Forum
 

Śląskim, polskim, europejskim...

W Zabrzu potwierdzają zainteresowanie Jackiem Krzynówkiem. Trwają prace nad nowym budżetem, a piłkarze od wczoraj mają zdecydowanie dłużej przebywać w klubie.
Godzina 10.00 - piłkarze Górnika mają być już na Roosevelta. Do której? Czasami nawet do 18.00. Od wczoraj w Zabrzu obowiązuje zdecydowanie dłuższy dzień pracy. Taką decyzję podjął trener Henryk Kasperczak. - Co to ma dać? Czas pokaże. Jak zaczniemy wygrywać to pewnie wszyscy powiedzą, że pomysł był dobry - twierdzi jeden z zawodników Górnika.

Zajęć będzie więcej
- Tak zadecydował trener. Chcemy, by zespół bardziej zintegrował się z klubem, poświęcił mu więcej czasu. Oczywiście nikt nie musi siedzieć tutaj ośmiu godzin. Będzie jeden trening - zostaną zwolnieni wcześniej. Między zajęciami też mogą jechać do domu. Nie kryjemy jednak, że zajęć będzie więcej i postaramy się ten czas zagospodarować tak, by nikt się nie nudził - uważa Jerzy Kowalik, asystent Henryka Kasperczaka.
Dlaczego taka decyzja zapadła po meczu z Bełchatowem, a nie wcześniej? Kasperczak po spotkaniu nie krył złości na sposób w jaki jego piłkarze roztrwonili przewagę i dobrą grę.
Tymczasem wczoraj tematem numer jeden była informacja o zainteresowaniu Górnika Jackiem Krzynówkiem, z którym w poniedziałek miał rozmawiać trener Henryk Kasperczak. Co oznacza taka wiadomość? Allianz Polska, czyli właściciel klubu, mimo fatalnej sytuacji Górnika w ligowej tabeli nie myśli o zaprzestaniu inwestowania w drużynę. - Nasze plany są naprawdę bardzo konkretne. Chcemy stworzyć taki model funkcjonowania Górnika, by zespół mógł walczyć o najwyższe lokaty w lidze - enigmatycznie twierdzi prezes zabrzan Jędrzej Jędrych, dając jednak do zrozumienia, że w planach faktycznie są transfery piłkarzy z górnej półki.

W szerszym gronie
Jednocześnie potwierdza, że Jacek Krzynówek jest jednym z tych piłkarzy, który znalazł się w kręgu zainteresowania klubu. - Staramy się kontraktować z wszystkimi piłkarzami, którzy mogliby jakościowo wzmocnić Górnika. Pan Krzynówek na pewno jest w tym gronie i trudno nie było nie zwrócić uwagi, że obecnie nie gra, a za kilka miesięcy będzie "wolnym" zawodnikiem i ma w planie powrót do Polski - przekonuje Jędrzej Jędrych. - Słyszeliśmy o tym już w czerwcu, kiedy spekulowano na temat jego przejścia do krakowskiej Wisły. Od razu dodam, że to faza sondowania różnych opcji, jak pewnie dzieje się na tym etapie w większości klubów mających konkretne plany i duże ambicje. Lista zawodników, o których myślimy też jest długa i nie ogranicza się tylko do nazwiska Jacka Krzynówka - dodaje prezes Górnika, nieco zaskoczony, że informacja o rozmowach Górnika z Krzynówkiem wypłynęła od menedżera piłkarza. - Można się zastanowić dlaczego taka wiadomość ujrzała światło dzienne, co świadczy o kulturze pracy pana Mandziary - to opinia prezesa Górnika. Pytany, kto podejmuje decyzje, kiedy i do którego piłkarza można zadzwonić, odpowiada: - To nasza wewnętrzna sprawa, ale takie decyzje zapadają po rozmowach w szerszym gronie. Ostatecznie decyzje będzie jednak podejmował oczywiście trener.

Ofensywa w lecie?
Henryk Kasperczak nie chce dziś rozmawiać o dalszej przyszłości. Dla niego najważniejsza jest runda jesienna i obecna sytuacja Górnika, który w lidze jest przedostatni, a w perspektywie ma dwa wyjazdowe mecze. Trudno jednak nie przypuszczać, by po 6 tygodniach pracy z drużyną, nie trener nie miał swoich przemyśleń i nie rozpoczął planu przebudowy kadry Górnika z myślą o poprawieniu jej jakości.
Pytanie, ile Allianz Polska będzie w stanie przeznaczyć już zimą na transfery. W Zabrzu twierdzą, że wszelkie pojawiające się kwoty to czysta spekulacja. - Dlaczego? Bowiem dopiero we wtorek wieczorem siedliśmy do pierwszych rozmów na temat budżetu Górnika na 2009 rok. Wierzę, że będzie na takim poziomie, byśmy mogli walczyć o najwyższe lokaty w lidze. I takich będziemy w perspektywie dokonywać transferów - zdradza prezes Jędrych. - Tak naprawdę jednak sami dopiero z końcem grudnia będziemy wiedzieli ile pieniędzy można będzie przeznaczyć na nowych zawodników. Zimą, a może latem. Przecież w tym sezonie walka o najwyższe lokaty już nam nie grozi.
To może oznaczać, że Górnik prawdziwą ofensywę transferową przewiduje na latu 2009 roku. Obecna kadra - mimo beznadziejnej sytuacji w tabeli - powinna gwarantować utrzymanie w lidze. Trudno uwierzyć, by w czerwcu Górnik był jedną z trzech najgorszych drużyn w lidze. Czy w tej sytuacji wzmacnianie kadry już zimą ma sens? Jacek Krzynówek, jeżeli w ogóle dostałby zimą zgodę na odejście z Wolfsburga, za pół roku byłby do "wyjęcia" za darmo. W kuluarach mówi się o chęci pozyskania Łukasza Garguły, który miałby przejąć pałeczkę po Jerzym Brzęczku.
- Głośno żadne nazwiska na pewno nie padną. Powiem natomiast, jaką mamy ideę. Górnik ma być klubem śląskim, polskim i europejskim. I taki będzie kierunek naszych poszukiwań. Zdolni gracze śląskich klubów, lub Ślązacy grający dziś u konkurencji, potem piłkarze z innych regionów, którzy znacząco wzmocnią Górnika i w końcu obcokrajowcy. Dziś te proporcje nie są takie, jakie być powinny - kończy prezes Jędrych.

źródło: Sport



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2019 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online