Sentymentalna podróż Wieczorka

Ryszard Wieczorek - człowiek, który na stałe zapisał się w historii kieleckiej Korony - w sobotę wróci na wydeptane ścieżki jako rywal. Czy sentymenty powędrują do kieszeni? Będzie o to trudno... – pisze katowicki Sport. 

Była już ciepła wiosna 2005 roku, gdy ekipa kieleckiej Korony wybrała się na arcyważny mecz do Bełchatowa. Stawka była niepoślednia, ewentualne zwycięstwo otwierało bowiem bramy ekstraklasy - dla Kolportera po raz pierwszy w dziejach.

Jeden w życiu

Dla kielczan mecz rozpoczął się dramatycznie - już w 10. minucie spotkania czerwoną kartkę ujrzał Robert Bednarek i goście do końca grali w osłabieniu. Po zaciętym meczu to jednak oni wznieśli ręce w geście triumfu. Zwycięstwo 2-1 wywołało w Kielcach euforię...

Co było potem? - Potem była już tylko szalona noc pod gwiazdami - wspomina z rozrzewnieniem kierownik Kolportera, Paweł Wolicki. - To były niezapomniane chwile, ale również potem przeżywaliśmy wspólnie wiele wzruszeń. Mimo że swą funkcje pełnię od wielu lat, przy trenerze Wieczorku bardzo wiele się nauczyłem i korzystam z tego do dziś. Był dla mnie wzorem szkoleniowca - przeambitny, konsekwentnie dążący do wytyczonego celu i bez reszty zaangażowany w to, co robi. W swoim życiu nie spotkałem równie pracowitego człowieka.

Kto nie przepada za czytaniem laurek, powinien wybrać artykuł na innej stronie. Niniejszy tekst nie może być inny z prostego powodu - Ryszard Wieczorek kieleckim etapem swojej kariery nie dał na to szans. Tego samego zdania jest Sławomir Rutka, który w Koronie spędził pięć ostatnich lat: - Szczególnego miejsca w klubowej historii nikt mu już nie zabierze. To właśnie pod jego wodzą po raz pierwszy miałem okazję trenować pod ciągłym monitoringiem pracy serca i zakwaszenia organizmu. Szalenie mi to imponowało. A potem ustawienie zespołu i wpajana nam taktyka - to był klucz do kolejnych zwycięstw. Na współpracy z tym trenerem skorzystałem bardzo wiele i mogę się o nim wypowiadać tylko w samych superlatywach.

Podobnych głosów usłyszeliśmy w redakcyjnym telefonie o wiele więcej. Szacunku do trenera nigdy nie kryli też kibice Korony. Wychodzi więc na to, że gdyby zespół awansował do europejskich pucharów, dla wielu kielczan trener Wieczorek mógłby się w jednej chwili stać postacią wręcz pomnikową. Marzenia o krajowych laurach i podboju kontynentu nie doczekały się jednak najsłodszej puenty. Na finiszu poprzedniego sezonu drużyna Kolportera złapała zadyszkę. Nie było miejsca w czubie tabeli, nie było Pucharu Polski, stadiony Europy pozostały tylko marzeniem...

Z zamkniętą przyłbicą

Pożegnanie Wieczorka z Koroną odbyło się z klasą - podziękowania, uściski dłoni, wyrazy uznania. Szkoleniowa pauza nie trwała długo. Dzisiaj nasz bohater restauruje szacowną firmę pod szyldem Górnik Zabrze.

I jeszcze jeden głos. - Chciałbym trenerowi podziękować za wspólną przygodę - mówi Piotr Burlikowski, u boku Wieczorka dyrektor sportowy Korony, obecnie w Arce Gdynia. - Obym jeszcze miał kiedyś okazję popracować z takim szkoleniowcem. Uczciwy, szczery, bardzo poważnie traktujący swoje obowiązki. Wady? Sądzę, że jeśli zadba o lepszy kontakt z drużyną, w Polsce będzie kiedyś najlepszy w swoim fachu. Patrząc na to, co dzieje się w tym sezonie w Zabrzu, wszystko idzie w tym kierunku...

Burlikowskiego w Koronie już nie ma, ale przyznaje, że na sobotni mecz czeka z niecierpliwością. On również wie, że wizyta Wieczorka w Kielcach będzie miała coś z melodramatu. Ludzie, których połączyły piękne dni, na 90 minut będą musieli zresetować pamięć i z zamkniętą przyłbicą stoczyć bezpardonowy bój o prestiż przez duże P. Na długo przed pierwszym gwizdkiem wiadomo, że sobotni wieczór stanie się tylko uwerturą do... gorączki sobotniej nocy.

źródło: Sport



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2020 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online