Forum
 

Bitwa o Markowskiego

Krzysztof Markowski w poniedziałek rozwiązał kontrakt z GKS-em Katowice i... specjalnie z tego powodu nie płakał. Doświadczonym obrońcą interesują się aż trzy śląskie kluby ekstraklasy: zabrzański Górnik, bytomska Polonia i wodzisławska Odra.
29-letni obrońca ma za sobą występy w Ruchu Radzionków, Polonii Warszawa i właśnie w Katowicach. W sumie na boiskach ekstraklasy rozegrał 64 spotkania, w których strzelił 5 goli. Może występować zarówno na pozycji środkowego obrońcy jak i defensywnego pomocnika. - Chciałem wrócić na boiska ekstraklasy z GKS-em. Niestety, życie potoczyło się inaczej. Mam nadzieję, że wiosną będę występował w ekstraklasie - tłumaczy Krzysztof Markowski, który w poniedziałek popołudniu definitywnie rozwiązał umowę z katowickim klubem. Strony szybko doszły do porozumienia. - Stwierdziłem, że nie będę już komentował mojego odejścia z Katowic. Natomiast GKS-owi życzę jak najlepiej - podkreśla piłkarz, który w sezonie 2006/07 zdecydował się na powrót do ówczesnej trzecioligowej „GieKSy”. Markowski w tamtym okresie zrezygnował między innymi z występów w pierwszoligowym Górniku Zabrzu. - Wiele osób stukało mi wtedy po głowie - dodaje piłkarz.
„Maro”, to jeden z nielicznych piłkarzy Katowic, który mimo nieudanej rundy jesiennej w wykonaniu całego zespołu, sam nie schodził poniżej dobrego poziomu. Doświadczony zawodnik po odejściu z Katowic nie powinien mieć zatem kłopotów z angażem w klubie z wyższej klasy rozgrywkowej.
Według drugiego trenera Górnika, Jerzego Kowalika, Markowski jest w grupie piłkarzy, którym przyglądają się zabrzanie. - Gdyby taka propozycja się pojawiła, Górnik miałby pierwszeństwo. Jestem przecież wychowankiem tego klubu - tłumaczy piłkarz, który na celowniku zabrzan znalazł się, kiedy szkoleniowcem był tam Marek Motyka, obecny trener Polonii. A w Bytomiu dziś poszukują przecież środkowych obrońców. - Markowskiego znam doskonale, nie trzeba mi tego piłkarza przedstawiać. Wiem, że w piłkę grać potrafi. Chciałem go, kiedy pracowałem w Polonii Warszawa, chciałem go w Górniku. I obecnie też jest na mojej liście życzeń. Rozmawiamy jednak i z innymi piłkarzami, więc sprowadzenie Markowskiego jest uzależnione od wielu czynników - podkreśla Motyka.

źródło: Sport



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2018 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online