Forum
 

Pesković wraca

Wolna niedziela, wolny poniedziałek. W Zabrzu warto wygrywać. Po pokonaniu Jagiellonii piłkarze dostali od trenera Ryszarda Wieczorka dwa dni wolnego. Z kolei w dzisiejszych zajęciach trener będzie miał do dyspozycji mocno ograniczoną kadrę.
Pięciu piłkarzy jest na meczu kadry w Szczecinie, a urazy leczą Piotr Malinowski i Konrad Gołoś. Powinien za to wrócić do zajęć Boris Peskovic, który na noszach opuścił boisko w końcówce spotkania z „Jagą”. - To tylko mocne stłuczenie. Boris już w sobotę czuł się znacznie lepiej. Myślę, że we wtorek powinien bez problemu zaliczyć trening - twierdzi kierownik drużyny Górnika, Jan Zieleźnik.

Peskovic dochodzi do siebie, Sebastian Nowak czeka na swoją szansę, a Tomasz Laskowski, który trafił do Kmity Zabierzów, zaliczył bardzo udany występ we Wrocławiu przeciwko Śląskowi. Jedyna niewiadoma wśród bramkarzy Górnika to Mateusz Sławik, który po kontuzji - leczy ją od rundy jesiennej - powoli wraca do treningu. Szansę na wywalczenie sobie miejsca w bramce ma jednak niewielką, dlatego pojawił się pomysł wypożyczenia Sławika do III-ligowej Walki Makoszowy. W klubie uznano, że to najlepsza okazja, by grając, wrócił on do optymalnej formy. - Na razie jeszcze sprawa nie jest do końca wyjaśniona. Sam Mateusz nie bardzo chce przenosić się do trzeciej ligi. Naszym zdaniem byłby to jednak dobry pomysł - uważa Krzysztof Hetmański, dyrektor sportowy Górnika.

Wspomniany Konrad Gołoś dziś przejdzie badanie USG, które ma dokładnie wskazać na co cierpi pomocnik Górnika. Gołoś ma ostatnio sporego pecha. Większość okresu przygotowawczego stracił z powodu kontuzji, a kiedy zaczął wracać do formy, przyplątała mu się tajemnicza infekcja. - Nie jestem lekarzem, więc nie wiem co się stało, ale na pewno nie jest zdrowy - mówi trener Ryszard Wieczorek. - Objawy? Podwyższona temperatura, ogólne osłabienie organizmu... Między innymi dlatego słabiej zagrał z Ruchem w Chorzowie i dlatego nie wystawiliśmy go przeciwko Jagiellonii. Konrad - zresztą każdy piłkarz - jest potrzebny drużynie zdrowy. Przebadamy go, dowiemy się dokładnie co mu dolega i dopiero potem podejmiemy decyzję, kiedy wróci do gry - kończy Wieczorek.

Problem Gołosia to obecnie jedno z niewielu zmartwień zabrzan. Zespół ostatnio gra naprawdę dobrze, wydaje się, że po pierwszych wiosennych niepowodzeniach nie ma już śladu. Tylko w ostatnim tygodniu Górnik awansował do półfinału Pucharu Ekstraklasy i ograł „Jagę”, strzelając w tych meczach pięć goli, nie tracąc żadnego. - Strzeliliśmy pięć, powinniśmy dziesięć. Nigdy nie jest idealnie, ale faktycznie nie ma powodu do narzekań - uważa Marek Kostrzewa, drugi trener zabrzan.

źródło: Sport



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2018 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online