Forum
 

Prawy poszukiwany

Patrik PavlendaJesienią największym personalnym problemem Ryszarda Wieczorka była obsada pozycji prawego obrońcy. Minęło kilka tygodni rundy rewanżowej i problem wrócił. Patrik Pavlenda, który miał rozwiązać kłopot trenera Górnika i regularnie grał w pierwszych meczach rundy wiosennej, jeszcze przez dwa-trzy tygodnie nie pojawi się na boisku. Alternatywa? Praktycznie brak, choć w kilku ostatnich meczach Pucharu Ekstraklasy regularnie dostawał swoją szansę Mariusz Gancarczyk. Trudno jednak przypuszczać, by ten niedoświadczony zawodnik już w sobotę mógł wybiec na boisko w Bytomiu. Już jesienią na prawej stronie defensywy był próbowany Mariusz Pawelec. Ostatnio nawet Leo Beenhakker właśnie tam wystawił tego piłkarza w meczu reprezentacji ligi z obcokrajowcami. Problem w tym, że Pawelec nie nadaje się dziś do gry. W Grodzisku co prawda zagrał, ale z urazem i do soboty raczej nie dojdzie do pełnej sprawności. Co w tej sytuacji zostaje? Prawdopodobnie wybór między konkurentami na... lewej stronie obrony, gdzie wiosną grają zamiennie Mariusz Magiera i Tadas Pepeczkys. Jeżeli trener Wieczorek ostatnio nie mógł pochwalić się zbyt wieloma dobrymi informacjami, to powrót do treningu Magiery na pewno pozwoli mu spać nieco spokojniej. Tym bardziej, że wykupiony z krakowskiej Wisły piłkarz w swojej karierze grał już – choć sporadycznie – na prawej stronie defensywy. W każdym razie pewien zgryz trener zabrzan na pewno ma.

Prawdopodobnie na sobotni mecz zrobi się w składzie miejsce w środku pola. Mało realne, że wyjdzie na plac gry Marko Bajić. Serb w tym tygodniu praktycznie nie trenował z zespołem. Co więcej, zaraz po spotkaniu z Cracovią był zmuszony do północy opuścić Polskę! Uspokajamy, Bajić niczego nie przeskrobał i nie jest ścigany żadnym listem gończym. Po prostu w sobotę skończyła się jego wiza, pozwalająca pracować i mieszkać w naszym kraju. Musiał więc bardzo szybko wracać do swojej ojczyzny. Wizę wczoraj dostał. Z informacji "Sportu" wynika, że wsiadł w samochód i dziś powinien wyjść już na trening. To jednak chyba nie wystarczy do wywalczenie sobie miejsca na derby z Polonią. Tym bardziej, że już w Krakowie Bajić był daleki od swojej optymalnej dyspozycji.

Górnik, który po meczu w Grodzisku wrócił do Zabrze po trzeciej nad ranem, w południe miał tylko rozruch. Na pełnych obrotach ćwiczyli natomiast Tomasz Zahorski i Tomasz Hajto, którzy z Polonią zagrają na pewno.

źródło: Sport



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2018 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online