Forum
 

Sikora: W klubie myślą o europejskich pucharach

Na polskim rynku panuje obecnie duży popyt na dobrych napastników. Takiego poszukują m.in. w Krakowie, Warszawie, ale także... w Grodzisku Wielkopolskim, gdzie chcą zabezpieczyć się na wypadek ewentualnego odejścia Andrzeja Niedzielana lub Grzegorza Rasiaka. W wywiadzie dla "Przeglądu Sportowego", główny udziałowiec klubu z małego miasteczka, Zbigniew Drzymała powiedział, że jest zainteresowany pozyskaniem filigranowego napastnika Górnika Zabrze, Adriana Sikory - od niedawna kadrowicza Pawła Janasa (zadebiutował meczem z Maltą).  
Sam zainteresowany spokojnie podchodzi do tematu ewentualnego transferu: - Myślę, że jeżeli pojawiłaby się taka oferta, to bardzo poważnie bym się nad nią zastanowił i prawdopodobnie skorzystał.

LECHsport.pl: - Wraz z Grzegorzem Rasiakiem z pewnością stworzylibyście duet groźnych napastników. Jak się Panu układała współpraca z Rasiakiem podczas zgrupowania na Malcie i później podczas meczów?

Adrian Sikora: - Bardzo dobrze. Miałem okazję lepiej poznać Grześka - jest bardzo fajnym kolegą, świetnie mi się z nim grało. Mogę się o nim wyrażać w samych superlatywach.

- Jeśli jesteśmy już przy reprezentacji, to jak ocenia Pan swój debiut?

- Generalnie jestem zadowolony z debiutu jak i całego pobytu na Malcie. Zagrałem w dwóch meczach, strzeliłem jednego gola. Co prawda mogłem strzelić ich więcej, ale zabrakło skuteczności pod bramką rywali. To jest moja mała wada, nad którą muszę jeszcze popracować, żeby zdobywać więcej goli.

- Liczy Pan na dalsze powołania?

- Nie wybiegam na razie za daleko w przyszłość, żyję świętami, więc nie zastanawiam się nad tym. Oczywiście mam nadzieję, że dostanę kolejne powołania, ale jeśli nie, naprawdę nic się nie stanie. Będę grał w lidze i starał się pokazać z jak najlepszej strony, aby ponownie zwrócić na siebie uwagę selekcjonera Pawła Janasa.

- Wróćmy do ligowej rzeczywistości. W Krakowie także poszukują bramkostrzelnego napastnika. Przypuśćmy, że dostaje Pan jutro dwie oferty: jedną z Groclinu, drugą z Wisły. Co Pan robi w takiej sytuacji?

- Na dzień dzisiejszy ciężko powiedzieć, co zrobiłbym w takiej sytuacji. Najprawdopodobniej wybrałbym jednak Groclin.

- Tymczasem w lecie był Pan przymierzany do Legii. Co sądzi Pan o perspektywie gry w warszawskim klubie?

- Jeśli mam być szczery, to muszę przyznać, że w ostatnim czasie nie dostałem żadnej konkretnej oferty z żadnego klubu. Trener Legii co prawda wypowiadał się kiedyś, że chciałby mnie mieć w swoim składzie, ale powtarzam: ja żadnej konkretnej propozycji do dnia dzisiejszego nie otrzymałem.

- Więc póki co koncentruje się Pan na grze w Górniku Zabrze...

- Jak na razie tak, ale zobaczymy co przyniesie przyszłość. Zawód piłkarza jest na tyle nieprzewidywalny, że niczego nie można wykluczyć. Dzisiaj jest się tu, jutro gdzie indziej. Na chwilę obecną jestem piłkarzem Górnika Zabrze i z tą drużyną rozpocznę przygotowania do nowego sezonu.

- W którą strefę ligowej tabeli mierzy Górnik?

- W klubie po cichu mówi się o zajęciu miejsca premiowanego grą w europejskich pucharach. Wydaje mi się jednak, że najpierw trzeba sobie zapewnić utrzymanie. Musimy zdobyć jak najwięcej punktów, żeby mieć zagwarantowany spokojny byt w środku tabeli.

Rozmawiał Wojciech Szaniawski

źródło: lechsport.pl



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2018 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online