Jarka jest zły, Jarka chce strzelać

W ekstraklasie Dawid Jarka trafił po raz ostatni 6 października 2007 roku. W meczu z Zagłębiem Sosnowiec strzelił 4 bramki. 3 gole zdobył w II połowie, w przeciągu 17 minut.
Teraz jednak, po 636 minutach (wliczając również mecze Pucharu Ekstraklasy), napastnik Górnika Zabrze przebudził się.  W środę, w PE, strzelił 2 bramki Cracovii i zapewnił Ślązakom awans do półfinału rozgrywek. - Przyznaję, że była we mnie sportowa złość - mówi Jarka.

- Trener Ryszard Wieczorek posadził mnie na ławie w wielkich derbach Górnego Śląska i zdenerwowałem się. Nie mogłem zrozumieć, sam siebie pytałem, dlaczego? Byłem zły na szkoleniowca. Dziś jednak wiem, że trener Wieczorek to mądry człowiek. Wiedział co robi. Nie potrafił mnie obudzić konsekwentnie wystawiając mnie do gry w kolejnych meczach to postanowił mną wstrząsnąć - zauważa snajper.

Jarka bardzo przeżywał kolejne miesiące bez gola w oficjalnych spotkaniach. - Media mnie nie oszczędzały - przyznaje ze śmiechem. Co jednak będzie, jeśli Jarka dziś w lidze znów nie trafi? - Nic nie będzie. Nawet jeśli do końca sezonu nic nie strzelę to i tak nikt nie zabierze mi tych dziesięciu goli. Są napastnicy, którzy przez dwa, trzy lata nie uzbierali takiej liczby bramek, jak ja tamtej cudownej dla mnie jesieni - stwierdza.

źródło: Przegląd Sportowy



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2022 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera]