Forum
 

Rozmowa z Jerzym Brzęczkiem, kapitanem Górnika

» Mecze Górnika z Legią to kanon polskiej ligi. Co pan czuje przed dzisiejszym występem na Łazienkowskiej?
Jerzy Brzęczek: - Wokół Legii zawsze było i jest sporo szumu, kontrowersji i specyficznej otoczki, ale też dzięki temu o mobilizację drużyny na pewno nie musimy się martwić. Wielu piłkarzy mówi, że to mecze inne niż wszystkie, ale dla mnie to po prostu kolejny ligowy występ w tym sezonie. W swojej karierze rozegrałem wiele spotkań o dużym ciężarze gatunkowym i z rywalami o sporej renomie.

» Nie przechowuje pan w pamięci pewnego konkretnego spotkania z legionistami?
- Wiem do czego pan zmierza. To prawda, że jedno takie spotkanie było. Chodzi oczywiście o mecz z 1994 roku, gdy Górnik walczył o tytuł mistrzowski. Zasługiwaliśmy wtedy na wygranie ligi, bo graliśmy świetnie przez cały sezon, także w tym ostatnim, decydującym meczu. W dodatku dobrze nam się to spotkanie układało i z mojego podania Marek Szemoński zdobył dla nas bramkę. Co było potem, każdy chyba wie... Ja powiem tylko tyle, że był to mecz, hmmm, specyficzny.

» Specyfika polegała na tym, że sędzia Sławomir Redziński wyrzucił z boiska trzech pana kolegów, ułatwiając Legii zdobycie wyrównującego gola, a co za tym idzie mistrzowskiego tytułu.
- Do dziś czuję żal, bo historia Górnika mogła potoczyć się inaczej... Trzeba jednak też pamiętać, że to były inne czasy, o czym dopiero teraz tak naprawdę się przekonujemy. Ale już wtedy coś wisiało w powietrzu. Przecież rok wcześniej świętowałem tytuł z Lechem, chociaż w tabeli zajęliśmy dopiero trzecie miejsce. Tabela została jednak zweryfikowana po tym, jak w ostatniej kolejce Legia urządziła sobie ostre strzelanie na Wiśle, a ŁKS równocześnie gromił Olimpię.

» Dzisiejszy mecz ma mniejszy ciężar gatunkowy.
- Jedziemy do Warszawy, żeby zmazać plamę, jaką daliśmy w spotkaniu z Wisłą. Zadanie czeka nas trudne, ale przecież nie niewykonalne. Musimy tylko zademonstrować wszystko to, co potrafimy. Na szalę trzeba rzucić wszystkie umiejętności, ambicję i to, z czego Górnik zawsze słynął, czyli śląski charakter. Legia będzie zdecydowanym faworytem, my nie mamy nic do stracenia, a dużo do zyskania. Emocje będą więc na pewno.

» W dwóch ostatnich meczach, w lidze i Pucharze Ekstraklasy strzelił pan dwa gole. Trzeci padnie na Legii?
- Nie ukrywam, że chcę strzelić trzecią kolejną bramkę. Ale chętnie oddam to trafienie komuś innemu, żeby tylko był to gol zwycięski!

źródło: Dziennik Zachodni



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2018 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online