Forum
 

Tylko trzech?

Od pierwszych derbów po powrocie Ruchu do ekstraklasy minie niebawem dokładnie rok. Analizując skład Górnika z tamtego meczu można mówić o kolejnej rewolucji kadrowej. Niezależnie od tego jak ustawi zespół Ryszard Wieczorek, prawdopodobnie ledwie trzech zawodników z tamtego spotkania wybiegnie w niedzielę na boisko. 

Pięciu odeszło
Wielu w Zabrzu w ogóle już nie ma. Odeszli, bądź zostali wypożyczeni Boris Pesković, Mariusz Pawelec, Konrad Gołoś, Tomasz Moskal i Dawid Jarka. - Nasza jakość na pewno od tamtego meczu poszła w górę. Teraz trzeba to tylko pokazać na boisku - twierdzi Krzysztof Hetmański, dyrektor sportowy Górnika.
Przed niedzielnym meczem zagadek personalnych jest kilka. Wynikają one z kłopotu bogactwa, ale nie tylko... - Trzech naszych piłkarzy jest na kadrze i w środę zagrają mecz. Dopiero w czwartek ocenię w jakiej są dyspozycji, dlatego dziś nie powiem, kto z nich wyjdzie na boisko. Nadal zastanawiam się też, jakim zagramy ustawieniem. Może to być gra piątką pomocników, gdzie mam największe pole manewru, ale nie wykluczam klasycznego 4-4-2 - dodaje trener zabrzan.
Pierwszy dylemat pojawia się już przy obsadzie bramki. Michal Vaclavik dołączył do zespołu później i zdążył już być chory. Ostatnie sparingi od pierwszej minuty zaczynał Sebastian Nowak, co mogłoby sugerować, że właśnie on zagra w niedzielę. Warto pamiętać, że do Zabrza przeszedł z Chorzowa. Czy to pomaga? - Będziemy prowadzili z bramkarzami indywidualne rozmowy. Wiem, że dla Sebastiana byłby to mecz szczególny, a to wymaga ogromnej odporności. Decyzja jeszcze nie zapadła - mówi Wieczorek.

Czy zagra Zahorski?
W defensywie nie do zastąpienia jest dziś tylko Tomasz Hajto. Może - nie musi - na lewej stronie zagrać Tadas Papeczkys (konkurentem jest Mariusz Magiera), a więc w porównaniu z poprzednim rokiem skład tej formacji zmieni się w 50, lub w 75 procentach. Na pewno po prawej stronie zagra Patrik Pavlenda, a u boku Hajty... W sparingach był to Adam Danch, a czasami wracający do formy po długiej kontuzji Maris Smirnovs. Na razie do niej jednak nie wrócił, a trener Wieczorek chce zrobić na boisku miejsce dla Michała Pazdana, z którym ponoć bardzo lubi grać na środku defensywy Tomasz Hajto. Rok temu Pazdan w kadrze Górnika już był, ale o grze z Ruchem nie mógł nawet marzyć. Dziś ma za sobą udział w finałach ME.
Skład drugiej linii to zagadka. W ostatnim sparingu Wieczorek wystawił pięciu pomocników, a jednak zabrakło w tym gronie miejsca dla Tomasza Zahorskiego, teoretycznie gwiazdy numer jeden Górnika. - Po Euro długo wracał do formy, ale zaczyna już grać na swoim poziomie - twierdzi trener zabrzan. Pytanie, gdzie Zahorski mógłby zagrać. Prawa strona? Na pewno Grzegorz Bonin, a w roli „jockera” Piotr Malinowski. Lewa? Piotr Madejski, który specjalnej konkurencji nie ma. Inna rzecz, że na tej pozycji Zahorski w kadrze i w Górniku kilka razy już grał. Środek to na pewno Jerzy Brzęczek i... - Grając piątką jest miejsce dla Kołodzieja i Bajića, a mam też Dancha i do gry ofensywnej Markowskiego. Zagrają najlepiej do niedzielnego meczu przygotowani - enigmatycznie odpowiada Wieczorek. Jeżeli zagra czwórką pomocników, prawdopodobnie wybierze jednak Bajića.

Mocna ławka
Miejsce dla Zahorskiego może zrobić się w ataku, jeżeli oczywiście Górnik zagra systemem 4-4-2. Wtedy mógłby on być partnerem Przemysława Pitrego. To, że były gracz Lecha i najlepszy snajper Górnika w sparingach wyjdzie od pierwszej minuty, nie podlega dyskusji. Co ciekawe, rok temu Zahorski wszedł na derby jako zmiennik, w sierpniu nie miał pewnego miejsca w Górniku.
Silnym punktem zabrzan powinni być rezerwowi. Malinowski, Danch, Markowski (jeżeli będzie mógł grać), czy nawet młody Wodecki... - Oni wszyscy rozumieją, że zespół grający o czołowe lokaty to nie jest jedenastu ludzi. Akurat ta grupa w komplecie potrafi zmienić oblicze zespołu na lepsze - uważa trener zabrzan.
Poniższe zestawienie sugerowałoby, że na razie tylko dwóch graczy sprowadzonych latem miałoby miejsce w wyjściowej jedenastce Górnika. Z drugiej strony równie dobrze mogą wyjść na boisko Vaclavik i Kołodziej, a w niedalekiej przyszłości Markowski i nie mający dziś pozwolenia na pracę w Polsce Rivas. Pytań sporo, a pierwsze odpowiedzi na nie poznamy w niedzielę. Czy będą dla kibiców Górnika zadowalające?

Mieczysław Agafon (były gracz Górnika): Obawy o defensywę
- Widziałem sparing ze Śląskiem, a w nim Górnik wypadł bardzo słabo. Liga to jednak inna bajka. Najmocniejszym wzmocnieniem powinien być Bonin, ale potrzebuje trochę czasu. Jego potencjał i wachlarz umiejętności są jednak ogromne. Pitry imponował w sparingach, ale poczekajmy do ligi. Przecież w poprzednim sezonie był rezerwowym w nie najsilniejszym w lidze Lechu. Kołodziej zmienił klasę rozgrywkową, a w takim wypadku zawsze boisko weryfikuje przydatność do zespołu. Te dwie ligi to trochę inne światy. Górnik kupował mądrze i z głową, choć zastanawia mnie jego defensywa. Sprowadzono jednego Rivasa, który jeszcze nie może grać. Generalnie są w tej formacji dobrzy piłkarze, lubią grę ofensywną, ale nie ma Górnik obrony, która budzi w lidze respekt. Nie może tak być, skoro na bokach są piłkarze nie mający 170 cm wzrostu. Z kolei Pazdan to przede wszystkim pomocnik. Nie wiem, czy w tej sytuacji gra defensywna nie będzie największym problemem Górnika.

źródło: Sport



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2018 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online