Forum
 

Kto numerem jeden?

Sebastian Nowak (fot. Przegląd Sportowy)- Na dwóch, najwyżej na trzech pozycjach toczy się jeszcze ostra rywalizacja przed ligą - twierdzi Ryszard Wieczorek. Górnik dziś o 18.00 rozpocznie niezwykle prestiżowy mecz kontrolny z krakowską Wisłą. Ostatni przed inauguracją wiosennej serii spotkań Orange Ekstraklasy. Nic dziwnego, że na trybunach spodziewanych jest nawet około 10000 widzów. Wstęp na mecz jest bezpłatny, a przed pierwszym gwizdkiem arbitra odbędzie się prezentacja drużyny.

Bez straconej bramki
O jakich pozycjach na boisku mówi Wieczorek? Lewa strona obrona (Magiera, Papeczkys), prawa pomoc (Gołoś po kontuzji, Kiżys), atak (Moskal, Jarka)... Niewykluczone, że o pewien ból głowy przyprawia trenera także obsada miejsca w bramce. - Trochę prawdy w tym jest, choć taka sytuacja wynika tylko z rywalizacji na naprawdę wysokim poziomie. Myślę, że już obaj na niej skorzystali i podnieśli swój poziom, a to dopiero początek - dodaje Wieczorek.
Peskovic w sparingach rozegranych w Hiszpanii swoją dyspozycją nie mógł zachwycić. Puścił wszystkie gole, jakie stracili zabrzanie. Nowak żadnego. - To prawda. Wszyscy jednak wiemy, na co stać Borisa. Jesienią był jednym z najważniejszych ogniw Górnika, sprawdzał się w najtrudniejszych meczach. Trudno o tym nie pamiętać - twierdzi spokojny o dyspozycję Słowaka trener Górnika. Zresztą klub praktycznie dogadał już z Peskovicem warunki nowego kontraktu. Obecny kończy się w czerwcu, a to zapowiada niezwykle interesującą walkę o „numer jeden” w bramce zabrzan.

Nowak bez tremy
- Jak to wygląda dziś? Moim zdaniem pięćdziesiąt na pięćdziesiąt. Myślę, że Boris nie ma specjalnej przewagi i ja też - odpowiada Nowak, pytany czy jest dziś w stanie powiedzieć, kto będzie bronił w pierwszych meczach ligowych. Z drugiej strony odpowiedź na to pytanie padnie prawdopodobnie dziś o 18.00. - Faktycznie może tak być, że kto zagra od pierwszej minuty przeciwko Wiśle, ten będzie na ten moment numerem jeden. Skład podam na przedmeczowej odprawie. Wcześniej jeszcze siądziemy w gronie trenerów i spokojnie te tematy przedyskutujemy - Wieczorek doskonale zna Nowaka z okresu, kiedy ten bronił jeszcze jako młody piłkarz w Jastrzębiu. - Wtedy dopiero zapowiadał się na klasowego bramkarza, jednak już imponował charakterem i życiową postawą. To ułożony, bardzo odpowiedzialny człowiek. Dlatego tak chcieliśmy, by do nas trafił - chwali byłego bramkarza Ruchu szkoleniowiec zabrzan.
Nowak także twierdzi, że od dzisiejszego meczu będzie wiele zależało. – Tak, kto zagra od pierwszej minuty, ten ma nieco większe szanse na grę w lidze. Trema? Nie mam. Gram w piłkę kilka lat, czekałem ten moment, od kiedy podpisałem kontrakt z Górnikiem. Pomogły mi sparingi w Hiszpanii, choć dużo pracy miałem tylko raz. W meczu z Norwegami - odpowiada Nowak, mający doskonale świadomość tego, co będzie się działo 2 marca na Stadionie Śląskim.

Nowy zegar
- Od tematu nie da się uciec. Słyszę o nim wszędzie, ale też cieszę się, że dożyliśmy na Śląsku meczu ligowego, który budzi tak ogromne emocje. Na razie mam zresztą mały kłopot z biletami. Już potrzebuję sześciu i nie mam gwarancji, że je dostanę. A kolejne zamówienia mogą się jeszcze pojawić. To wszystko na stadionie, który pomieści ponad 40000 widzów. Forma? Nie mnie oceniać, ale tak dobrze motorycznie i fizycznie nie czułem się od dłuższego czasu.
Wieczorek deklaruje, że na boisko wybiegnie dziś osiemnastu piłkarzy. W sobotę pozostali zagrają w sparingu z Energetykiem ROW Rybnik. - W gronie tych, którzy wyjdą na boisko na pewno będą wszyscy zawodnicy sprowadzeni do nas tej zimy. Choć nie każdy zagra od pierwszej minuty – dodaje Wieczorek, mając pewnie na myśli przede wszystkim Marko Bajicia, na razie przegrywającego rywalizację w drugiej linii z trójką Brzęczek-Gierczak-Danch. Ten ostatni zbierał zresztą przez cały okres przygotowawczy bardzo dobre recenzje. - Tak, to jeden z tych piłkarzy, który w okresie przygotowawczym zrobił największy jakościowy krok do przodu - chwali młodzieżowego reprezentanta Polski Wieczorek.
Czego nowego mogą dziś spodziewać się na stadionie kibice? Trenerzy i piłkarze na pewno siądą w nowych boksach dla rezerwowych. Powinien też po raz pierwszy działać prowizoryczny zegar, pokazujący wynik i odmierzający czas. Wielka tablica świetlna kupiona w drugiej połowie lat 80-tych na Węgrzech (pierwszym wyświetlonym na niej nazwiskiem strzelca bramki był Andrzej Orzeszek) nie działa od ponad dziesięciu lat.

źródło: Sport



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2018 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online