Forum
 

Jarka: Woda sodowa mi nie grozi

Dawid Jarka (fot. drożdżal)Rozmowa z Dawidem Jarką, strzelcem czterech goli.
» Gdy w 86 minucie meczu schodził pan z boiska, dwanaście tysięcy kibiców zgotowało panu owację na stojąco. Trener Ryszard Wieczorek chyba przewidywał taką reakcję widzów i właśnie dlatego dokonał tej zmiany? 
Dawid Jarka: Na pewno i nie mam do niego pretensji, że ściągnął mnie z boiska (śmiech). A tak poważnie, to gdy usłyszałem tę owację poczułem niezwykły dreszcz. Dałem z siebie 110 procent, ale było warto. Cztery gole w jednym meczu nie zdarzają się często. Co prawda kiedyś strzeliłem już sześć, ale to było w Gwarku Zabrze, a więc w zespole juniorów.

» W spotkaniu z Polonią Bytom był pan już bliski takiego wyczynu: skończyło się na trzech bramkach i zmarnowałem stuprocentowej okazji...
- Nie śni mi się to po nocach. Wtedy powiedziałem, że jeszcze doczekam czterech trafień, ale szczerze mówiąc nie przypuszczałem, że stanie się to tak szybko.

» W tym sezonie zdobył już pan dziesięć goli, z których osiem strzelił pan w spotkaniach derbowych: trzy Polonii, jeden Odrze Wodzisław i cztery Zagłębiu. Co takiego jest w tych meczach z drużynami z sąsiednich miast, że właśnie w nich pogrąża pan rywali?
- Nie zastanawiałem się nad tym, ale rzeczywiście to trochę niezwykła statystyka. Do każdego meczu przystępuję maksymalnie zmobilizowany, bez względu na to, kto stoi po drugiej stronie boiska.

» Pana seria jest imponująca, podobnie jak złożona już kilka tygodni temu deklaracja, że w tym sezonie mierzy pan w tytuł króla strzelców. Śledzi pan poczynania konkurentów?
- Gdy kolejka się kończy, to wieczorem, już na spokojnie, zaglądam kto strzelał w niej gole. Przede wszystkim jednak patrzę na siebie, bo to ja muszę zdobyć ich jak najwięcej, inaczej tego tytułu zdobyć się nie da. Teraz czuję, że mam wiatr w żaglach i chcę to maksymalnie wykorzystać.

» Tomasz Hajto w swoich wypowiedziach podkreśla, że na pana gole pracuje cały zespół, trener Wieczorek ostrożnie mówi "rośnie nam ciekawy napastnik". Nie czuje pan, że koledzy i szkoleniowcy próbują przyłożyć kompres na rozgrzaną głowę swojego egzekutora?
- Obie wypowiedzi są prawdziwe, gole strzelam dzięki świetnym podaniom kolegów, 15 sierpnia skończyłem 20 lat, więc jestem jeszcze na dorobku i wszystko dopiero przede mną. Woda sodowa na pewno mi nie grozi.

źródło: Dziennik Zachodni



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2018 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online