Forum
 

Arka Gdynia - Górnik Zabrze - opis spotkania

W spotkaniu otwierającym 2. kolejkę piłkarskiej ekstraklasy Arka Gdynia wygrała na własnym stadionie z Górnikiem Zabrze 1:0.
Przez całe spotkanie oba zespoły zmagały się przede wszystkim z całkowicie zalaną murawą. Padający niemal przez cały dzień deszcz spowodował, że system drenów nie był w stanie odprowadzić wody z płyty boiska a piłkarze mieli momentami spore kłopoty z utrzymaniem równowagi. 

Wiele "psikusów" sprawiała zawodnikom piłka, która stawała często w kałużach. Również bramkarze mieli sporo problemów z wyłapywaniem futbolówki, która nie dość że śliska to dostawała poślizgu.

W tych warunkach w pierwszej połowie nieco lepiej radzili sobie gospodarze, którzy stworzyli więcej okazji bramkowych. Zabrzanie mieli sporo szczęścia w 11. minucie kiedy to Sebastian Nowak szczęśliwie wybronił mocny strzał Krzysztofa Przytuły z ponad 30 metrów. Również dzięki ofiarnej postawie obrońcy, który rzucił się pod nogi Zbigniewa Zakrzewskiego goście nie stracili bramki.
Na uniemożliwiającej normalną grę murawie zawodnicy często - specjalnie lub niespecjalnie - faulowali siebie nawzajem, czego efektem była duża ilość żółtych kartek. Sędzia Piotr Wasilewski w pierwszej połowie pokazał aż trzy żółte kartoniki zabrzanom.

Gdy wydawało się, że pierwsza połowa zakończy się wynikiem remisowym gospodarze zdobyli bramkę. Marcin Wachowicz uderzył zza pola karnego, piłka dostała poślizgu i wpadła do siatki obok interweniującego bramkarza gości.

Chwilę później Arka dostała szansę na podwyższenie wyniku. Tomasz Hajto nieprzepisowo powsrzymywał zdobywcę pierwszej bramki Marcina Wachowicza w polu karnym i sędzie podyktował rzut karny. Do piłki podszedł Bartosz Ława ale strzelił zbyt nie dość, że sygnalizowanie to zbyt lekko i Nowak nie miał większych problemów z wybronieniem strzału.

Po przerwie deszcz nieco zelżał lecz warunki na murawie nie poprawiły się ani trochę - piłakrze wciąż mieli problemy z szybkim przemieszczaniem się po boisku więc i o składnych akcjach nie mogło być mowy.

W drugiej połowie najaktywniejszym na "murawie" piłkarzem był zdobywca bramki dla gospodarzy, który co rusz niepokoił formacje defensywne Górnika.

Siedemdziesiąta piąta minuta będzie się długo śnić zawodnikom Górnika. W polu karnym Arki powstało niesamowite zamieszanie - najpierw strzał Pitrego instynktownie obronił Witkowski, a dobitkę Wodeckiego wybili obrońcy. To była najlepsza sytuacja zabrzan do wyrównania spotkania.

Na sześć minut przed końcem regulaminowego czasu gospodarze byli bliscy podwyższenia prowadzenia lecz tylko dzięki ofiarnej postawie Hajty, który wybił piłkę spod nóg Przemysława Trytki Arka nie zdobyła drugiej bramki.

Do końca spotkania gracze pomimo sytuacji z obu stron wynik nie uległ zmianie i Górnik z Gdyni powróci do Zabrza na tarczy.

Arka Gdynia - Górnik Zabrze 1:0 (1:0)
Bramka: Wachowicz (39.)

Górnik: Nowak - Pazdan, Hajto, Danch, Papeckys - Bonin (59. Malinowski), Bajić (59. Kołodziej), Brzęczek, Madejski - Pitry, Zahorski (73. Wodecki)

Arka: Witkowski - Sokołowski, Żuraw, Łabędzki, Płotka - Karwan (62. Nawrocik), Przytuła, Ulanowski, Ława (80. Trytko) - Wachowicz (86. Niciński), Zakrzewski

źródło: PAP



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2018 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online