak taki jest los piłkarza, więc pogodziłem się z tą decyzją - mówi Sikora.
Od początku tego tygodnia Adrian przebywa w Grodzisku Wielkopolskim. Mieszka w hotelu obok stadionu razem z Robertem Górskim z Odry Wodzisław. Ciepło przyjął go słowacki trener Duszan Radolsky. Powiedział mu czego od niego oczekuje.
Ta niespodziewana przeprowadzka zmusiła Sikorę do zupełnej zmiany trybu życia. W Skoczowie, w także w Bielsku mieszka wielu jego kolegów i przyjaciół. Często się z nimi spotykał. Teraz kontakty te zostaną ze zrozumiałych względów ograniczone. Nigdy dotąd nie był tak daleko od domu, ale jak mówi, kiedyś musiał "wyfrunąć" spod opiekuńczych skrzydeł mamy i taty. Jest już dorosły, a więc potrafi sobie radzić w każdej sytuacji. Trochę żal mu było odchodzić z Zabrza.
- Do Górnika zawsze będę miał sentyment. W tym klubie zaistniałem w ekstraklasie. Dzięki grze w nim trafiłem do reprezentacji Polski. Bardzo wiele zawdzięczam trenerowi Waldemarowi Fornalikowi, który na mnie postawił i za to mu dziękuję. W Zabrzu poznałem fajnych kolegów Piotra Gierczaka, Pawła Pęczaka, Madrina Piegzika, Michała Probierza, Błażeja Radlera. Myślę, że nie zerwiemy kontaktów. Mam ogromny dług wdzięczności wobec kibiców Górnika. Byli dla mnie naprawdę wspaniali. Ich doping dodawał mi skrzydeł. Nigdy im tego nie zapomnę. Dziękuję im za każdy dowód sympatii, a panu Stanisławowi Sętkowskiemu za koguty, które otrzymywałem po strzeleniu bramek. Były to bardzo oryginalne prezenty - zapewnia Sikora.
Tak się składa, że Adrian już drugi raz mija się z Niedzielanem. Jak już wspomnieliśmy najpierw zastąpił go w Górniku, a teraz w Groclinie. Może kiedyś tak się stanie, że obaj zagrają w jednym, dobrym zagranicznym klubie. Na razie spotkali się w reprezentacji Polski i oby w niej jak najdłużej grali i wystąpili w mistrzostwach świata w 2006 roku w Niemczech.

źródło: Dziennik Zachodni



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2018 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online