Forum
 

Kto kogo uderzył?

Tomasz Hajto (fot. drożdżal)W 30 minucie sobotniego spotkania doszło do kontrowersyjnej sytuacji. Tomasz Hajto wykonał rzut wolny, trafił piłką w Adriana Marka, a ten padł jak ścięty i zaczął zwijać się z bólu. Gospodarze kontynuowali jednak swoją akcję, a jej ostatnim akcentem było wyjście Tomasza Zahorskiego sam na sam z Szymonem Gąsińskim. Bramkarz Zagłębia wygrał ten pojedynek i jest to ostatnia pewna scena z tego dramatu.

Potem Gąsiński błyskawicznie podbiegł do Zahorskiego i własnoręcznie próbował mu odpłacić za nieprzerwanie akcji.

- Adrian leżał na boisku i wyglądało na to, że ma bardzo poważną kontuzję. Tymczasem zabrzanie w najlepsze, z uśmiechami na twarzy, rozgrywali akcję po obwodzie i prawie strzelili nam gola. Nie wytrzymałem nerwowo, rzeczywiście odepchnąłem, ale nie uderzyłem Zahorskiego, za to on trafił mnie głową. Potem jeszcze pojawił się Hajto, który coś wrzeszczał - opowiadał bramkarz Zagłębia.

Kapitan Górnika rzeczywiście przebiegł kilkadziesiąt metrów i zaatakował Gąsińskiego.

- Rzucił się na Zahorskiego, chciałem chłopakowi pomóc. Skończyło się na słowach i odepchnięciu bramkarza, na pewno jednak nie zadałem nikomu ciosu - oświadczył Hajto.

W efekcie zdarzenia obaj zawodnicy otrzymali żółte kartki. U Marka stwierdzono natomiast mocne stłuczenie łuku żebrowego.

źródło: Dziennik Zachodni



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2018 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online