Forum
 

W Warszawie także bez Jarki

Bez Dawida Jarki zagrają dziś w Warszawie piłkarze zabrzańskiego Górnika. Piłkarz ostatnio swoją formą nie zachwycał, ale powód jego absencji jest inny. Najlepszy tej jesieni strzelec zabrzan doznał kontuzji kolana, co oznacza, że runda dla niego dobiegła już końca.  Na boisku. We wtorek bowiem odbędzie się w jego sprawie posiedzenie Wydziału Gier. Jak już informowaliśmy, menedżer piłkarza Jarosław Kołakowski zarzucił Górnikowi sfałszowanie kontraktu z Jarką. Chodzi o zapis kwoty odstępnego. Właśnie we wtorek sprawa ma znaleźć swój finał.

Czy brak Jarki to poważne osłabienie zabrzan? Miesiąc temu pewnie tak, ale obecnie 20-latek gra zdecydowanie poniżej oczekiwań. – Tak, Dawid jest w słabszej formie. To cały czas młody piłkarz, który swojej dyspozycji nie potrafi jeszcze ustabilizować. Zamieszanie wokół jego kontraktu też w spokojnym przygotowaniu się do gry nie pomaga – twierdzi trener zabrzan, Ryszard Wieczorek, który meczem z Legią debiutował w ligowym meczu na zabrzańskiej ławce. I był to debiut bolesny, bowiem zespół Jana Urbana wygrał na Roosevelta wysoko, 3-0.

Wtedy głośno zaczęto mówić o problemach Górnika z bramkarzami. Nie wyszedł mecz Tomaszowi Laskowskiemu, w kolejnych próbach nie zachwycał Mateusz Sławik. Ostatecznie sprowadzono do Zabrza Borisa Peskovica. – Wiem, że kompletnie nie wyszedł mi mecz z Wisłą. Błąd przy golu na 0-1 był decydujący, a ja go popełniłem. Mecz z Legią to okazja to rehabilitacji – twierdzi Peskovic. Dyrektor sportowy Górnika Krzysztof Hetmański uważa, że gra Słowaka dziś na Łazienkowskiej nie będzie miała wpływu na prowadzone z nim rozmowy o nowym kontrakcie. – Boris miał dobrą rundę i w takie jej zakończenie wierzę w Warszawie. Potem będziemy rozmawiać – to opinia Hetmańskiego.

Jarkę w ataku może zmienić Tomasz Moskal. Nie można wykluczyć, że trener Wieczorek postawi na szybkiego Marcina Malinowskiego. Ostatnie mecze pokazują, że większym problemem jest zastąpienie w drugiej linii Konrada Gołosia, a on też w Warszawie nie zagra. Wracają natomiast do gry Tadas Pepeczkys i Piotr Gierczak. – Jeżeli kogoś z Górniku brakowało w meczu z nami, to właśnie Piotra. Brzęczek nie miał z kim w drugiej linii pograć w piłkę – twierdzi Kamil Kosowski. – Górnik w Warszawie? Jeżeli zagra jak z nami, to nie ma wielkich szans. Stać go jednak na więcej, a Legia to mimo wszystko nie Wisła – kończy Kosowski, obiecując, że trzyma kciuki za zabrzan.

źródło: Sport



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2018 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online